Żyrafa jaka jest, każdy wie – to najwyższe zwierzę na ziemi. Głowa dorosłego samca znajduje się na wysokości ok. 5,5 m! Bez trudu może więc zajrzeć w okna położone na drugim piętrze. Dla wielu zaskoczeniem jest fakt, że żyrafa ma taką samą liczbę kręgów szyjnych co człowiek i inne ssaki – czyli siedem. Pisał o tym Karol Darwin, ojciec ewolucji, dla którego to zwierzę stanowiło zagadkę.
Żyrafa jest zwykłym przeżuwaczem, tak jak krowa czy owca. Od 16 do 20 godzin na dobę starannie rozciera zębami rośliny afrykańskiej sawanny. Następnie przełyka je, nadtrawia w pierwszej części przepastnego żołądka, by następnie zwrócić do ponownego przeżucia. Po drugim przełknięciu papka przechodzi przez przewód pokarmowy i wreszcie z powrotem trafia na afrykańską sawannę. Na tym zwykłość żyrafy się kończy.
Do przełomu lat 50. i 60. XX w. zagadkę dla biologów stanowił układ krwionośny żyraf. W jaki sposób serce radzi sobie z pompowaniem krwi do mózgu na wysokość 5,5 metra? Dlaczego żyrafa nie mdleje, kiedy z tej wysokości zwiesza głowę w dół – na przykład, żeby się napić? I dlaczego nie mdleje po raz drugi, kiedy ponownie podnosi głowę na wysokość ponad pięciu metrów? Jak to możliwe, że nie puchną jej nogi? Za sprawą grawitacji krew powinna przecież bez problemu spływać w dół prawie dwumetrowych nóg, tworząc obrzęki przy kopytach.
Serce jak dzwon
Zbadanie układu krwionośnego żywej żyrafy wcale nie było proste. Udało się to dopiero dzięki wszczepieniu w arterię szyjną zwierzęcia urządzeń mierzących ciśnienie krwi. Okazało się, że żyrafa ma najwyższe ciśnienie ze wszystkich ssaków – 280/180 w spoczynku, czyli ponad dwa razy wyższe od ludzkiego! Jest ono utrzymywane przez ogromne i silne serce, które mierzy ok. 60 cm, waży 11 kg i pompuje prawie 4 litry krwi na minutę, uderzając przy tym 170 razy. Dla porównania – tętno człowieka to mniej więcej 100 uderzeń mniej.
Nie mniej ważne od serca są długie, dwumetrowe arterie szyjne, którymi płynie krew. Dzięki niezwykle elastycznym ścianom naczynia krwionośne odpowiednio się rozszerzają, by krew mogła szybko dopłynąć do głowy, i zwężają, żeby powoli spłynęła w dół. Ponadto zastawki w żyłach szyjnych zapobiegają zbyt szybkiemu jej przemieszczaniu się przy pochylaniu. Ściany naczyń krwionośnych nóg są grubsze i mniej elastyczne, przez co nie napełniają się jak balony. Dodatkowo skóra opina kończyny niczym pończochy przeciwżylakowe, dzięki czemu żyrafom nie puchną nogi.
Eee tam! Owce to są dopiero super!
interesująco napisane, zobaczyć żyrafę na żywo, to było by wyzwanie:) pozdrawiam
durzo można się dowiedzic
super
Zobaczyć żyrafę w naturze...
Niesamowite zwierzęta :)
Racja. Niesamowite zwierzęta.
Racja. Niesamowite zwierzęta.
Doktorantka na Wydziale Biologii i nauk o Ziemi UJ. Znana z łamów Travelera z fascynujących tekstów o zwierzętach.

Martwy słoń, samiec, leży na boku, z prawą nogą podkurczoną ...


Chodzi na bosaka, ale tylko latem. Pstrokate koszule kupuje ...

Nie lubię zwiedzania. Nie lubię oglądać zabytków. Nie lubię ...
Fundacja Viva! w porozumieniu z firmą Baj-Pros Eko informują, że rozpoczynają akcję „makulatura dla zwierząt”. Dzięki niej bę...
Pod patronatem National Geographic Polska ukazał się album fotograficzny: "Ptolemais zaginione miasto w Libii". Publikacja je...
Andora to jedno z najmniejszych państw na świecie znajdujące się w Pirenejach zaledwie 200 km od Barcelony na pograniczu Fran...
Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...
Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.