Smok ze Śląska

5 kwiecień 2009


Zbiegło się to akurat z wyjazdem dr. Suleja do Stuttgartu. – W tamtejszym Muzeum Przyrodniczym oglądałem w komputerze zdjęcia kości drapieżnych gadów z triasu, ale wciąż coś mi w nich nie pasowało – mówi. – W pewnym momencie spojrzałem na stojący wysoko na szafie odlew czaszki allozaura, drapieżnego dinozaura pochodzącego z jury, środkowego  okresu mezozoiku – wspomina. – Widziałem ją już wielokrotnie i nawet trochę marzyłem o podobnym znalezisku. I kiedy tak się w nią wpatrywałem, nagle mnie olśniło. Przecież znaleziona przez nas mózgoczaszka jest bardzo podobna!
Początkowo wydawało się to niewiarygodne. Paleontolodzy na całym świecie odnajdywali pochodzące z triasu dinozaury drapieżne, ale zupełnie innego rodzaju niż allozaur, który wraz ze słynnym tyranozaurem tworzy grupę największych potworów wszech czasów. Według podręczników paleontologii grupa tych gigantów pojawiła się 30 mln lat po naszym podobnym do allozaura zwierzaku. Naukowcy przeprowadzili dokładną analizę gąbczastej struktury kości Smoka, kształtu jego kości kończyn, czaszki i mózgoczaszki i spostrzeżenie dr. Suleja się potwierdziło. Smok jest najstarszym przedstawicielem linii ewolucyjnej wielkich dinozaurów drapieżnych, na końcu której pojawił się T. rex.
Nasz dinozaur miał ok. 4–5 m długości. – Odnaleźliśmy też kilka jego zębów – opowiada Grzegorz Niedźwiedzki. – Są płaskie i piłkowane, przystosowane do cięcia mięsa. Największe z nich mają prawie 7 cm długości. Stanowiły zapewne straszliwą broń podczas ataku na ofiarę. Są tak dobrze zachowane, że widać nawet ślady przyrostów na powierzchni szkliwa, dotąd obserwowane wyłącznie u wysoko rozwiniętych teropodów. W jego czaszce naukowcy dostrzegli cechy pierwotne, np. wąskie, trójkątne otwory przedoczodołowe i zaawansowane ukształtowanie mózgoczaszki.
Wszystko wskazuje na to, że Smok potrafił szybko biegać na tylnych kończynach. Sprawne poruszanie ułatwiała mu mocna i lekka konstrukcja szkieletu. Miał też długie kończyny przednie. – Na kościach łap zauważyliśmy wiele zagadkowych wgłębień – dodaje Niedźwiedzki. – Prawdopodobnie są to zabliźnione uszkodzenia, które wytworzyły się jeszcze za jego życia. Domyślamy się, że rany te powstały podczas walk, jakie mogły ze sobą toczyć dinozaury podczas rywalizacji o teren łowiecki lub o samicę w walkach godowych.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2010-02-02 18:22

    No i mamy własnego dinozaura! ;-)

Autor

Ostatnio czytali

  • artur
  • tami
  • Ola Sieczka
  • Formor
  • Agnieszka_K
  • pierzgal
  • siwy
  • leela
  • Zbigniew
  • Flower
  • Wiesław M
  • tomelka7
  • nusia
  • Dagus
  • jujulita
  • monika p

Czytali także

Aktualności

Blogi NG

  • LosWiaheros

    Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...

  • LosWiaheros

    Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się