Smok ze Śląska

5 kwiecień 2009


Z tych pierwszych wyewoluowały ssaki – grupa małych, nocnych stworzeń, które początkowo pętały się pod nogami gigantów i nie miały wielkiego znaczenia w przyrodzie. Tymczasem i im, i gadom ssakokształtnym urosła niezwykle silna konkurencja: dinozaury. Przejęcie przez nie władzy nastąpiło 220–210 mln lat temu, w pierwszej części ery mezozoicznej, w okresie zwanym triasem. Wielu badaczy doszło więc do wniosku, że w tym czasie musiała zdarzyć się jakaś katastrofa, która spowodowała wymieranie gadów ssakokształtnych. Niektórzy uważali, że wywołał ją upadek planetoidy. Pojawiły się wręcz doniesienia o odkryciu krateru, który miałby być śladem po kataklizmie. Nic więc dziwnego, że osady z tamtych czasów przyciągały badaczy. Każde znalezisko z tego przełomowego okresu mogło przecież rzucić nowe światło na zagadkę powstania dinozaurów.
Naukowcy mieli nadzieję, że takie skały znajdują się w cegielni w Lisowicach. – Odwiedzałem ją wielokrotnie od ponad 20 lat – opowiada prof. Jerzy Dzik. – Bez efektów – przyznaje.
Zdarza się, że ogromna wiedza i doświadczenie to za mało. Czasem aby znaleźć niezwykły okaz, trzeba po prostu mieć szczęście, pojawić się w odpowiednim momencie we właściwym miejscu. Latem 2005 r. do Lisowic zawędrował Robert Borzęcki, zbieracz minerałów, właściciel największej ich kolekcji w Polsce i założyciel prywatnego muzeum. – Byłem przekonany, że nic tam ciekawego nie będzie – relacjonuje. – Ale dla świętego spokoju zawsze sprawdzam wszystko, co się da.
Poszukiwał minerałów, lecz zwrócił uwagę na skamieniałości. – I wtedy zauważyłem trzy małe fragmenty – wspomina. – Podobnie jak kawałki drewna miały czarną barwę i lekko zbrużdżoną powierzchnię, były jednak od nich cięższe.
Kolekcjoner zawiózł znaleziska do domu i odłożył na półkę. Ponownie obejrzał je dopiero jesienią. Okazało się, że miały budowę gąbczastą, jak kości, a nie drewno. Borzęcki zrobił im więc fotografie i wiosną 2006 r. umieścił na witrynie popularnego forum paleontologia.pl z prośbą o pomoc w identyfikacji szczątków.
– Z obawy przed złodziejami skamieniałości nie zdradził jednak miejsca ich pochodzenia – dr Sulej chwali kolekcjonera. – Mimo że nie miał pewności, co to dokładnie jest, zdawał sobie sprawę, że tego typu znaleziska są w Polsce unikalne. Zaś moderator forum zablokował wpis i skierował jego autora do mnie – mówi dr Sulej. – Wkrótce się spotkaliśmy.
Sulej postanowił jak najszybciej odwiedzić cegielnię w Lisowicach. Wybrał się tam już wiosną 2006 r. razem z Grzegorzem Niedźwiedzkim. – Od razu trafiliśmy na liczne kości i małą rybią łuskę – opowiada. Wszystko wskazuje na to, że podczas robót w cegielni odkryte zostały cenne dla badaczy pokłady, do których prof. Dzik nie miał wcześniej dostępu.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2010-02-02 18:22

    No i mamy własnego dinozaura! ;-)

Autor

Ostatnio czytali

  • artur
  • tami
  • Ola Sieczka
  • Formor
  • Agnieszka_K
  • pierzgal
  • siwy
  • leela
  • Zbigniew
  • Flower
  • Wiesław M
  • tomelka7
  • nusia
  • Dagus
  • jujulita
  • monika p

Czytali także

Aktualności

Blogi NG

  • LosWiaheros

    Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...

  • LosWiaheros

    Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się