Groźna chmura owadów Rok 1955. Chmara szarańczy nadciąga na pole na obrzeżach Melbourne w Australii. Takie plagi pojawiają się zwykle w latach o dużej intensywności opadów, bo wilgoć skraca cykl reprodukcyjny owadów, sprzyjając lawinowemu wzrostowi populacji.
Szarańcza potrafi jednak pokonywać bardzo duże odległości, co oznacza, że na tereny dotknięte suszą też może spaść wygłodniała horda. Zeszły rok był w Australii szczególnie łaskawy dla szarańczy, a ciężki dla tych, którym przyszło się z nią zmagać. W stanie Wiktoria, przed szarańczą ostrzegano nawet kierowców: – Jeden tłusty szarańczak może osiągnąć długość do 42 mm. Gdy taki owad wpadnie na przednią szybę, dochodzi do mini eksplozji, po której pozostają lepkie, trudne do usunięcia wycieraczką smugi, które szybko ograniczają widoczność – wyjaśnia Michael Case z Królewskiego Klubu Automobilowego stanu Wiktoria. — Margaret G. Zackowitz

Indyjskie hulmany mogą być święte, pomocne, a nawet uprzykrz...

Niezbyt nadawali się na przywódców. Większość lepiej znała s...

Majestatyczne lasy Borneo znikają wśród dymu i trocin. Sławn...

Po katastrofie z 11 marca 2011 r. w japońskiej elektrowni a...
no to straszne taka szarańcza
"Jeden tłusty szarańczak" hehe ;)

Na bramie nr 2 Stoczni Gdańskiej jak przed 28 laty wiszą świ...

Martwy słoń, samiec, leży na boku, z prawą nogą podkurczoną ...

Chodzi na bosaka, ale tylko latem. Pstrokate koszule kupuje ...

Noc była burzowa. Wśród błyskawic i huku piorunów pięcioro p...
Blondynka znów w podróży - tym razem w Chinach!
Dzisiaj rozpoczyna się sprzedaż biletów i karnetów na wydarzenia odbywające się w ramach Brave Festival - festiwalu przeciw w...
Na przykładzie ponad 60 fotografii - pochodzących z zasobu warszawskich archiwów państwowych oraz zbiorów rodzinnych warszawi...
Mieszkańców Śląska i wszystkich odwiedzających ten region w przyszły weekend, serdecznie zapraszamy do odwiedzenia w tym terminie Muzeum w Gliwicach....
Przepraszam za wszystkie złe myśli. Szczególnie po akcji z kostkami lodu, Tajowie nie byli najbardziej uśmiechniętym narodem w moich oczach. Kraj ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.