Kolejne trzy dni wędrówki przez góry Atacamy. Konsekwentnie oddalamy się od cywilizacji. Zupełna pustka i wiatr, przed którym nie ma ucieczki. Czasami tylko na brunatnych zboczach pojawiają się złocące się w słońcu stada wikuni. Kolejne etapy i biwaki Aqua Caliente, Agua del Vicuna. Dopiero trzeciego dnia dostrzegamy nasz cel – Ojos. Po przejściu przełęczy zakładamy bazę pod lodowcem w miejscu zwanym Arenal. Następnego dnia przepakowujemy plecaki i ruszamy dalej przez kolejne wzniesienia, zbliżając się do naszej góry. Na wysokości 5 800 m wykopujemy platformę na ostatni obóz – konstrukcję z kamieni i piachu. Jest kosmicznie pusto, a świat wokół wydaje się młody, jakby niedawno się narodził!
I znów nocne wyjście, mozolne zdobywanie wysokości. Wulkaniczne skały o przedziwnych kształtach przypominają, że Ojos jest wygasłym wulkanem – najwyższym na świecie! Mijamy pasożytnicze wulkany Ojos. Jest naprawdę wysoko, niebawem musi być szczyt... To już koniec? Radość, ulga, spełnienie – wszystko razem. Jesteśmy na Ojos del Salado, drugim szczycie obu Ameryk! 70 lat po „praojcach” – równo, w tym samym dniu. Marzenia się spełniają!
Zejście w zadymce śnieżnej przypomina nasze Tatry. Wracamy już przez pustynię z wielkimi worami na plecach. Odkrywamy te góry od nowa… Przygodo, trwaj!
POLSKIE ZDOBYWANIE ANDÓW
Pierwsza polska wyprawa w Andy – w masyw Cordillera de la Ramada – odbyła się w latach 1933– –1934 i zapoczątkowała ekspansję polskiego alpinizmu poza Tatry. Jej członkowie: Stefan Daszyński, Jan Dorawski (lekarz) Adam Karpiński, Konstanty Narkiewicz-Jodko (kierownik), Stefan Osiecki (filmowiec) i Wiktor Ostrowski dokonali pierwszych wejść na 5 sześciotysięczników (w tym Mercedario) oraz 3 pięciotysięczniki. Odkryto i pokonano nową drogę na Aconcaguę, nazywaną dziś Ruta de los Polacos – Drogą Polaków – wschodnim lodowcem, który dziś nosi dumną dla nas nazwę Lodowca Polaków. Osiągnięto też ówczesny polski rekord wysokości górskiej, podwyższony po pięciu latach w Himalajach (atak na liczący 7 434 m Nanda Devi East kierowany przez Adama Karpińskiego). Wyprawa miała również wybitne osiągnięcia naturygeograficzno-poznawczej. Ustalono zasięg i podział nie zbadanej przedtem grupy górskiej Cordillera de la Ramada, odkryto nieznane szczyty (m.in. Cerro N – nazwany dziś na część wyprawy Pico Polacco). Również dwa piękne lodowce w rejonie Mercedario nazwano w 1968 r. „polskimi”: Glaciar Karpiński i Glaciar Ostrowski! Sukcesy pierwszej wyprawy andyjskiej kontynuowała druga, z 1937 r. – m.in. zdobyto drugi szczyt Ameryki Południowej – Ojos del Salado (6 893 m) – i osiem innych sześciotysięczników oraz skartowano nieznane tereny w rejonie Puna de Atacama.
UCZESTNICY WYPRAWY
WOJCIECH LEWANDOWSKI
Geograf, pracownik naukowy UW, uczestnik wielu ekspedycji alpinistycznych i naukowych.
AGNIESZKA ADAMOWSKA
Objechała Australię, Amerykę Pn. i Azję. Wspinała się w Alpach, G. Skalistych, Andach.
GRZEGORZ KUDYBA
Uczestnik wypraw wspinaczkowych w góry Ameryki Południowej i Afryki.
PIOTR BUCKI
Alpinista i podróżnik. Instruktor wspinaczki sportowej AWF, wspinał się w Alpach, Tien-szan, Himalajach.
WOJCIECH MARZEC
Alpinista, uczestnik wypraw w góry Azji (Pamir, Sajan Wschodni, Ałtaj), na Kaukaz i w Andy.
JAK POWSTAJĄ PENITENTY
Oryginalne, smukłe, ostrosłupowe formy śnieżno-lodowe występujące najczęściej na lodowcach gór wysokich strefy zwrotnikowej i gorącej (Andy, Hindukusz, Pamir, niektóre zakątki Himalajów, Kilimandżaro) powstają w wyniku selektywnej ablacji (proces topnienia lodowców) powierzchni lodowca. Tworzą charakterystyczne szeregi form ustawionych ze wschodu na zachód. Poszczególne turniczki są najczęściej nachylone do powierzchni terenu pod kątem 70-80°, co ma związek z szerokością geograficzną masywu górskiego (kąt padania promieni górującego słońca). Ich wysokość waha się najczęściej od 0,5 do 2 m, choć zdarzają się też formy kilkumetrowe. Penitenty są zwykle formami sezonowymi, tworząc się od wiosny do zimowych śniegów. W Andach, gdzie panują ekstremalne warunki, spotykane są formy wieloletnie. Ich nazwa wywodzi się z języka hiszpańskiego; penitentes – pokutnicy lub nives penitentes – śniegi pokutujące, bowiem do złudzenia przypominają kształtem niekończące się szeregi zakapturzonych mnichów (pokutników).

Wakacyjna ziemia obiecana warta jest oczywiście każdych pien...

Po wizycie w sułtanacie Brunei, malutkim państewku na Borneo...

Plany urlopowych wojaży często są impulsem do zakupu aparatu...

Z prądem, ale pod prąd – można powiedzieć o zmaganiach uczes...
Blondynka znów w podróży - tym razem w Chinach!
Dzisiaj rozpoczyna się sprzedaż biletów i karnetów na wydarzenia odbywające się w ramach Brave Festival - festiwalu przeciw w...
Na przykładzie ponad 60 fotografii - pochodzących z zasobu warszawskich archiwów państwowych oraz zbiorów rodzinnych warszawi...
Mieszkańców Śląska i wszystkich odwiedzających ten region w przyszły weekend, serdecznie zapraszamy do odwiedzenia w tym terminie Muzeum w Gliwicach....
Przepraszam za wszystkie złe myśli. Szczególnie po akcji z kostkami lodu, Tajowie nie byli najbardziej uśmiechniętym narodem w moich oczach. Kraj ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.