Znaczna część niegdyś zielonego obszaru Radżastanu stała się pustynią. Ludność związana z cywilizacją Saraswati zaczęła migrować w poszukiwaniu lepszych warunków życia, kierując się głównie na wschód – do dorzecza Gangesu i Jamuny, oraz na południe – do Godawari. Okres migracji ludów wiązano początkowo z inwazją Ariów, jednak jest bardzo prawdopodobne, iż jej główną przyczyną było wyschnięcie Saraswati i innych rzek.
Co spowodowało tak drastyczne zmiany środowiska? Dotychczasowe badania pozwalają przypuszczać, że zanik Saraswati nastąpił wskutek nałożenia się kilku czynników: tektonicznego (zmiana biegu rzek źródłowych), klimatycznego (ocieplenie, spadek opadów) oraz hydrologicznego (odcięcie odcinków źródłowych wskutek kaptażu, czyli przechwycenia ich wód przez inne rzeki). Godne uwagi są analogie między ustaleniami nauki a opisami mitologicznymi: siedem boskich rzek wypływało z powoli poruszającego się węża, który może odzwierciedlać ruch lodowca w Himalajach, natomiast „drżące góry”, w których gnieżdżą się demony zwalczane ogniem przez bogów, można wiązać z epizodami sejsmicznymi. Czyżby zatem język nauki nie był jedynym, w którym daje się opisać dzieje Ziemi?
O sakralnym charakterze chińskiej Huang He zadecydowała rola żywicielki, a także fakt, że płynie ona przez pustynię Ordos. Za sprawą dobrego ducha jej wód żyzna gleba była transportowana i osadzana na chińskich ziemiach. W przedmuzułmańskiej Arabii panował politeizm, a każdy szczep miał swoje główne bóstwo. Często było nim źródło lub studnia. Starożytni Egipcjanie przez tysiąclecia boską cześć oddawali Nilowi, który ich nie tylko żywił, ale i bronił. Wylewy rzeki zapewniały obfite zbiory. Jej przybory regulował bóg Hapi rezydujący na wyspie File blisko pierwszej katarakty przy Asuanie, zamykającej z południa przed wrogimi plemionami nubijskimi drogę wodną do Egiptu. Chrześcijański Kościół abisyński utrzymuje do dziś, że przystanią Arki Przymierza jest klasztor koptyjski na wyspie na jeziorze Tana, z którego wypływa Nil Błękitny.
Najdłuższą rzeką rosji, piątą pod względem długości na świecie, jest Jenisej, święty dla ludów Ketów i Nganasanów. Uważają ją za odpowiednik osi kosmicznej prowadzącej z nieba do podziemnej krainy bogini Chośadam, która została zesłana do dolnego świata za zdradę z Księżycem. Bieg Jeniseju symbolizuje ucieczkę Chośadam po wygnaniu przez herosa Albę na wyspę zmarłych na północy. Niebiańskim symbolem Jeniseju są tęcza i Droga Mleczna. W mitach ludów syberyjskich często pojawiała się rzeka łącząca trzy światy: górny, średni i dolny. Jej źródło znajdowało się w świecie górnym, zaś ujście w dolnym, pod którym rozciąga się podziemne morze. Szaman chcąc dostać się do krainy duchów, musiał przejść przez most „cienki jak włos z końskiego ogona”. Według Ewenków podróżował zwykle rzeką po wszystkich światach w łódce z kory brzozowej. Udawał się w dół rzeki, żeby odprowadzić dusze zmarłych do dolnego świata lub ku górze, by zdobyć wiedzę i moc.
Jenisej stanowi ważny szlak żeglugi śródlądowej od Krasnojarska do ujścia, lecz tylko latem, gdyż na długich siedem miesięcy zamarza. Prowadzone jest tam również intensywne rybołówstwo – łowi się jesiotra, bieługę, sterleta. W górnym biegu rzeki znajdują się dwie wielkie hydroelektrownie: Krasnojarska i Sajano-Suszeńska.
Jordan jest wyjątkową rzeką dla chrześcijan i wyznawców judaizmu. Nad jej brzegami działali św. Jan Chrzciciel i Jezus, przekraczał ją naród wybrany pod wodzą Jozuego, gdy wchodził do Kanaanu. Przeprawianie się Izraelitów przez Jordan interpretowano w czasach chrześcijańskich jako sakrament chrztu. Ryby uświęcone Jordanem można było jeść nawet w dni postne, co przeszło potem do tradycji chrześcijańskiej. Nad jego brzeg ciągnęli Judejczycy, aby św. Jan ich ochrzcił (…przyjmowali od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając przy tym swe grzechy). Był wśród nich także Jezus. Na pamiątkę tego wydarzenia grekokatolicy obchodzą święto Jordanu. Oczyszczanie z grzechów wywodziło się z prastarej idei ponownego narodzenia przez wyjście z macierzyńskiego łona wody. Dziś Jordan, intensywnie wykorzystywany do nawadniania i celów energetycznych, niesie coraz mniej coraz brudniejszej wody.
Świętymi rzekami chrześcijan są też „cedrony”, przepływające przez kalwarie, odwzorowujące układ przestrzenny Jerozolimy i okolic. Współcześnie Cedron w Kalwarii Zebrzydowskiej traktowany jest jako rzeka święta głównie przez pielgrzymów odbywających Dróżki Męki Pańskiej. Ludzie mieszkający nad Cedronem uważają go za zwykłą rzekę, choć niektórzy pamiętają dawne zwyczaje kąpieli uzdrawiających i zabierania wody z Cedronu w Wielki Piątek do celów leczniczych.
Skoro w wielu kulturach i religiach rzeki mają charakter sakralny, wydawałoby się, iż powinny cieszyć się czcią i poszanowaniem. Tymczasem na ogół są najbardziej zdegradowanymi elementami środowiska. Współczesna kultura duchowa, do której zalicza się naukę, sztukę i religię, została zdominowana przez ten pierwszy składnik, co doprowadziło do jednostronnego, wąskiego rozumienia człowieka, przyrody i ich wzajemnych relacji. Człowiek cywilizacji naukowo-technicznej zdesakralizował świat. Zagubienie świadomości duchowego wymiaru rzeczywistości, odcięcie od transcendencji, prowadzi do zagłady wielu ekosystemów. Tymczasem istnieją różne drogi prowadzące do poznania – komplementarne w stosunku do siebie. Jak pisał Jan Paweł II, …między rozumem […] a wiarą nie może być istotnego konfliktu. Wiara uznaje autonomię naturalnego rozumu […] wiara i nauka należą do odmiennych porządków poznania…
Drogą do przezwyciężenia obecnego kryzysu ekologicznego mogą być tylko zmiany w sferze moralności i etyki. A rzeki, ze względu na ogromne znaczenie w życiu człowieka, powinny być otoczone poszanowaniem i ochroną ze względu na wartości uniwersalne – nawet bez uzasadnień mitycznych i religijnych.

