Sędziwy wędrowiec

14 czerwiec 2009


Meduzy z pewnością były tu również za czasów Shermana Bleakneya. Jednakże naukowcy sądzą, że współczesny ocean może być nawet żyźniejszy niż wtedy. Prawdopodobnie zmiany klimatyczne zmieniły dynamikę północnego Atlantyku, wprowadzając doń dodatkowe składniki odżywcze, które sprzyjają rozkwitowi meduz. A być może nadmierne połowy spowodowały zmiany w ekosystemie: starsi ludzie mówią, że żółwie skórzaste zaczęły rosnąć w siłę 20 lat temu, w czasach gdy podupadło rybołówstwo Neil’s Harhour. Gdy skurczyły się zasoby dorsza, plamiaka i włócznika, nagle wzrosły populacje kraba śnieżnego i homara. Nikt nie badał populacji meduz, ale James sądzi, że musiała się mnożyć w ślad za skorupiakami. – Ni z tego, ni z owego mamy tu ekosystem zdominowany przez meduzy. Żółwie nie są głupie. Dlatego jest ich tu tak wyraźnie więcej niż kiedyś.

To ironia losu, że ludzka działalność – tak niszczycielska dla oceanu i dla większości jego stworzeń – może jednocześnie stymulować przyrost atlantyckich żółwi skórzastych.

Zanim jednak uczcimy odporność przyrody, warto przypomnieć sobie, co zaszło na wschodnim Pacyfiku. Wszystko tam zdaje się działać przeciwko żółwiom: kłusownicy i inwestorzy na plażach, sieci dryfujące i sznury hakowe na morzu, nawet sam ocean. Wschodniopacyficzne żółwie skórzaste, gniazdujące na zachodnich wybrzeżach Meksyku i Ameryki Środkowej, migrują na południe, w poprzek równika, by żerować w bogatych w składniki odżywcze wodach, które wznoszą się z głębin u wybrzeży Chile i Peru. Jednak co kilka lat, gdy pojawia się El Nino, prądy się zmieniają, wznoszenie zatrzymuje, a Pacyfik równikowy staje się pustynią. Każdy chudy rok u wybrzeży Ameryki Południowej oznacza słaby sezon rozrodczy następnej zimy. Zaledwie garstka samic odwiedza wtedy plaże, które zwykle gościły ich setkę. Nawet w dobrych latach żółwie skórzaste wschodniego Pacyfiku mają objawy niedoboru pożywienia: są nieco krótsze i składają mniej jaj.

El Nino są ostatnio znacznie silniejsze, być może z powodu efektu cieplarnianego, choć mierzonego w dekadach naturalnego cyklu Pacyfiku też nie można pominąć. Tak czy inaczej, wydaje się, że tamtejsze żółwie są obecnie o krok od wyginięcia, choć jeszcze 25 lat temu w samym Meksyku niemal puste dziś plaże gościły co roku nawet do 75 tys. samic. Ten gwałtowny spadek uświadamia, jak szybko może się ujawnić wpływ człowieka na ocean i w jak nieprzewidywalny sposób może się on połączyć z czynnikami naturalnymi. Jednakże żółwie trwają od 100 mln lat, wędrując przez oceany. W dłuższej perspektywie, jedynej skali, która ma znaczenie dla tak sędziwego stworzenia, ludzie mogą się okazać tylko jeszcze jedną przeszkodą.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2010-07-27 08:53

    Żółwie skórzaste to fascynujące zwierzęta, bardzo ciekawy artykuł

  • Do moderacji
    2010-07-05 19:32

    sam mam żółwia stepowego.... super jest to zwierze tylko bardzo dużo śpi....

  • Do moderacji
    2010-02-19 08:19

    fascynujące jest to zdjęcie, ciekawy artkuł, pozdrawiam

  • Do moderacji
    2009-06-27 08:57

    Mnie też sie podoba.

  • Do moderacji
    2009-06-16 19:38

    Bardzo interesujące.

Autor

Ostatnio czytali

  • artur
  • tami
  • MarcinKoziol
  • maura
  • Fotodragonka
  • vina
  • Agnieszka_K
  • bozwie
  • alicca
  • paulinas
  • pierzgal
  • roxa1
  • Phiotro
  • Kurzawski
  • doris85
  • nafisss
  • Zbigniew
  • mewa
  • te_em
  • LogerM
  • Egii
  • patt1989
  • joisanna
  • bianconeri
  • _zyleta
  • MarRaf
  • milrohir2

Czytali także

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się