Narty. Austria - Stubai

26 marzec 2009
Narty. Austria - StubaiZdjęcie: istockphoto.com

To największy ujeżdżony przez narciarzy i w dużej mierze przez snowboardzistów austriacki lodowiec i świetne miejsce dla początkujących, a to ze względu na znakomite warunki śniegowe, jakie gwarantują jedynie zimy stulecia i lodowce właśnie.

12. STUBAI- ujeżdżanie lodowca

Wyjątkowość tutejszego zajmującego aż 12 km2 Stubaier Gletcher wynika ze śniegooszczędnego nachylenia stoków. Najczęściej trasy na lodowcach są szerokie i płaskie, tu sporo jest tras czerwonych, które mają swoje niebieskie, czyli łatwiejsze objazdy. Kiedy więc poczujemy się na nartach trochę pewniej, możemy zmienić nachylenie stoku i wciąż korzystać ze świetnych warunków śniegowych, które podnoszą poziom samozadowolenia, pozwalają uwierzyć we własne siły, możliwości, umiejętności. I nawet jeśli góra skarci nas za zawyżoną samoocenę, to lepiej turlać się po miękkim, wygładzonym śniegu stoku, niż obijać o oblodzoną ścianę. Długie, szerokie trasy są nienagannie, po austriacku utrzymane, wygładzone, dopieszczone. Natomiast tym, którzy szukają wyzwań, pozostawiono jedną ściankę z muldami, przez które przedarcie się jest prawdziwym wyczynem. Doświadczeni alpejczycy mogą wybrać się na wysokogórską wyprawę na nartach np. wzdłuż Fernau-Mauer lub Wilde Gruben.
Na głównym skrzyżowaniu, w samym centrum tras, postawiono tu coś, co trudno już nazwać schroniskiem. Jest to raczej kilkupiętrowy kompleks schroniskowo-restauracyjno-sklepowo-rozrywkowy. Jedzenie w takim przybytku cechuje wysoka kaloryczność przy wyjątkowej oszczędności dostarczanych klientom przeżyć kulinarnych, za to dla przemarzniętych dzieci, których rodzice nie zważają na zawieje i zamiecie śnieżne, ani na zmęczenie, ani przymarzające do policzków łzy, tutejszy plac zabaw może okazać się świetnym azylem, a siła przyciągania minikina, w którym wyświetlane są kreskówki, zrównoważy siłę, z jaką dziecko ciągnie nas za rękaw do domu.
Teraz o tym, co czeka nas na dole. W czasie weekendów mogą nas zaskoczyć kolejki, bo jest to najbliższa Innsbrucka, oddalona jedynie o 40 minut drogi stacja narciarska. Z centrum miasta odjeżdża autobus, którego trasa kończy się na rozległym parkingu pod dolną stacją kolejki na lodowiec. I oprócz parkingu nie ma tu nic, dlatego o mieszkaniu tuż pod kolejką trzeba zapomnieć. Do najbliższej miejscowości prowadzi wąska, malownicza dolina, w której bystre oko oprócz wodospadów i skaczących po skałach świstaków wyśledzi również drewniane, wiekowe schroniska. Przez oszronione, malutkie okienka nie widać wprawdzie nic, za to doskonale słychać dolatujące od wewnątrz chóralne śpiewy. Tutaj po zamknięciu gór świętuje się udane zjazdy. Izba jest ciemna, zatłoczona i duszna, do jedzenia – kartofle, miejscowa kiełbasa i smalec, ale atmosfera naprawdę znakomita i nawet przy bardzo słabej znajomości języka ubawić się tu i uśmiać można lepiej niż na Krupówkach. Wesoła chata paruje, dyszy, sapie i pęka w szwach, pojękują ponadstuletnie belki, a jednocześnie kipi energia i zabawa. I tak jest co dzień.
Tam, gdzie skaliste, zimne góry ustępują miejsca zielonym zboczom, wyrosło Neustift – bezpretensjonalne tyrolskie miasteczko, w którym najłatwiej znaleźć kwaterę u gaździny. Na łące za oknem pasą się owce, w sobotę organizowany jest targ, na którym oprócz łańcucha i kozy niewiele da się kupić, można za to obejrzeć wybory miss i mistera bydła rogatego, popatrzeć na ogorzałe, czerstwe tyrolskie twarze, ciągle jeszcze schowane pod kapeluszem z piórkiem.
Tym, którzy tęsknią za życiem miejskim, restauracjami i sklepami, pozostaje Innsbruck, młoda, bo uniwersytecka, a zarazem stara, bo o 800-letnich tradycjach cesarskich stolica Tyrolu, z najlepiej zachowaną w Austrii średnowieczną starówką, zamkiem cesarskim, którego komnaty udostępnione są zwiedzającym, oraz alpejskim zoo, gdzie zobaczyć można wszystkie zwierzęta, których nie spotkacie na trasach lodowca.  