Indyjskie hulmany mogą być święte, pomocne, a nawet uprzykrz...

Niezbyt nadawali się na przywódców. Większość lepiej znała s...

Majestatyczne lasy Borneo znikają wśród dymu i trocin. Sławn...

Po katastrofie z 11 marca 2011 r. w japońskiej elektrowni a...

Ilość wilgoci na ziemi pozostaje niezmienna od lat. Woda, która miliony lat temu piły dinozaury, dalej krąży w środowisku. Czy wystarczy jej dla coraz bardziej zaludnionego świata?

Polska wysycha! Pod względem zasobów wody jesteśmy prawie jak pustynny Egipt! Czy takie alarmistyczne doniesienia są prawdziwe i czy naprawdę powinniśmy się obawiać posuchy w kranach?
John Stanmeyer i jego zdjęcia... Podoba mi się ta skromność, że mimo tego, że zrobił kawał dobrej roboty, przyznaje, iż to miejsca i ludzi stworzyli ten \'\'blask". Artykuł zdecydowanie na tak. Podoba mi się odwołanie do mitologii. Woda od początku życia, aż po sam kres ma dla nas ogromne znaczenie i to właśnie zostało dobrze przedstawione.
bardzo ciekawy artykuł, który uświadamia, że wodę należy szanować. Obecnie nie jest ona aż tak istotna w sferach sakralnych, ale jest potrzebna wszystkim istotom żywym do prawidłowego rozwoju i funkcjonowania.
ciekawie napisane;)
Blondynka znów w podróży - tym razem w Chinach!
Dzisiaj rozpoczyna się sprzedaż biletów i karnetów na wydarzenia odbywające się w ramach Brave Festival - festiwalu przeciw w...
Na przykładzie ponad 60 fotografii - pochodzących z zasobu warszawskich archiwów państwowych oraz zbiorów rodzinnych warszawi...
Mieszkańców Śląska i wszystkich odwiedzających ten region w przyszły weekend, serdecznie zapraszamy do odwiedzenia w tym terminie Muzeum w Gliwicach....
Przepraszam za wszystkie złe myśli. Szczególnie po akcji z kostkami lodu, Tajowie nie byli najbardziej uśmiechniętym narodem w moich oczach. Kraj ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.