Ski-skiring i skiring, czyli jazdę na nartach za koniem, najlepiej opanowali górale. Ci z Podhala trzymają konie wyłącznie pod skiring, wyścig kumoterek i parady gazdowskie. Z niecierpliwością wyczekują początku sezonu i kolejnych zawodów – a te trwają od połowy stycznia przez sześć tygodni. Małgosi Skupień nikt nie dogoni! Od lat z zapasem wygrywa z kobietami i ze wszystkimi chłopami! Miłośniczka koni z Poronina jest cenionym hodowcą i ma własny pensjonat. Górale górą, niemniej każdy może spróbować swych sił w skiringu. Potrzebne będą zwykłe narty zjazdowe i bardziej niezwykła współpraca z koniem. Ćwiczenia czynią mistrza, czyli rzecz jest dla cierpliwych. Górski Pałacyk w Zakopanem-Kościelisku to adres, pod który powinni zgłosić się ci, co chcą spróbować skiringu, ale także skijoringu, czyli nart za psim zaprzęgiem, snowraftingu – zjazdu pontonami po łagodnym stoku lub spod progu skoczni narciarskiej i hałaśliwego safari na skuterach śnieżnych.
Kto nie czytał o psich zaprzęgach w powieściach Jacka Londona, w długie jesienne wieczory powinien nadrobić zaległości – by złapać smak podróży w bezkresnych przestrzeniach dalekiej północy i zrozumieć sens jazdy bez trzymanki w polskich ostępach dzikiej natury.
Przed startem psy wpadają w amok. Skaczą, szarpią linami i wyją, a echo niesie ich głosy po lesie. Trzeba mocno przytrzymać sanie, by udało się odpiąć trzymającą je linę. Udało się! Zaprzęg momentalnie nabiera prędkości dochodzącej do 40 km/h, co na leśnych wertepach jest szybkością naprawdę zawrotną – z przejęciem opowiada maszer Krzysztof Nowakowski. – Psy biegną tak 2–3 km, potem przechodzą w kłus, ale nie na długo. Stado kilkunastu jeleni flegmatycznie przekracza drogę przed zaprzęgiem. Psy nie pójdą jednak ich tropem, pobiegną prosto drogą, są tego nauczone. Takie sytuacje będą się powtarzać nie raz.
Od lat hodowcy psów ras północnych i towarzyszące im kluby wabią na pokuszenie niezwykłą przygodą. Najlepsze warunki znajdziemy w Bieszczadach, a także w Beskidach, Sudetach, w Pusz-czy Noteckiej, Borach Tucholskich i północno-wschodniej Polsce. Wyprawy maszerskie odbywają się w małych grupach, najczęściej w zaprzęgu jest tylko jedna osoba i maszer-przewodnik. Z czasem można nauczyć się powozić i nie muszę przekonywać, że takie prawo jazdy daje ogromną frajdę. Startujemy wcześnie rano i jazda z przerwami na posiłki trwa przez cały dzień. Przy dobrej pogodzie możemy w weekend pokonać i 100 km. Śnieżny piknik – wieczorem rozbijamy namiot, gotujemy strawę i herbatę ze śniegu. Ciepłe śpiwory dają komfort, a odgłosy lasu i rozmowy psów zapalają światło londonowskiej poniewierki.

Przepis na udaną zabawę w stolicy Katalonii? Nie ma takiego ...

Pierwsze przejście z południa na północ Australii to najbard...

Wakacyjna ziemia obiecana warta jest oczywiście każdych pien...

Po wizycie w sułtanacie Brunei, malutkim państewku na Borneo...

Aby przyciągnąć turystę, który ma dziś możliwości wyboru, trzeba mu zaoferować coś szczególnego. Legenda zbójnickiej wolności, góralskiej śwarności, krzepy i charakteru, z folklorystycznymi dodatkami, w Zakopanem jest jak znalazł.
Blondynka znów w podróży - tym razem w Chinach!
Dzisiaj rozpoczyna się sprzedaż biletów i karnetów na wydarzenia odbywające się w ramach Brave Festival - festiwalu przeciw w...
Na przykładzie ponad 60 fotografii - pochodzących z zasobu warszawskich archiwów państwowych oraz zbiorów rodzinnych warszawi...
Mieszkańców Śląska i wszystkich odwiedzających ten region w przyszły weekend, serdecznie zapraszamy do odwiedzenia w tym terminie Muzeum w Gliwicach....
Przepraszam za wszystkie złe myśli. Szczególnie po akcji z kostkami lodu, Tajowie nie byli najbardziej uśmiechniętym narodem w moich oczach. Kraj ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.