Walka była ich życiem – mieczem nawracali pogan.
Z czasem swe ostrze zwróciła przeciw nim historia. Po 800 latach istnienia prawdziwe dzieje zakonu krzyżackiego są dopiero odkrywane.
Łopaty poszukiwaczy zagłębiały się w miejsce anomalii wskazanej przez georadar. Płytko pod posadzką prezbiterium katedry w Kwidzynie zahaczyły o cegłę. To była, jak sądzili, średniowieczna krypta. – Zeszliśmy w dół – opowiada Łukasz Orlicki, historyk. – Odsłoniliśmy zbutwiałe wieko trumny. Wśród kości leżał kawałek metalu wyglądający jak zapinka od płaszcza.
Poniżej, 2 m pod posadzką, znajdowały się dwie kolejne mogiły. Ubogie wyposażenie mogło wskazywać na groby wielkich mistrzów krzyżackich, gdyż reguła nakazywała nawet najwyższych dostojników grzebać wyłącznie w płaszczach.
– To odkrycie, jeśli się potwierdzi, będzie bardzo ważne – stwierdza Izabela Kwiecińska, szefowa wykopalisk w katedrze. – Ţaden archeolog nie dotarł do tej pory do grobów władców średniowiecznego państwa krzyżackiego w Prusach.
Kluczem do prac – prowadzonych przez redakcję miesięcznika Odkrywca oraz Muzeum Zamkowe w Kwidzynie – były freski pokrywające ścianę katedry. Malowidła z XVI w. przedstawiają trzech wielkich mistrzów: Wernera von Orselna, Ludolfa Königa von Wattzaua i Henryka von Plauena. Tymczasem kroniki mówią, że tylko pierwsi dwaj zostali tu pochowani. – O miejscach pochówków informują nas katalogi wielkich mistrzów opublikowane w XIX w. przez niemieckiego historyka Ernsta Strehlkego. Zawierają też imiona, krótkie charakterystyki rządów, daty zgonów i lata panowania – tłumaczy prof. Jarosław Wenta, historyk z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. – Katalogi służyły duchownym zakonu odprawiającym msze w intencji wielkich mistrzów w rocznicę ich śmierci. O pochówku Henryka von Plauena nie mówią nic. Jako mistrz złożony z urzędu nie zasługiwał bowiem na indywidualne wspomnienie.
Sensację wezmą pod lupę specjaliści. Antropolog zbada kości. Na tej podstawie określi wiek, przebyte choroby, a nawet przyczynę śmierci. Na jednym ze szkieletów powinny być widoczne ślady pchnięcia nożem, tak bowiem zginął Werner von Orseln. – Jego tragiczna śmierć do dnia dzisiejszego kładzie się cieniem na tradycji zakonnej – mówi dr Janusz Trupinda, badacz z Muzeum Zamkowego w Malborku.
Zabójcą był brat Jan von Endorf. Przybył do Malborka w 1330 r. W owym czasie, od 6 lat, wielkim mistrzem był właśnie Werner von Orseln, który zdążył rozbudować zamek w Malborku i uczynić z niego stolicę na miarę europejską. Zamierzał też zreformować zakon, który przeżywał duchowy kryzys. Brat Jan zapałał jednak nienawiścią do zwierzchnika. Być może dlatego, że – jak twierdzą niektóre źródła – wielki mistrz go skarcił. Inne relacje podają, że przyczyną była urażona duma mnicha, któremu zwierzchnik odmówił prawa udziału w wyprawie. „To będzie moje lub twoje życie kosztowało, mistrzu” – taką pogróżkę miał rzucić na odchodnym. Po czym kupił nóż i zaczaił się przy wyjściu z kaplicy. Kiedy Werner von Orseln opuszczał ją po nabożeństwie, zabójca ugodził go dwa razy w pierś. Tragiczną chwilę miało wypełnić ujadanie pieska towarzyszącego swemu panu. Zaalarmowani bracia schwytali mordercę i wtrącili do lochu.

Aby wykarmić rosnącą ludzką populację, musimy podwoić produk...

Tydzień z Wielkimi Kotami! Oglądaj codziennie od poniedziałk...

Zapraszamy do zapoznania się z wynikami konkursu fotograficz...

Do roku 2050 liczba ludności świata ma dojść do dziewięciu ...
Gościu, w średniowieczu nie było Watykanu, a sam Watykan nie jest spadkobiercą Państwa Kościelnego. Poczytaj historię i konstytucję Watykanu.
wie ktoś może jacy byli DOKŁADNIE podróżnicy z XIV w. i ich odkrycia? przeryłem neta i nic :/ a mam domowe
Za zbrodnie w Polsce odpowiada Watykan/ w rozumieniu Musoliniego/mam na uwadze zbrodnie dokonane przez Krzyżakow będącego dzieckiem i pod opieką Kościoła Katolickiego i dokonującego nawracania za zezwoleniem papieży.Wojna lub bitwa pod Grunwaldem to wojna polsko-watykańska de facto.Najlepszy nasz patriota Gedroyć określił to doslownie ,że największym zagrozeniem Polski to katolicyzm.To prawda.Fragmentem tej prawdy to Krzyżacy.W artykule nie ma słowa na temat negatywnej roli kleru w Polsce i jego historycznej wrogości do Polski.Począwszy od pierwszego zdrajcy biskupa Stanisława z czasów króla B.Śmialego do dzisiejszego biskupa Glempa.Obchody Wojciecha w Pozaniu /jeszcze nie Krzyżak/
Fundacja Viva! w porozumieniu z firmą Baj-Pros Eko informują, że rozpoczynają akcję „makulatura dla zwierząt”. Dzięki niej bę...
Pod patronatem National Geographic Polska ukazał się album fotograficzny: "Ptolemais zaginione miasto w Libii". Publikacja je...
Andora to jedno z najmniejszych państw na świecie znajdujące się w Pirenejach zaledwie 200 km od Barcelony na pograniczu Fran...
Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...
Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.