– Do Częstochowy to w drugą stronę! – mieszkaniec jednej z mazowieckich wsi życzliwie wskazuje drogę pielgrzymce złożonej z kilkudziesięciu osób. Kilka z nich dźwiga wielki drewniany krzyż.
W Polsce, gdzie 95 proc. wierzących obywateli to katolicy, oczywiste wydaje się, że pątnicy wędrują na Jasną
Górę. Ale szlak grupki ludzi z krzyżem wiedzie z Warszawy na Podlasie, gdzie wznosi się Święta Góra Grabarka zwana „prawosławną Częstochową”.
Najważniejsze w Polsce prawosławne sanktuarium stało się znane z powodu tysięcy krzyży wotywnych otaczających cerkiew pw. Przemienienia Pańskiego.
Pielgrzymi przynoszą je przez cały rok, ale najwięcej przybywa ich 18 sierpnia, czyli w wigilię święta Przemienienia. Latem na Grabarkę codziennie przyjeżdża po kilka autokarów z turystami z kraju i zagranicy.
– Ludzie są zaskoczeni niewielkimi rozmiarami świątyni i panującą w niej atmosferą skupienia i modlitwy. Tutaj tradycja harmonijnie łączy się
z przyrodą – siostra Julita z żeńskiego klasztoru śś. Marty i Marii, istniejącego na Grabarce od 60 lat, cicho opowiada o spotkaniach z przyjezdnymi.
Myślą, że krzyże wokół cerkwi to cmentarz. Zwykle niewiele wiedzą o prawosławiu. Pytają, jak wygląda spowiedź, czym się zajmują siostry w klasztorze albo, bardzo często, jakie są różnice między katolicyzmem i prawosławiem. Jak w kilku zdaniach opowiedzieć o różnicach narosłych przez wieki między Wschodem i Zachodem? Rozłam, zwany wielką schizmą, nastąpił w 1054 r., kiedy to Rzym i Konstantynopol rzuciły na siebie nawzajem klątwy. Jednak proces oddalania się Kościołów zaczął się dużo wcześniej, a wspomniana data jest raczej symboliczna. W rzeczywistości już w IV w. zaznaczały się różnice między skłonnym do spekulacji teologicznych Wschodem a poświęcającym więcej uwagi prawnym formułom Zachodem. Wschód podążył drogą modlitwy i kontemplacji, uznając za niemożliwe poznanie Boga w jego istocie, Zachód tymczasem skłonił się ku scholastyce - flozofi uzasadniającej dogmaty i prawdy wiary za pomocą rozumu. Do tego dochodziło odmienne rozumienie pierwszeństwa Rzymu.
Pozostałe cztery patriarchaty uważały go wprawdzie za primus Inter pares, „pierwszego między równymi”, ale jego pierwszeństwo rozumiały jako wyłącznie
honorowe. Później pojawiły się kolejne kwestie sporne.
- Prawosławie pozostało wierne dogmatom pierwszych Soborów Powszechnych. Nie przyjęło dodanego do Symbolu Wiary słowa flioąue, oznaczającego, że Duch Święty pochodzi także od Syna, a nie tylko od Ojca. Nie uznaje też Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny, nieomylności papieża – siostra Julita wymienia główne różnice dogmatyczne między Kościołami.
Tych odmienności jest dużo więcej – wystarczy spojrzeć na sakramenty. W prawosławiu chrzest polega na trzykrotnym zanurzeniu i odbywa się jednocześnie
z bierzmowaniem, po czym dziecko może już przyjąć komunię. Występuje ona pod dwiema postaciami – chleba i wina. Ponadto księża mogą się żenić (ale
tylko przed święceniami kapłańskimi) i mieć dzieci. Nie dotyczy to, oczywiście, biskupów – ci są wybierani spośród mnichów.
– Głównym zadaniem mnicha jest modlitwa. To on modli się za ludzi zajętych pracą i codziennymi obowiązkami – wyjaśnia siostra Julita. Od 10 lat wypełnia swą misję w klasztorze na św. Górze Grabarce. Był on pierwszym utworzonym po 11 wojnie światowej żeńskim monasterem. W Polsce istniał wówczas tylko jeden klasztor – w Jabłecznej. Dla porównania – w okresie międzywojennym było 11 monasterów męskich i 5 żeńskich. Po wojnie znalazły się za wschodnią granicą lub zostały zlikwidowane. Życie klasztorne odrodziło się dopiero po zmianie ustroju w 1989 r. Mnisi powrócili do Supraśla, Turkowic, powstały klasztory i domy zakonne m.in. w Ujkowicach, Sakach, Wojnowie, Zwierkach, Kostomłotach.
Do Zwierek mają być w tym roku przeniesione relikwie św. Gabriela. Chłopiec urodził się w tej wsi w XVII w. Gdy miał sześć lat, pozostawiony bez opieki
zaginął. Martwego znaleziono na pobliskim polu. Po wielu latach przypadkowo naruszono trumnę i okazało się, że ciało nie uległo rozkładowi, co jest
jedną z oznak świętości. Relikwie chłopca po wielokrotnej zmianie miejsca (były nawet w Muzeum Ateizmu w Mińsku na Białorusi!) spoczywają teraz w
katedrze św. Mikołaja w Białymstoku – tej, którą w 1991 r. odwiedził papież Jan Paweł II.

Aby wykarmić rosnącą ludzką populację, musimy podwoić produk...

Tydzień z Wielkimi Kotami! Oglądaj codziennie od poniedziałk...

Zapraszamy do zapoznania się z wynikami konkursu fotograficz...

Do roku 2050 liczba ludności świata ma dojść do dziewięciu ...
Bardzo interesujący artykuł. Więcej takich, a nasz naród stanie się choć trochę bardziej wyedukowany w kwestii wiedzy na temat innych wyznań. Przykro mi tylko, że niektórzy z komentujących wykazują się prymitywizmem.
Ja jestem Katoliczka na Podkarpaciu Ukraincy wzieli Katolicka wiare i jakos szczesliwie zyjemy tak samo jest czas dla Podlasia zmiencie wiare, albo uciekajcie sobie do waszej Ruskiej syberi.
Czemu prawoslawni w powiecie hajnowskim nienawidza kosciola katolickiego i polakow? Moze trzeba ich przesiedlic na wschod tam sie odnajda.
"codziennymi obowiązkami – wyjaśnia siostra Julita. Od 10 lat wypełnia swą misję w klasztorze na św. Górze Grabarce. Był on pierwszym " Moglibyście bardziej zadbać o formatowanie tekstu...
Redaktor Travelera. Pierwsza wyprawa na wschód i pierwsze zetknięcie z buddyzmem zrobiły na niej duże wrażenie.

Na bramie nr 2 Stoczni Gdańskiej jak przed 28 laty wiszą świ...


Na bramie nr 2 Stoczni Gdańskiej jak przed 28 laty wiszą świ...

O wyjeździe do Afryki marzyłam od zawsze. Nie o Egipcie, Tun...
Fundacja Viva! w porozumieniu z firmą Baj-Pros Eko informują, że rozpoczynają akcję „makulatura dla zwierząt”. Dzięki niej bę...
Pod patronatem National Geographic Polska ukazał się album fotograficzny: "Ptolemais zaginione miasto w Libii". Publikacja je...
Andora to jedno z najmniejszych państw na świecie znajdujące się w Pirenejach zaledwie 200 km od Barcelony na pograniczu Fran...
Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...
Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.