Schengen: droga wolna

31 marzec 2009
Schengen: droga wolnaZdjęcie: Jacenty Dędek

Nikt by nigdy nie usłyszał o małej winiarskiej osadzie Schengen w Luksemburgu, gdyby jej nazwa nie wpisała się tak mocno w długie dzieje budowy europejskiej jedności.

To tu 15 czerwca 1985 r. podpisano porozumienie o stopniowym znoszeniu kontroli na wspólnych granicach między krajami Unii Gospodarczej Beneluksu, Francją i RFN. Dziesięć lat później zniesiono ją całkowicie. Wtedy też Hiszpania i Portugalia stały się pełnoprawnymi członkami grupy. Włochy, Grecja, Austria, Dania, Finlandia, Szwecja, Norwegia i Islandia zyskały status obserwatorów, a do Schengen przystąpiły w kolejnych latach. Następne były: Grecja, Szwajcaria i Liechtenstein. Polska podpisała porozumienie wraz z innymi nowymi członkami UE, a weszło ono w życie i 21 grudnia 2007 r. Bułgaria, Cypr i Rumunia znajdą się w strefie w najbliższych latach. Zainteresowany członkostwem jest także Watykan. Ze starych krajów UE w Schengen nie ma tylko Wielkiej Brytanii i Irlandii.
Europa to pod tym względem zadziwiające miejsce na świecie. Od zarania jej dziejów różni władcy próbowali tu na najrozmaitsze sposoby budować wspólnotę, a jednocześnie przez wieki rujnowali ją morderczymi wewnętrznymi wojnami. Wiele było pomysłów na jedność tego w sumie niewielkiego kawałka ziemi o niewyraźnie zarysowanych granicach, który wygląda jak coś na kształt ślepej kiszki Azji. Zdarzało się, że koncepcje te były sprzeczne, co prowadziło do podbojów militarnych i powstawania kolejnych potęg państwowych. Najpierw Rzym rozciągnął swoje panowanie na olbrzymim terytorium, którego wielonarodowym elitom dał wspólny język – łacinę. Potem, wraz z chrześcijaństwem, nastały jednolite wartości i podwaliny kultury. We wczesnym średniowieczu Karol Wielki wcielał te idee w życie, budując strukturę państwową. Wieki później Oświecenie przyniosło myśl o równości wszystkich ludzi. W XIX w. Napoleon Bonaparte ogarnął ziemie Europy spójnym systemem prawnym. Niestety, były też próby „zjednoczenia” kontynentu siłą przez imperialno-utopijną ideologię bolszewicką oraz krwiożercze zamierzenia Hitlera.
Po I wojnie światowej, która współczesnym już wydała się niewyobrażalnym złem, nastąpił tu największy kataklizm w dziejach świata – II wojna światowa. Wtedy politycy spustoszonego kontynentu stanęli przed fundamentalnym problemem: ponieważ w pewnym sensie wszyscy jesteśmy winni tej przerażającej katastrofy, musimy raz na zawsze zapewnić naszym ojczyznom pokój – albo przestaniemy istnieć. Podstawą naszej przyszłości muszą być pojednanie i budowa instytucji wykluczających agresję.
Grupa polityków chadeckich, m.in. Francuz Jean Monnet, Włoch Alcide de Gasperi, Niemiec Konrad Adenauer i Robert Schuman, – francuski Alzatczyk, a więc człowiek pogranicza – doszła do wniosku, że najlepszym remedium będzie powrót do podstawowych źródeł moralności chrześcijańskiej, które umożliwią kontrolę działań gospodarki europejskiej np. w sektorze zbrojeniowym.
Dlatego w 1952 r. powstała pierwsza instytucja jednoczącej się Europy – Europejska Wspólnota Węgla i Stali. Trzeba docenić wielkość i śmiałość wizji przedstawionej umęczonym narodom, którym pojednanie jeszcze nie było w głowie. Wystarczy choćby wspomnieć stan ducha Polaków po 1945 r. Jednocześnie wszystko to odbywało się warunkach zimnej wojny i zagrożenia sowieckim imperializmem.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Autor

  • Andrzej Meller

    Andrzej Meller

    Specjalista w temacie Wschodu. Posiadacz irytującej opalenizny przywiezionej z licznych wypraw.

Ostatnio czytali

  • radosny
  • artur
  • tami
  • Sara
  • visciola
  • maagdalena1
  • monika p

Czytali także

Aktualności

  • Makulatura dla zwierząt

    Fundacja Viva! w porozumieniu z firmą Baj-Pros Eko informują, że rozpoczynają akcję „makulatura dla zwierząt”. Dzięki niej bę...

  • Ptolemais zaginione miasto w Libii

    Pod patronatem National Geographic Polska ukazał się album fotograficzny: "Ptolemais zaginione miasto w Libii". Publikacja je...

  • Polskie dni w Andorze 26.03-03.04.2012

    Andora to jedno z najmniejszych państw na świecie znajdujące się w Pirenejach zaledwie 200 km od Barcelony na pograniczu Fran...

Blogi NG

  • LosWiaheros

    Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...

  • LosWiaheros

    Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się