NO TO W DROGĘ

- NA NARTY: Lodowiec Stubaier Gletscher, 937–3150 m n.p.m., 138 km tras, 40 wyciągów. karnety zjazdowe dzień/6dni 50-115/440-710 zł, pensjonat od 550 zł (tydzień), pakiet narciarski: 7 noclegów, 6-dniowy ski-pass 250 euro.

- INTERNET: www.stubai.com, www.stubai.at

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Materiały powiązane

  • Artykuł

    Narty. Austria - Villach

    Narty. Austria - Villach

    Pierwsza miła niespodzianka po przyjeździe do Villach – do wyboru są trzy stacje narciarskie. Najwyżej położona znajduje się na górze Gerlitzen (1909 m n.p.m.), dokąd można dotrzeć gondolą Kanzelbahn

  • Artykuł

    Narty. Austria - Lech

    Narty. Austria - Lech

    Ostre granie gór nad zasypaną białym śniegiem doliną, którą przeszywa iskrzący się w słońcu strumień, przy nim kościół ze strzelistą wieżą i zegarem, obok drewniane domy z malowanymi w kwiaty okiennicami i para ustrojonych w dzwonki i czerwone pompony koni zaprzężona do sań.

  • Artykuł

    Narty. Austria - Sankt Anton

    Narty. Austria - Sankt Anton

    Arlberg – region, w którym leży St. Anton – cieszy się śniegolubnym mikroklimatem i wprost kipi sportowymi, śniegowymi emocjami.

  • Artykuł

    Narty. Austria - Hintertux

    Narty. Austria - Hintertux

    Ta stacja słynie przede wszystkim z lodowca, który nie dość, że jest rozległy, to jeszcze pracuje dla narciarzy przez cały rok i udało się wytyczyć na nim trasy wymagające dość sporych umiejętności - a to wielka u lodowców rzadkość.

Dodaj komentarz

Autor

  • Zuzanna Pol

    Zuzanna Pol

    Współpracuje z nami od kilku lat, pisze reportaże również dla innych tytułów, a na stałe związana jest z Agencją Reutersa.

Ostatnio czytali

  • tami

Aktualności

  • Makulatura dla zwierząt

    Fundacja Viva! w porozumieniu z firmą Baj-Pros Eko informują, że rozpoczynają akcję „makulatura dla zwierząt”. Dzięki niej bę...

  • Ptolemais zaginione miasto w Libii

    Pod patronatem National Geographic Polska ukazał się album fotograficzny: "Ptolemais zaginione miasto w Libii". Publikacja je...

  • Polskie dni w Andorze 26.03-03.04.2012

    Andora to jedno z najmniejszych państw na świecie znajdujące się w Pirenejach zaledwie 200 km od Barcelony na pograniczu Fran...

Blogi NG

  • LosWiaheros

    Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...

  • LosWiaheros

    Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się