Zdjęcie: Shutterstock
W Shakalandzie są i skóry, i koraliki, i wojenne tańce, i pokaz budowy chat z gliny. Oraz Baba Malinga – ubrany w skórę lamparta wódz. Jego żona częstuje mnie piwem z prosa. Pijemy je wszyscy z jednej chochli, taki obyczaj. – Tak wyglądały wioski w czasach króla Shaki – zaczyna opowieść Malinga, potomek zuluskich wodzów, który jest oficjalnie wójtem osady. Shakaland powstał w 1984 r. jako scenografia do serialu Zulus Czaka. Po zakończeniu zdjęć filmowcy oddali ją zuluskiej społeczności. Aby w niej zamieszkać, trzeba żyć jak poddani króla Shaki w połowie XIX w. Przedsięwzięciu patronuje król Zulusów – Goodwill, jedyny z plemiennych władców mający umocowanie w Konstytucji RPA. Mieszkańcy Shakalandu organizują pokazy tańców i oprowadzają przybyszów po wiosce. Uczą ich dawnych rzemiosł, tłumaczą symbolikę strojów. Tu organizowane są tradycyjne zuluskie śluby, na które decyduje się coraz więcej młodych par. Wracają do nowoczesnego świata, ale siłę czerpią z historii Doliny Królów (Emakhosini), nieopodal Shakalandu. Prowadzi do KwaDukuzy – dawnej stolicy. Na mapach figuruje ona jako Stanger – nowoczesne południowoafrykańskie miasteczko. Zupełnie zwyczajne. Kłopot w tym, że w RPA nic, co wygląda znajomo, zwyczajne nie jest.

Wakacyjna ziemia obiecana warta jest oczywiście każdych pien...

Po wizycie w sułtanacie Brunei, malutkim państewku na Borneo...

Plany urlopowych wojaży często są impulsem do zakupu aparatu...

Z prądem, ale pod prąd – można powiedzieć o zmaganiach uczes...

Wypoczywa, pomagając budować domy najuboższym. W tym roku swój urlop spędzi w Wietnamie, wcześniej odwiedziła Etiopię.

Informacje dla pragnących obejrzeć taniec z trzcinami

Żyjemy na malarycznej planecie. Kiedy patrzy się na to z punktu widzenia bogatego kraju, to może tak nie wygląda. O malarii myśli się tam czasem – o ile w ogóle się myśli – jak o problemie w zasadzie już rozwiązanym, takim jak ospa wietrzna czy choroba Heinego-Medina.
Dziennikarka i podróżniczka, autorka książek, programów telewizyjnych i filmów dokumentalnych. Z kamerą odwiedziła ponad 140 krajów świata. Jednak zawsze wraca do Afryki, na trasy dawnych myśliwych. Uwielbia Kenię i Tanzanię. Samą Republikę Południowej Afryki odwiedziła siedem razy.
Blondynka znów w podróży - tym razem w Chinach!
Dzisiaj rozpoczyna się sprzedaż biletów i karnetów na wydarzenia odbywające się w ramach Brave Festival - festiwalu przeciw w...
Na przykładzie ponad 60 fotografii - pochodzących z zasobu warszawskich archiwów państwowych oraz zbiorów rodzinnych warszawi...
Mieszkańców Śląska i wszystkich odwiedzających ten region w przyszły weekend, serdecznie zapraszamy do odwiedzenia w tym terminie Muzeum w Gliwicach....
Przepraszam za wszystkie złe myśli. Szczególnie po akcji z kostkami lodu, Tajowie nie byli najbardziej uśmiechniętym narodem w moich oczach. Kraj ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.