Portfolio: Chiny

24 marzec 2009

Drogi wodne

Prowincja Zhejiang

Zwana krainą „ryżu i ryb” Zhejiang nad Morzem Wschodniochińskim to jedna z najmniejszych, ale też najbogatszych prowincji kraju. W jej części północnej ziemie są żyzne, intensywnie uprawiane i poprzecinane siecią dróg wodnych, do których należy Wielki Kanał zwany też Cesarskim. Licząca 1 610 km arteria łączy stolicę prowincji Hangzhou z Pekinem. Jest to najdłuższy na świecie sztuczny kanał transportowy. Budowano go od V w. n.e., ale nadludzkie dzieło połączenia Rzeki Żółtej z rzeką Jangcy kontynuowano w czasach dynastii Sui w latach 605–609. Powrócono do tego projektu w czasach dynastii Yuan (1271–1368). Przy robotach niewolniczo pracowało blisko 5,5 mln ludzi, pilnowanych przez rzesze strażników. Kanał pozwalał rządzącym czerpać zyski z bogactw dorzecza Jangcy i transportować towary z południa na północ.

Wiek XX przyniósł rozwój konkurencyjnych środków transportu i znaczenie kanału zmalało. Obecnie tylko najwyżej połowa jego długości wykorzystywana jest sezonowo do żeglugi. Rządząca Komunistyczna Partia Chin utrzymuje, że od 1949 r., dzięki pogłębianiu dna, uzyskano 1 100 żeglownych kilometrów. Jednak głębokość kanału osiąga najwyżej 3 m, a jego szerokość zmniejsza się miejscami do niecałych 9 m. W odróżnieniu od słynnego imiennika w Wenecji, czyli Canal Grande, chiński gigant miał spełniać funkcje użytkowe, praktyczne, a nie estetyczne. Stąd często jego otoczenie jest bardzo zaniedbane: dymiące fabryki, rozsypujące się domy. Zdarzają się jednak urokliwe zakątki, takie jak w odległym o 110 kilometrów od Szanghaju tysiącletnim „mieście na wodzie” Xitang, gdzie kręcono finałowe sceny Mission Impossible III. Miasto powstało na równinie przeciętej dziewięcioma kanałami, które dzielą je na dziewięć dzielnic. Ich brzegi spinają 104 mosty zbudowane za czasów dynastii Ming (1368–1644) i Qing (1644–1911).Wiele domów  i sklepów w Xitang wzniesiono nad wodą. Z racji deszczowego klimatu wejście do każdego z nich chroni zadaszenie, które łączy się z sąsiednim, tworząc arkady. Również kilkuosobowe łodzie, pełniące tu rolę taksówek, mają zamontowane daszki. Xitang słynie ze słodkich przekąsek: mięsa gotowanego z mąką ryżową w liściach lotosu, placków ryżowych, rzecznych krabów i wina.

Tradycje ludu Mosuo

Prowincja Junnan

Wśród ludu Mosuo, żyjącego nad jeziorem Lugu na styku prowincji Junnan i Syczuan, popularne jest między innymi powiedzenie: „Ty nie należysz do mnie, ja nie należę do Ciebie”. Zgodnie z prawami obowiązującymi w tej społeczności od 1 600 lat jej istnienia mężczyzna zamieszkuje w domu matki, a swoją kobietę jedynie odwiedza. U Mosuo panuje system matriarchalny: to panie rządzą domem, wykonują najważniejsze prace, zarządzają dobytkiem i decydują w sprawach biznesowych. Dzieci przejmują nazwiska matek i są wychowywane przez nie oraz ich rodziny. Stosunki panujące w tych rodach są niezwykle serdeczne, wszyscy nawzajem się o siebie troszczą i okazują szacunek, zwłaszcza osobom starszym, chorym i niepełnosprawnym. Mosuo wyznają swoją własną religię, daba, której zadaniem jest przekazywanie z pokolenia na pokolenie tradycji i historii tego ludu. Odbywa się to w formie ustnej, ponieważ Mosuo nie mają swojego pisma. Po 13. urodzinach młodzież przechodzi ceremonię inicjacji. Z tej okazji dziewczynki ubierane są w piękne stroje i biżuterię, a chłopcy wkładają czyste ubiory i przytwiedzają noże do pasków. W czasie uroczystości młodzi ludzie stoją w rozkroku, wspierając jedną stopę o worek z wieprzowiną, a drugą o worek z ryżem, co ma symbolizować bogate życie. Gdy dziewczęta mają 15, a chłopcy 17 lat, mogą rozpocząć życie seksualne. Dobierają się w pary bez ingerencji czy nacisków rodzin. Nie ma instytucji małżeństwa.

Zaloty odbywają się przy muzyce i tańcach. Dziewczyna ma specjalny dom „schadzek”, gdzie partner może spędzić z nią noc, a rankiem wraca do swojej rodziny. Gdy dziewczyna nie chce kontynuować tej znajomości, po prostu zamyka mężczyźnie drzwi przed nosem. I wybiera sobie następnego. Stąd tego rodzaju związki nazywane są przechodnimi małżeństwami (walking marriage). Nawet jednak tak konserwatywny, 30-tysięczny lud Mosuo nie pozostaje obojętny na nowoczesność. Coraz więcej par decyduje się na ślub.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Autor

Ostatnio czytali

  • andrzej
  • tami

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się