Najwyższy problem Chin

3 listopad 2009
Najwyższy problem ChinZdjęcie: Shutterstock

Marek Kalmus – doktor religioznawstwa, badacz kultury tybetańskiej, specjalista w zakresie ikonografii i sztuki tego narodu. Z zamiłowania alpinista, przewodnik tatrzański, narciarz i żeglarz.

Podczas 30 podróży spędził w Azji ponad cztery lata. Na kolejne wyprawy zarabia m.in. doradztwem biznesowym i turystycznym, promocją, a od 20 lat również organizacją kursów tradycyjnej medycyny chińskiej. Prowadzi też trekkingi do Indii, Nepalu, Tybetu i Bhutanu oraz w rzadko odwiedzane rejony Himalajów i Karakorum. Jest autorem wielu książek, m.in. Tybet – legenda i rzeczywistość, Tybet – z serii Wyprawy marzeń.

Kiedy tak na dobre zainspirował pana Tybet?

W 1981 r. pojechałem do Indii i Nepalu. Zobaczyłem nieoficjalnie nakręcone filmy z Tybetu. Bardzo mnie poruszył widok zburzonych klasztorów, dramatyczna sytuacja Tybetańczyków, a zarazem ich oddanie i tęsknota za Dalajlamą. Tak mnie to „zakręciło”, że po powrocie do kraju zacząłem studia filozoficzne na UJ. Pracę dyplomową pisałem z tematu Hermeneutyka sztuki tybetańskiej. Była to druga praca z filozofii orientalnej w historii wydziału, a pierwsza dotycząca Tybetu! Później przez semestr prowadziłem nawet wykłady z filozofii Wschodu.

Jak pan myśli, czy Tybet będzie niepodległy?


Na pewno nie w najbliższej przyszłości. Z wielu powodów, a przede wszystkim z racji swojego bogactwa. Nie, nie przesłyszał się pan. Choć ludzie są tu biedni, sam region to jeden z bogatszych w surowce zakątków świata. Na jego terenie znaleziono złoża ponad 120 kopalin, z których wiele ma znaczenie strategiczne. Z Tybetu wypływają też na trzy strony świata olbrzymie rzeki. Licząc od wschodu: Rzeka Żółta (Huang He), Jangcy, Mekong, Irawadi, Saluin, Brahmaputra, Indus z dopływami, i wielkie dopływy Gangesu. W dorzeczach tych rzek, na terenach Chin, Indochin, Indii i Pakistanu, mieszka połowa ludności świata. Poza tym Dach Świata ma ważne położenie geostrategiczne.

Rozumiem, że Chiny nie pozbędą się tak łatwo zagłębia surowcowego napędzającego całą gospodarkę?


Tybet na olbrzymim obszarze nie jest jeszcze geologicznie przebadany, ale to, co już odkryto, wystarczy, by mieć na niego chrapkę. Jest tam prawie cała tablica Mendelejewa, m.in. jedne z największych złóż uranu, boraksu, miedzi, kadmu, srebra, złota, żelaza, węgla, soli, występują liczne odmiany kamieni szlachetnych, odkryto złoża nafty i gazu oraz wiele innych kopalin. Tymczasem najszybciej rozwijająca się gospodarka świata bardzo potrzebuje surowców. W ostatnich kilkunastu latach liczba kopalni w Tybecie rośnie lawinowo. Przejdźmy do wody. W wielu rejonach Chin jest to kluczowy problem. W ostatnich latach zdarza się, że Huang He, druga pod względem wielkości rzeka Chin, nie dopływa do morza – jej ujście jest suche lub okresowo suche. Wodę po drodze zużywają wielomilionowe miasta, rolnictwo, przemysł. Kto kontroluje wodę (a więc i Tybet), kontroluje wszystko.

Jakie są tego konsekwencje dla samych Tybetańczyków?

Wiele się zmieniło nawet w stosunku do tego, co widziałem jeszcze 20 lat temu. Tybetańczycy sporo korzystają na szybkim rozwoju gospodarczym ChRL. Owszem, są jeszcze gospodarstwa bardzo nędzne – szczególnie na prowincji; ale jest też coraz więcej ludzi żyjących w miarę dostatnio. Dziś rolnicy i koczownicy kupują sobie motocykle, a niektórzy samochody. Prawie wszędzie działa telefonia komórkowa. Ale przywiązanie do tradycji nie znika.

No właśnie. W Europie panuje ostatnio moda na rozmaite „naturalne” metody leczenia, w tym na medycynę chińską. Jak to się stało, że organizuje pan w Polsce jej kursy?

Po prostu uratowała mi ona życie. W 1986 r., podczas pobytu w Tybecie, złapałem tyfus albo cholerę, albo czerwonkę – właściwie nie wiem. Gdybym miał pod ręką szpital, dostałbym pewnie kroplówkę i odpowiednie leki i byłoby po kłopocie. Tyle że tam, gdzie zawędrowałem, nie było telefonów, helikopterów ani szpitali – Tybet był wtedy surowy, zupełnie inny niż dzisiaj. Umierałem z odwodnienia. W ciągu 3 godzin straciłem ponad 10 litrów płynów, osocza krwi zostało mi pewnie z połowę, żołądek miałem wielkości śliwki. Z takiego stanu gołymi rękami wyciągnął mnie człowiek znający arkana medycyny chińskiej. W nocy, po ciemku, przy minus 5°C zastosował akupresurę. Wiedział, gdzie naciskać i jak mocno. Następnego dnia spacerowałem po Lhasie, a po kolejnych dwóch – jadłem już wszystko. Jestem sceptykiem, gdyby ktoś mi podobną historię opowiedział – pewnie bym nie uwierzył.

Przez szamanów zetknął się też pan ze światem demonów…

W 1988 r. brałem udział w wyprawie Thangstong rGyalpo Expedition. W jej trakcie byliśmy świadkami rytuału rozbicia kamienia na brzuchu, który później stał się tematem mojej pracy doktorskiej. To był obszar dla cudzoziemców zamknięty. Zezwolenie na wjazd dostaliśmy cudem. Ten pradawny rytuał zachował się w dolinie rzeki Pin w Spiti i rzeczywiście był skierowany przeciwko demonom, ale w innym rozumieniu niż nasze.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Autor

Ostatnio czytali

  • JoJo99
  • monia
  • Ola Sieczka
  • pierzgal
  • roxa1
  • Pionier
  • milrohir2
  • hazukashi
  • tenzin
  • mihalmazur
  • kateplum
  • siwy91
  • magda_lena
  • VeronikaVM
  • annabeata
  • cool_full

Czytali także

Aktualności

Blogi NG

  • LosWiaheros

    Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...

  • LosWiaheros

    Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się