Malaria: Chaos we krwi

23 marzec 2009
Malaria: Chaos we krwiZdjęcia: John Stanmeyer

Żyjemy na malarycznej planecie. Kiedy patrzy się na to z punktu widzenia bogatego kraju, to może tak nie wygląda. O malarii myśli się tam czasem – o ile w ogóle się myśli – jak o problemie w zasadzie już rozwiązanym, takim jak ospa wietrzna czy choroba Heinego-Medina.

W rzeczywistości malaria dotyka dziś większej liczby ludzi niż kiedykolwiek wcześniej. Jest chorobą występującą w 106 państwach i zagraża połowie ludzkości. W ostatnich latach pasożyt tak się umocnił i rozwinął oporność na tak wiele leków, że najpotężniejsze szczepy są prawie nie do opanowania. W tym roku malaria zaatakuje do pół miliarda ludzi. Co najmniej milion umrze, zazwyczaj będą to dzieci poniżej 5. roku życia, ogromna większość z nich będzie mieszkać w Afryce. To ponad dwa razy więcej niż roczna liczba ofiar w poprzednim pokoleniu. Malaria jest plagą biedaków, więc łatwo ją przeoczyć. Zdaniem niektórych naukowców najbardziej niefortunne w przypadku zimnicy jest to, że bogate państwa uwolniły się od niej. Tymczasem kilka zdecydowanie niezamożnych regionów znalazło się na skraju malarycznej zapaści i pozostaje na łasce rojów bzyczących, latających strzykawek.

Dopiero w ostatnich latach malaria przykuła uwagę organizacji pomocowych. Światowa Organizacja Zdrowia uznała jej ograniczenie za najważniejszą sprawę. Bill Gates przeznaczył na jej zwalczanie setki milionów dolarów. Fundusze na walkę z malarią podwoiły się od roku 2003. Idea polega na tym, by obezwładnić chorobę, łącząc wszystkie znane metody walki, od starożytnych (chińskie leki ziołowe), przez znane od dawna (moskitiery), aż po supernowoczesne (koktajle złożone z wielu leków). A zarazem badacze problemu dążą do osiągnięcia nieuchwytnego, choć postawionego dawno temu celu – opracowania szczepionki, która na dobre okiełznałaby chorobę.

Znaczna część pomocy trafia do kilku mocno dotkniętych plagą krajów subsaharyjskiej Afryki. Jeśli te kraje zdołają zmusić malarię do odwrotu, posłużą za wzorzec walki z chorobą na całym świecie. Jednym z tych krajów – być może najuważniej obserwowanym przez badaczy – jest Zambia, rozległe państwo wykrojone z żyznego buszu w południowej Afryce. Trudno wręcz pojąć, do jakiego stopnia malaria spustoszyła Zambię. W niektórych prowincjach przez cały czas ponad jedna trzecia dzieci, które nie ukończyły 5. roku życia, cierpi na tę chorobę.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2011-05-22 21:06

    Z czego wiem prowadzono wiele akcji podczas których rozdawano (za darmo) moskitiery. Niestety to, na co ludzie nie zapracowali, przepadało. Przykra sprawa, gdyż wile ludzi żyje z taką inicjatywą.

Autor

Ostatnio czytali

  • artur
  • seweryn
  • seweryn1
  • tami
  • maagdalena1
  • malinowa17

Czytali także

Aktualności

  • Makulatura dla zwierząt

    Fundacja Viva! w porozumieniu z firmą Baj-Pros Eko informują, że rozpoczynają akcję „makulatura dla zwierząt”. Dzięki niej bę...

  • Ptolemais zaginione miasto w Libii

    Pod patronatem National Geographic Polska ukazał się album fotograficzny: "Ptolemais zaginione miasto w Libii". Publikacja je...

  • Polskie dni w Andorze 26.03-03.04.2012

    Andora to jedno z najmniejszych państw na świecie znajdujące się w Pirenejach zaledwie 200 km od Barcelony na pograniczu Fran...

Blogi NG

  • LosWiaheros

    Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...

  • LosWiaheros

    Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się