Możliwości pracy w Azji...Zdjęcie: shutterstock.com

Możliwości pracy w Azji jest zaskakująco dużo. Znajdą ją zarówno fachowcy różnych branż, jak i nauczyciele angielskiego (nawet bez dyplomów), rezydenci biur podróży, przedstawiciele firm i wolontariusze.

Fachowcy Rezydenci


Specjaliści w wąskiej dziedzinie znajdą pracę w swoim zawodzie, na przykład w budownictwie, ale i w sektorze nowoczesnych technologii (wynagrodzenie od 6 000 zł). Nasze firmy, głównie handlowe, szukają przedstawicieli w Azji. Najczęściej jest to zajęcie polegające na sprawdzaniu zawartości wysyłanych do Polski kontenerów z ubraniami, butami, meblami lub zegarkami (zarobki 1 300–2 300 zł miesięcznie). Najłatwiej jest w sektorze turystycznym – można zostać rezydentem biura podróży lub pracować np. jako instruktor w Tajlandii, gdzie od lat funkcjonują polskie centra nurkowe. Nurek z licencją instruktora zarobi do 3 000 zł miesięcznie. Z kolei naganiacz przy sklepie, nawet w biednych Indiach, może liczyć na 100 zł/dziennie. Minus: trzeba samemu znaleźć sobie takie zajęcie, np. przez Internet lub kontaktując się bezpośrednio z firmami.

Lekcje angielskiego


W Chinach, w ostatnich kilku latach, można mówić o prawdziwej eksplozji prywatnych szkół nauczających tego języka. Plus: w wielu przypadkach do zatrudnienia wystarcza magisterium, a nauczyciel otrzymuje darmowy bilet lotniczy i wynagrodzenie do 1 200 zł/mies. Podjęcie pracy nauczyciela uprawnia do 50% zniżki na kolej i do tymczasowego zameldowania, a to zabezpiecza przed kosztownym przedłużaniem wizy. W Indonezji najlepsze kontrakty są zawierane na okres 12 lub 18 miesięcy. Pracy można szukać, przeglądając ogłoszenia w gazetach „Jakarta Post” lub „Indonesian Observer”. Najwięcej szkół językowych jest w Dżakarcie. Pensje oscylują wokół 1 700–2 200 zł miesięcznie. Część placówek zapewnia też bezpłatne zakwaterowanie. W Kraju Kwitnącej Wiśni popularne są tzw. conversation lounges lub voice rosom. Są to konwersacje z lektorami na luźne tematy. Pracy szukamy w Internecie i gazetach „Japan Times” (poniedziałek), „Kansai Time Out” i „Metropolis”. Plus: najbardziej lukratywne możliwości daje rządowy program JET (Japan Exchange and Teaching). Zarobki ok. 5 500 zł/mies. Minus: praca w szkołach prywatnych jest płatna ok. tysiąc złotych mniej. W Korei najwięcej ofert dotyczy nauki dzieci. Typowy kontrakt obejmuje 120 godzin/mies. za pensję wynoszącą ok. 3 400–3 700 zł plus gratisowy bilet lotniczy, zakwaterowanie, płatne wakacje i ubezpieczenie medyczne. Odpowiednikiem japońskiego JET jest EPIK (English in Korea Program) prowadzony przez Ministerstwo Edukacji (4 000– –5 000 zł/mies.). Bangkok szuka nauczycieli angielskiego z dylomem i bez. Ogłoszenia znajdziesz w „The Bangkok Post” i „The Nation”. Minus: stawki 15 zł/godz. lekcyjna i 1 400 zł/mies. Plus: koszty utrzymania w Tajlandii są niskie.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2011-05-04 17:02

    Ciekawy artykuł, zastanawia mnie tylko czy ktokolwiek sprawdził oferty pracy z załączonych linków, gdyż jak się okazuje pominięto jeden aczkolwiek znaczący szczegół - aby uczyć angielskiego we wszystkich tych krajach nie wystarczy być magistrem czy licencjatem filologii angielskiej, obowiązkowym kryterium jest bycie tzw. native speaker\'em czyli trzeba pochodzić z jednego z krajów anglojęzycznych, co sprawia, że fakt oferty pracy są ciekawe i możliwość pracy istnieje, ale nie dla nas :D A szkoda ... .

Autor

Ostatnio czytali

  • tami
  • Phiotro
  • monika.bartz
  • msoltanifar
  • Lis33
  • Iwona0805
  • stelmach33
  • untochables

Czytali także

Aktualności

  • Makulatura dla zwierząt

    Fundacja Viva! w porozumieniu z firmą Baj-Pros Eko informują, że rozpoczynają akcję „makulatura dla zwierząt”. Dzięki niej bę...

  • Ptolemais zaginione miasto w Libii

    Pod patronatem National Geographic Polska ukazał się album fotograficzny: "Ptolemais zaginione miasto w Libii". Publikacja je...

  • Polskie dni w Andorze 26.03-03.04.2012

    Andora to jedno z najmniejszych państw na świecie znajdujące się w Pirenejach zaledwie 200 km od Barcelony na pograniczu Fran...

Blogi NG

  • LosWiaheros

    Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...

  • LosWiaheros

    Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się