Skandynawskie stolice maja w sobie coś fascynującego, ale choć wiele je łączy, każda tworzy zupełnie inny klimat. Mnie najbardziej oczarował ten panujący w najstarszej z nich – norweskim Oslo.
Miasto rozciągnięte w północnej części Oslofjorden, pnie się na lesiste wzgórza, z których roztacza się niepowtarzalny widok na fiord oraz liczne jeziora i polodowcowe oczka wodne. Tajemniczości dodają mu górskie strumienie po-śród iglastych lasów.
Już sam wjazd do Oslo to atrakcja. I nie mam tu na myśli opłaty, którą trzeba przy tym uiścić, ale widokową trasę. Od południa droga biegnie nad fiordem, dając widok na malowniczo rozsypane na nim wysepki. Po obu stronach drogi stoją drewniane domy, które stylem i wzornictwem często nawiązują do czasów wikińskich.
Oslo, jak i cała Norwegia, jest mało popularnym celem podróży Polaków. Spragnieni słońca i ciepła, uważają oni północne miasta za ponure, zimne i nieciekawe. Nic bardziej mylnego. Klimat Oslo łagodzony jest przez Golfsztrom, zaś otaczające je pasma wzgórz powstrzymują arktyczne powietrze. Poza tym to najsłoneczniejsza ze stolic Skandynawii, a jej mieszkańcy są bardzo serdeczni.
Nie ma tam żadnych gigantycznych korków, męczącego hałasu, ulicznego zgiełku ani innych nieciekawych konsekwencji życia w metropolii. Półmilionowe Oslo nie przytłacza wielkością. Jednocześnie jest skarbcem historii, kopalnią tradycji, miejscem najróżniejszych imprez i wydarzeń kulturalnych.
Samo centrum jest niewielkie. Tworzy je ulica Karl Johans Gate, wokół której skupiają się najważniejsze budynki stolicy. Na jej zachodnim krańcu wzrok przyciąga niewielkie wzgórze zamkowe – Slottsbakken. Przy odrobinie szczęścia można tu zobaczyć monarchów pozdrawiających z balkonu ludzi zgromadzonych przed pałacem. Ogrody królewskie są otwarte, a rozciąga się stamtąd wspaniały widok na całą Karl Johans Gate. Ulica ta to prawie w całości deptak, zaś otaczające ją zabytkowe kamienice zajęte są głównie przez bary, restauracje i drogie sklepy. W architekturze dostrzegam stąd całą mozaikę epok – od średniowiecza po postmodernizm.
Ta reprezentacyjna ulica, którą na swych obrazach uwiecznił Edward Munch, najsłynniejszy norweski malarz, niedawno przeszła gruntowny remont. Wzdłuż jej części ciągnie się odnowiony niewielki park z fontannami, gdzie można spocząć i zastanowić się, od czego zacząć zwiedzanie. Blisko stąd do większości ciekawych miejsc. W zasięgu wzroku stoi neoklasycystyczny gmach Teatru Narodowego, z posągiem Henrika Ibsena przed wejściem. Ten rok ogłoszono Rokiem Ibsenowskim – właśnie mija setna rocznica śmierci dramaturga.
Nieopodal znajdują się miejsca poświęcone innym wielkim artystom. W Galerii Narodowej zgromadzono najważniejsze dzieła Edwarda Muncha. Trzeba też pójść na spacer do Parku Vigelanda – dzieła życia najsłynniejszego norweskiego rzeźbiarza Gustawa Adolfa Vigelanda. To park z ponad 200 realistycznej wielkości rzeźbami, robiący ogromne wrażenie, choć zwykle zatłoczony przez turystów.
Fundacja Viva! w porozumieniu z firmą Baj-Pros Eko informują, że rozpoczynają akcję „makulatura dla zwierząt”. Dzięki niej bę...
Pod patronatem National Geographic Polska ukazał się album fotograficzny: "Ptolemais zaginione miasto w Libii". Publikacja je...
Andora to jedno z najmniejszych państw na świecie znajdujące się w Pirenejach zaledwie 200 km od Barcelony na pograniczu Fran...
Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...
Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.