RPA. W kraju Zulusów

29 czerwiec 2009


Między Kapsztadem, który jest siedzibą parlamentu, a Pretorią – siedzibą rządu i prezydenta – pokonać trzeba odległość blisko 2000 km. W nie tak dawnych czasach rząd i korpus dyplomatyczny przenosiły się zresztą regularnie na kilka miesięcy z jednej stolicy do drugiej, po drodze przejeżdżając przez jeszcze jedną stolicę, siedzibę Sądu Najwyższego w tym kraju o federacyjnej strukturze władz. Stolica sądowa nazywa się zresztą najwdzięczniej: Bloemfontein – Kwietna Fontanna.
Z pewnym zdumieniem natrafiałem na informacje o tej trasie zawarte w przewodnikach. Często pojawiało się w nich słowo: monotonna, przez setki kilometrów prowadzi bowiem przez Karru. Sama ta nazwa jest fascynująca. Prawda, że to gigantyczny, prawie największy na świecie płaskowyż. Prawda, że graniczy z pustynią i ma jej pewne cechy, jeśli nie kojarzymy słowa pustynia tylko z piaskiem. Ale pasą się tam dziś setki tysięcy owiec, a kiedyś pasły się setki tysięcy antylop. Nigdzie jednak, poza Saharą, nie widziałem tak wspaniałego widoku jak niebo w nocy nad Karru, prawie zawsze bezchmurne.
Można to niebo, księżyc, planety i gwiazdy oglądać także przez teleskopy. W Sutherland, 200 km od autostrady na północ – a to w Południowej Afryce krótki dystans – jest całe miasteczko astronomiczne, z największym teleskopem na południowej półkuli. Nosi nazwę SALT, a powstał jako międzynarodowy projekt badawczy, w którym bierze też udział Polska.
Jeśli więc kogoś potrafią zafascynować bezkresne przestrzenie, niezwykłe, choć kamieniste krajobrazy i lata świetlne, które dzielą nas od gwiazd, to Karru zostaje najbardziej w pamięci i wyobraęni. Kiedy wracam myślą do lat spędzonych w Afryce, to nie tęsknię do plaż ani do parków narodowych, o których nie mówię tu nic, choć jest ich wiele, ogromnych i różnorodnych. Najbardziej pamiętam Karru.
Autor był ambasadorem Polski w RPA w latach 2000-2004.

No to w drogę

 

• Samolotem z Warszawy do Johannesburga lub Kapsztadu z przesiadką w Europie, od 3 tys. zł.

• Wynajem samochodu – już od 150 R1/dzień, land rover z miejscami do spania ok. 3000 R1/tydzień.
•  Linie autobusowe Greyhound, Baz Bus i inne sprzedają karnety wieloprzejazdowe, czyli tzw. bus passy; www.computicket.com
• Pociągi są wygodne i punktualne, słynny Blue Train kursujący na trasie Johannesburg – Kapsztad to klasyk luksusu - cena biletu od 7860 Rl; www.bluetrain.co.za

• Wycieczka objazdowa z TraveliGo RPA + Swaziland, 14 dni, 8970 zł – w cenie przeloty, przejazdy, hotele, niepełne wyżywienie, impreza sylwestrowa i opieka pilota.
• Trampingowy wyjazd z MK Tramping (RPA, Namibia, Botswana, Zimbabwe – 14500 zł, 28 dni. www.-traveligo.pl, www.mktramping.pl

PIENIĄDZE

Walutą RPA jest rand, 1 R1 = 0,40 zł; w dużych miastach karty kredytowe są powszechnie honorowane. Benzyna 1,70 R1/litr, nocleg w hostelu – już od 30 zł, posiłek w niedrogiej restauracji 20–50 zł.

• Pensjonat Acorn Tree, van Reenen St, Newlands, Kapsztad, od 240 R1, www.acorntree.co.za
• Airport Backpackers, 3 Mohawk Road, Rhodesfield, Kempton Park, Johannesburg, 2 km od lotniska, od 70 R1. n Gemini Backpackers Lodge, 1 Van Gelder Road, Crystal Gardens, Johannesburg, od 70 R1.

www.southafrica.net, www.southafrica.co.za

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2009-11-03 18:24

    Cześc, WYbieram sie do RPA za 2 tyg ( w pol listopada). Będę podróżować po wybrzezy płd-wschodnim ( Durban, St Lucia, Hluhluwa, Park Krugera, Suazi). Proszę o info jakiej pogody sie spodziewać ( podobno jest sporo deszczu). POzdro

  • Do moderacji
    2009-09-02 22:41

    Bardzo ciekawa relacja. Przyjemnie było podróżować i wspominać... pozdrawiam

  • Do moderacji
    2009-08-11 09:22

    Moich też ;)

  • Do moderacji
    2009-07-06 09:06

    RPA to kolejny kraj moich marzeń

Autor

Ostatnio czytali

  • tami
  • Phiotro
  • Andrej23
  • papi25
  • sedienta

Czytali także

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się