W drugiej dekadzie kwietnia zaczynają się pojawiać jaja. W sumie, po tygodniu lub więcej, jest ich od 2 do 6. Wysiadywanie rodzice zaczynają jednak w 4., 5. dniu po złożeniu pierwszego jaja, ale przed pojawieniem się drugiego. Miesiąc później wykluwa się pierwsze pisklę. I zaczyna się wyścig z czasem o wykarmienie głodnych brzuchów i ochronę maluchów przed chłodem nocy, upałem południa, deszczem, wiatrem, drapieżnikiem.
Przez pierwsze 20 dni zawsze któreś z rodziców czuwa nad maluchami, podczas gdy partner ugania się za jedzeniem. Gdy jest go pod dostatkiem, bociany polują intensywnie i błyskawicznie. Znane są przypadki, gdy jeden ptak w ciągu godziny zjadł 44 myszy, 2 chomiki i jedną żabę, inny złowił setki świerszczy w tempie 25–30 na minutę, a jeszcze inny w 18 minut wyciągnął z ziemi 77 dżdżownic! Białe boćki wolą bardziej kaloryczne gryzonie i owady od płazów.
– W Polsce żyją jednak bociany, które uwielbiają żaby i ryby. Każda para z 1–5 młodymi musi w ciągu sezonu zdobyć dla siebie i potomstwa od 200 do 344 kg mięsa – wylicza dr Profus.
Z liczącej 19 gatunków rodziny bocianów żyjących na świecie w Polsce występują dwa – biały i czarny. Oba są czarno-białe, oba regularnie latają do Afryki, i to podobną trasą, oba też klekoczą. Czarny ma metalicznie czarną głowę i grzbiet, takiż wachlarz ogona i więcej czerni na skrzydłach. Spód ciała lśni bielą. To samotnik stroniący od innych boćków i ludzkich siedzib. Gniazda zakłada w starych lasach, klekocze rzadziej od jaśniejszego kuzyna, a w czasie zalotów partnerzy wydają głośne, świszczące dźwięki. Młode w gnieździe odzywają się miękkimi, płaczliwymi głosami. Ale nie należy ufać pozorom. Pisklęta bociana czarnego zażarcie walczą z intruzami, podczas gdy małe boćki białe zachowują się spokojnie. Jedne i drugie przestraszone zwracają to, co zjadły, naukowcy mogą więc zbadać ich dietę.
– Bociany czarne najchętniej jadają ryby – ustalił dr Profus, od ćwierćwiecza badający zwyczaje także tego gatunku. – Stanowią one trzy czwarte zawartości żołądków piskląt. W następnej kolejności są żaby i kijanki, potem owady i dżdżownice. Rodzice polują w promieniu 20 km od gniazda, do którego przynoszą przysmaki 48 razy dziennie.
W Polsce żyje ponad 1100 par bocianów czarnych, jest to zatem ptak dużo rzadszy. Zdarza się, że wmiesza się w stado białych pobratymców przeszukujących podmokłe łąki, ale gdy pojawi się człowiek, zrywa się do ucieczki znacznie wcześniej niż kuzyni. Pisklęta obu gatunków wylatują z gniazd po ukończeniu drugiego miesiąca życia. Wkrótce opuszczają rodzinne strony. Potem z Polski wylatują dorosłe ptaki.
We wrześniu przekraczają Bosfor i Gibraltar. Białe bociany w tysięcznych stadach. Czarne – w niewielkich stadkach lub samotnie. Niektóre, zwłaszcza te niedoświadczone, padają z wycieńczenia. Większość dociera do mokradeł i trawiastych równin Afryki. Tam zwiedzają, tyją i zbierają siły na podróż powrotną. Kiedy wrócą i w jakiej kondycji? To już zależy od pogody.

Indyjskie hulmany mogą być święte, pomocne, a nawet uprzykrz...

Niezbyt nadawali się na przywódców. Większość lepiej znała s...

Majestatyczne lasy Borneo znikają wśród dymu i trocin. Sławn...

Po katastrofie z 11 marca 2011 r. w japońskiej elektrowni a...
Blondynka znów w podróży - tym razem w Chinach!
Dzisiaj rozpoczyna się sprzedaż biletów i karnetów na wydarzenia odbywające się w ramach Brave Festival - festiwalu przeciw w...
Na przykładzie ponad 60 fotografii - pochodzących z zasobu warszawskich archiwów państwowych oraz zbiorów rodzinnych warszawi...
Mieszkańców Śląska i wszystkich odwiedzających ten region w przyszły weekend, serdecznie zapraszamy do odwiedzenia w tym terminie Muzeum w Gliwicach....
Przepraszam za wszystkie złe myśli. Szczególnie po akcji z kostkami lodu, Tajowie nie byli najbardziej uśmiechniętym narodem w moich oczach. Kraj ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.