Miłość wisi w powietrzu

25 styczeń 2010


Pyłek, a po nim kwiaty umożliwiły roślinom seks na odległość, co zmieniło brązową planetę w zieloną – z dodatkiem czerwieni, żółci, bieli, oranżu i czego tam jeszcze chcecie. Sam pyłek też się zmieniał. Na 300 tys. porastających ziemię i wytwarzających pyłek gatunków roślin przypada 300 tys. różnych rodzajów pyłku. Zróżnicowanie dotyczy barw, kształtów, faktur ziaren, bo każdy pyłek musi odpowiadać szczególnym wymaganiom danego gatunku. U roślin zapylanych przez chrząszcze ziarna pyłku są zwykle gładkie, ale lepkie, aby łatwiej czepiały się twardych, śliskich pokryw skrzydłowych tych owadów. Z kolei rośliny zapylane przez szybko latające pszczoły czy muchy mają pyłek kolczasty, by ziarenka dobrze zahaczały się wśród pokrywających ciało owada szczecinek. Ziarna pyłku roślin zapylanych przez większe zwierzęta, np. nietoperze, bywają większe niż zapylanych wiatrem, ale nie jest to regułą.

Powietrze, choćby najczystsze, zawiera mnóstwo pyłków, które nie miały szczęścia trafić do miejsca przeznaczenia. Miliony ziarenek dociera aż do stratosfery. Nawet gdy czytacie ten tekst, sporo ich osiada na waszych dłoniach, twarzy albo na waszym kocie. Pyłek opada i gromadzi się w osadach, przede wszystkim na dnie zbiorników wodnych.

W tych osadach, gdzie procesy rozkładu zachodzą powoli, pyłek staje się świadectwem dalece trwalszym niż rośliny, które go wytworzyły. Warstwa bogata w pyłki traw oznacza, że w danym okresie dominowały zbiorowiska trawiaste, dużo pyłku sosnowego – bory sosnowe itd. To cała encyklopedia zapisana w mule z najdrobniejszymi (dosłownie) szczegółami. Palinolodzy pobierają próbki rdzeniowe z osadów i badają zmiany w składzie gatunkowym następujących po sobie warstw. Analiza pyłkowa odczytuje więc kroniki zmieniającej się roślinności obejmujące tysiące lat.

Ale największa zmiana od wielu tysiącleci zachodzi właśnie teraz. Jest miarą pochodu ludzkiej cywilizacji. Wraz z rozprzestrzenianiem się rolnictwa udział pyłków roślin drzewiastych z każdą wiosną spada, rośnie za to udział pyłku zbóż i chwastów. Ocieplanie się klimatu sprawi, że gatunki przystosowane do chłodów staną się rzadsze, za to coraz częściej spotykać się będzie pyłek przybyszów z obszarów ciepłych. Ludzie roznoszą też pyłki w sensie dosłownym, niczym pszczoły. Latając samolotami, przenoszą pyłki gatunków azjatyckich do Ameryki Północnej, afrykańskich – na Hawaje, a australijskich na południe Afryki.

Pyłek nie od dziś zresztą zapisywał postępy cywilizacji. Na nizinach Gwatemali, w krainie Majów, najpierw dominowały pyłki drzew. Mniej więcej 4,6 tys. lat temu pojawił się tam pyłek kukurydzy. Wystarczyło 2,5 tys. lat, by pyłek roślin uprawnych lub chwastów stanowił na tym obszarze większość.

Jakiś tysiąc lat temu pyłek kukurydzy zaczął zanikać. Powoli wracały pyłki drzew. Obserwując taką zmianę, palinolog może się domyślić reszty. Wróciły ptaki, pszczoły i nietoperze o długich językach. Jak wszystkie świadectwa kopalne, analiza pyłkowa nie jest doskonała, ale główne przesłanie jest wyraźne: cywilizacja rozwinęła się i upadła. Świątynie ustąpiły pod naporem korzeni i pnączy, na gwarnych niegdyś placach wyrosły drzewa o kwiatach obfitujących w pyłek roznoszony przez wiatr i zwierzęta. Cokolwiek stanie się z nami w przyszłości, pyłek zapisze to w swych annałach.

Kształt a funkcja


Na początku wszystkie ziarna pyłku przypominały gładkie kule unoszone przez wiatr. Z czasem ewolucja wytworzyła całą paletę rozmiarów i kształtów. Pyłek koniczyny białej zawiera dużo białka i jest dla pszczół pokarmem równie ważnym jak nektar. Kłujące wyrostki pyłku zaślazu czepiają się upierzenia ptaków. Pofałdowana powierzchnia ziaren pyłku oplątwy nie pęka, gdy ziarenko zmienia wielkość podczas wysychania i pęcznienia. Powierzchnia pofałdowana w podłużne karby, jak u pyłku pistii pływającej to rzadkość, ale sama roślina występuje pospolicie od Egiptu po Argentynę. Niezapominajka ma najmniejsze ziarenka pyłku spośród wszystkich znanych roślin (ziarenka koloru turkusowego), ich średnica wynosi 0,005 mm. Pyłki muchołówki i albicji jedwabistej są ponad piętnastokrotnie większe. Nie ma związku między wielkością ziaren pyłku a rozmiarami rośliny. Ziarna pyłku drzew z rodziny srebrnikowatych mają lepką powierzchnię, dzięki czemu przyczepiają się do ciał zwierząt. Kwiaty krynii japońskiej mają długie, dekoracyjne płatki, które wabią zwierzęta. Niektóre kształty ziaren pyłku łatwo wyjaśnić, inne pozostają zagadką, a jeszcze innych po prostu nie badano.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2010-03-01 02:07

    Bardzo dobry artykuł, fotki b. dobre :)

  • Do moderacji
    2010-02-21 15:30

    ciekawe zdjęcia i ciekawy artykuł :) pozdrawiam

  • Do moderacji
    2010-01-26 14:26

    Dzień dobry. Po przeczytaniu : Przepraszam, ale nie mam oryginalnych skojarzeń na temat miłości wiszącej w powietrzu. Mógłbym zacytować trochę poezji miłosnej. To jednak już nie ten wątek.

  • Do moderacji
    2010-01-26 00:31

    ...jakże by ubogi był świat bez miłości.... :)

Autor

Ostatnio czytali

  • monia
  • magg44
  • fabien
  • Ewelinta
  • yonash
  • eMilka
  • Karol_ina
  • Rys47
  • Kaktusica
  • kasia_m91
  • owink
  • Witcher
  • Paulina93
  • Bax181086
  • Jadwiga
  • milrohir2
  • Iwona0805
  • pilar1991
  • pf1964
  • Gniewosz
  • gilmo
  • hubiphoto
  • kasiawrz
  • Sheed
  • Tom77
  • krzyhar
  • kateplum

Czytali także

Aktualności

Blogi NG

  • LosWiaheros

    Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...

  • LosWiaheros

    Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się