PODRÓŻ ARKADEGO FIEDLERA

1927 – Norwegia, wyprawa myśliwska
1928–29 Brazylia, wyprawa zoologiczna w celu zebrania okazów fauny dla poznańskiego ZOO, Muzeum Przyrodniczego w Poznaniu, Uniwersytetu Poznańskiego i Palmiarni
1933–34 Peru, Amazonia, wyprawa mająca na celu uzupełnienie zbiorów Państwowego Muzeum Zoologicznego w Warszawie
1935 Kanada – wyjazd służył zebraniu kolekcji fauny dla Muzeum Zoologicznego w Warszawie
1936 rejs Triest-Barcelona-Madera-Londyn-Gdynia (dziewiczy rejs Batorego)
1937–38 Madagaskar
1939 Tahiti
1940 Francja, Wielka Brytania (służba w wojsku polskim)
1942–43 Stany Zjednoczone, Trynidad, Gujana, Brazylia
1945 Kanada
1948 Meksyk
1952–53 ZSRR, Gruzja
1956–57 Północny Wietnam, Laos, Kambodża
1959–60 Gwinea, Ghana
1961 Kanada (północny zachód kraju)
1963–64 Brazylia, Gujana Brytyjska
1965–66 Madagaskar
1967 Brazylia (Amazonia)
1968 ZSRR (Syberia)
1969 Afryka Zachodnia, Nigeria
1970 Peru
1971 Afryka Zachodnia
1972 Kanada (Kolumbia Brytyjska, Alberta, Quebec)
1973 Ameryka Południowa – rejs okrężny w celu uzupełnienia eksponatów do Muzeum-Pracowni
1975 Afryka Zachodnia, wyprawa w celu uzupełnienia eksponatów do Muzeum-Pracowni
1975 Kanada (Ontario, Quebec)
1977 Afryka Zachodnia, Angola
1979 Wenezuela, Kolumbia, Ekwador, Peru
1980 Kanada
1981 Afryka Zachodnia
Świat mnie wabił – głosi napis na tabliczce znajdującej się w Puszczykowie, w dawnym domu, a dziś Muzeum Arkadego Fiedlera. Jak silne to było uczucie może świadczyć fakt, że ostatnią ze swoich 30 wypraw – do Afryki Zachodniej – niezwykły pisarz i podróżnik odbył w wieku 87 lat.


  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2012-01-02 14:33

    Myślę, że bycie fotografem, takim na przykład National Geographic, wcale nie jest czymś łatwym i przyjemnym tylko, na ogół. Nawet jak facet wie gdzie włożyć obiektyw, to dostaje zlecenie np. Turcja czy RPA czy Górnicy ze Śląska i co? I jeszcze trzeba te zdjęcia zrobić. Co, jak mniemam nie jest czymś łatwym, pewnie można nieźle też "nakaszanić po drodze", stąd myśl, że nie jest to tylko zawód pasji czy "hobbistyczny" , ale i trudny, czy momentami trudny...My, ludzie na ogół myślimy: noo tak, robi zdjęcia dla dużej gazety, ma się pysznie i leży na plaży a dwie 18-letnie bliźniaczki go wachlują całymi dniami...Nie ma tak dobrze na tym świecie- zdjęcia to oni jeszcze muszą zrobić, wiedza czy doświadczenie czy talent nie są wystarczające, jeszcze trzeba mieć te klatki w dłoni, w dłoni a nie tylko w słowie, jak to bywa bardzo często z nami ludźmi- "też bym tak zrobił". Albo zdania typu i pt. "Słaba klatka"...Tą klatkę jedną i drugą i trzecią, trzeba jeszcze zrobić...My ludzie mamy jakieś takie głupie myślenie-phi, też bym tak zrobił...Nie nie stary, nie zrobiłbyś, lub Ci powiem jeden z drugim, to na przód, ja tu będę a ty przynieś "Tomsona" czy innych...Nie ma tak, że ja też bym tak zrobił. To zrób stary, to zrób, a nie kłap ustami w tym czasie.Rusz się i zrób takie zdjęcia. Ehhh, idę...pozdrawiam, DGał.

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2011-12-11 15:44

    Ale zgadzamy się , że tak było? Pytam czy się zgadzamy, że tak było?Zgadzamy się tak?No zgadzamy się.

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2011-12-02 20:00

    pozdrawiam.

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2011-12-02 19:59

    Swoją drogą- czaderski artykuł.

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2011-12-02 19:57

    My też bardzo bardzo bardzo chcemy jechać na dalekie wycieczki.Bardzo chcemy jechać na dalekie wycieczki. Wręcz przebieramy nóżkami w oszołomieniu! Choć patrząc wstecz na początek naszego istnienia na tej planecie pełnej "naszego zakażenia", urodziliśmy się z kompletnie suchymi oczętami - życie miało dla nas od razu wiadomy wymiar!

  • Do moderacji
    2010-12-01 08:42

    wracam do tego artykułu i po raz kolejny czytam z zainteresowaniem:-)

  • Do moderacji
    2009-05-31 22:10

    pięknie:)

Autor

  • Barbara Żukowska

    Barbara Żukowska

    Redaktor Travelera. Pierwsza wyprawa na wschód i pierwsze zetknięcie z buddyzmem zrobiły na niej duże wrażenie.

  • Wojciech Cejrowski

    Wojciech Cejrowski

    Jest członkiem rzeczywistym Royal Geographical Society w Londynie, autorem książkowych relacji z podróży po Ameryce Południowej. Większość plemion, które odwiedził, nie znała języka hiszpańskiego, a mimo to zawsze dochodziło do porozumienia.

Ostatnio czytali

  • tami
  • monia
  • Agnieszka_K
  • WilkuPL
  • kameleon
  • bueno
  • nafisss
  • bjon
  • ARTI
  • biber
  • agashu
  • Egii
  • male_chinki
  • Robson
  • AnBis
  • hubiphoto
  • mihalmazur
  • maruda
  • kfrejlich
  • mo_ko
  • Molko
  • monika p
  • macias

Czytali także

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się