Śmiercionośne kontakty

26 marzec 2009
Śmiercionośne kontaktyZdjęcia: Lynn Johnson

We wrześniu 1994 r. wśród koni wyścigowych pod Brisbane w Australii wybuchła epidemia. Stało się to w spokojnej miejscowości Hendra, pełnej stajni, torów wyścigowych, kafejek i kiosków, w których można nabyć kupony zakładów bukmacherskich.

Pierwszą ofiarą była źrebna klacz o imieniu Drama Series. Zachorowała na pastwisku, a jej stan pogarszał się gwałtownie. Próbowały ją ratować trzy osoby – trener, stajenny i weterynarz. Mimo to po dwóch dniach Drama Series padła, a przyczyna choroby pozostawała nieznana. Ukąsił ją jadowity wąż? Zjadła coś trującego na zaniedbanym pastwisku? Te hipotezy nie znalazły potwierdzenia. W ciągu dwóch tygodni zachorowała natomiast większość koni w stajni. Zwierzęta miały gorączkę, zaburzenia oddychania, puchły im pyski. Niektórym z nozdrzy ciekła krwawa piana. Mimo wysiłków weterynarza w ciągu paru dni padło jeszcze 12 sztuk. Mało tego – rozchorował się sam trener, a później również stajenny. Lekarz, który skrupulatnie przestrzegał zasad higieny, pozostał zdrowy. Trenera wzięto do szpitala, gdzie po paru dniach zmarł. Stajenny przeleżał gorączkę w domu – i przeżył, choć do pełni sił już nie wrócił. Badania wykazały, że konie, a także ludzie, zarazili się nieznanym dotychczas wirusem. Prędkość, z jaką zaraza szerzyła się wśród koni, była niewiarygodna. W szczytowym okresie w ciągu 12 godzin zdychało w męczarniach siedem zwierząt równocześnie, część trzeba było poddać eutanazji. Jeden z koni tak rzucał się w agonii, że lekarz nie był w stanie zbliżyć się do niego i zrobić mu zastrzyku oszczędzającego cierpień.


Przenieśmy się teraz do środkowej Afryki. W górnym biegu rzeki Ivindo w Gabonie leży wioska Mayibout II. W lutym 1996 r. nagle zachorowało tam 18 osób, które brały udział w oprawianiu znalezionego w puszczy martwego szympansa i jadły jego mięso. Objawami były: gorączka, ból głowy, wymioty, krwawienie z oczu, dziąseł, czkawka oraz krwawa biegunka. Całą osiemnastkę ewakuowano w dół rzeki, do szpitala, gdzie cztery osoby wkrótce zmarły. Ich zwłoki przewieziono z powrotem do Mayibout II i tam pogrzebano bez zachowywania szczególnych środków ostrożności; piąty chory uciekł ze szpitala i wrócił do wioski, gdzie zmarł. Wkrótce pojawiły się wtórne przypadki gorączki krwotocznej wśród krewnych i znajomych ofiar choroby, a także wśród osób, które zajmowały się pochówkiem. W sumie zachorowało 31 osób, z których zmarło 21 – co daje wskaźnik umieralności 68 proc. Kolejny przykład pochodzi z Azji, gdzie w 1998 r. na Półwyspie Malajskim zaczęły cho-rować świnie, ale też stykający się z nimi ludzie. Objawy? Wysoka gorączka, utrata przytomności, potem śmierć. Przyczyny – nieznane. Dopiero po kilku miesiącach ustalono, że i świnie, i ludzie byli zakażeni tym samym wirusem, zupełnie nowym. 105 osób zmarło, wybito 1,1 mln zwierząt.

Jak doszło do tych przypadków? Co wiąże je z ptasią grypą? Dlaczego „wspólnym mianownikiem” są tu owocożerne nietoperze? Nieznane przeraża. „National Geographic” pozwala zrozumieć i oswoić lęk.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2010-12-12 02:37

    artykul zaciekawia choc sa tylko ogolne wiadomosci,

  • Do moderacji
    2009-08-04 22:44

    Bardzo ciekawy artykuł.

  • Do moderacji
    2009-06-26 10:14

    Artykuł mnie zaciekawił, ale jest w nim zbyt dużo niedopowiedzeń.

Autor

Ostatnio czytali

  • tami
  • Formor
  • Andrej23
  • Jadwiga
  • milrohir2
  • nusia

Czytali także

Aktualności

  • Makulatura dla zwierząt

    Fundacja Viva! w porozumieniu z firmą Baj-Pros Eko informują, że rozpoczynają akcję „makulatura dla zwierząt”. Dzięki niej bę...

  • Ptolemais zaginione miasto w Libii

    Pod patronatem National Geographic Polska ukazał się album fotograficzny: "Ptolemais zaginione miasto w Libii". Publikacja je...

  • Polskie dni w Andorze 26.03-03.04.2012

    Andora to jedno z najmniejszych państw na świecie znajdujące się w Pirenejach zaledwie 200 km od Barcelony na pograniczu Fran...

Blogi NG

  • LosWiaheros

    Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...

  • LosWiaheros

    Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się