Zdjęcie: Jim Richardson
Aby wykarmić rosnącą ludzką populację, musimy podwoić produkcję żywności. Tymczasem wydajność z hektara nie rośnie tak szybko, jakbyśmy chcieli, a do tego garstkę najważniejszych dla naszego wyżywienia odmian zaczynają nękać zmiany klimatu i nowe choroby. Cóż zatem robić? Wrócić do przeszłości.
Aby wykarmić rosnącą ludzką populację, musimy podwoić produkcję żywności. Tymczasem wydajność z hektara nie rośnie tak szybko, jakbyśmy chcieli, a do tego garstkę najważniejszych dla naszego wyżywienia odmian zaczynają nękać zmiany klimatu i nowe choroby. Cóż zatem robić? Wrócić do przeszłości.
Dziewięć i pół kilometra od granic miasta Decorah w stanie Iowa na 360 hektarach lasów i pól pod wdzięczną nazwą Heritage Farm wszystko dzieje się dokładnie na odwrót niż na otaczających ją wielkich łanach soi i kukurydzy – filarach nowoczesnego rolnictwa. Heritage Farm to serce Seed Savers Exchange, jednego z największych pozarządowych banków nasion w USA. W 1975 r. Diane Ott Whealy dostała w spadku nasiona dwóch roślin, które jej pradziadek przywiózł do Ameryki z Bawarii w 1870 r.: wilca purpurowego (Ipomoea purpurea) odmiany Grandpa Ott i pomidora German Pink. Chcąc je zachować dla potomności, razem z mężem Kentem postanowiła stworzyć miejsce, w którym ludzie mogliby przechowywać i wymieniać podobne skarby.

Indyjskie hulmany mogą być święte, pomocne, a nawet uprzykrz...

Niezbyt nadawali się na przywódców. Większość lepiej znała s...

Majestatyczne lasy Borneo znikają wśród dymu i trocin. Sławn...

Po katastrofie z 11 marca 2011 r. w japońskiej elektrowni a...

Tuż przed świtem w pobliżu portu w Honolulu zbiera się miniszczyt handlarzy owocami morza. Jakiś tuzin kupców wchodzi do magazynu United Fishing Agency. Dla ochrony przed zimnem bijącym z chłodni na hawajskie koszule narzucili puchowe kurtki. Wyciągają swoje telefony komórkowe, wystukują numery klientów z Tokio, Los Angeles, Honolulu – każdego miejsca, w którym jada się drogie ryby – i czekają.

Profesor Jana Hajšlova zajmuje się naukowo-organicznymi zanieczyszczeniami żywności i jej bezpieczeństwem pod względem chemicznym.

Na tle Europy i świata polskie gleby mają się całkiem dobrze. To pozytywna strona znacznego rozdrobnienia gospodarstw i względnego technologicznego zacofania naszego rolnictwa.

To jedna z najbardziej naturalnych czynności, jak oddychanie czy chodzenie. Siadamy przy stole, bierzemy do ręki widelec i wkładamy do ust smakowity kęs nieświadomi, że razem z obiadem na naszym talerzu leży podwójna porcja konsekwencji. I to globalnych.
Blondynka znów w podróży - tym razem w Chinach!
Dzisiaj rozpoczyna się sprzedaż biletów i karnetów na wydarzenia odbywające się w ramach Brave Festival - festiwalu przeciw w...
Na przykładzie ponad 60 fotografii - pochodzących z zasobu warszawskich archiwów państwowych oraz zbiorów rodzinnych warszawi...
Mieszkańców Śląska i wszystkich odwiedzających ten region w przyszły weekend, serdecznie zapraszamy do odwiedzenia w tym terminie Muzeum w Gliwicach....
Przepraszam za wszystkie złe myśli. Szczególnie po akcji z kostkami lodu, Tajowie nie byli najbardziej uśmiechniętym narodem w moich oczach. Kraj ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.