Gruntowne badania archeologiczne Afrasiabu stwierdzające, że jest to starożytna Samarkanda, zostały przeprowadzone dopiero w latach 60. i 70. XX w. Niestety, żadna publikacja naukowa z tego okresu nic nie wspomina o Barszczewskim. Być może dlatego, że trzeba by było przyznać, że to ten niebłogonadiożnyj Polak jest jej odkrywcą?
Ludzie pracujący dla nauki zwykle grzeszą brakiem praktyczności życiowej. Nie stanowię i ja pod tym względem wyjątku. Tak napisał w pamiętniku. W ciągu 20 lat intensywnej eksploracji i poszukiwań Leon Barszczewski odkrył mnóstwo bezcennych złóż surowców mineralnych, które przyniosły bogactwo wielu, ale nie jemu samemu. W uznaniu zasług został przyjęty w poczet członków Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego w Petersburgu oraz Rosyjskiego Towarzystwa Aklimatyzacji Geologicznej i Botanicznej w Moskwie. Otrzymał też cenne odznaczenia, m.in. Złotą Gwiazdę Emira Buchary. Za tym poszedł awans na podpułkownika i obietnica dalszej kariery pod warunkiem... przejścia na prawosławie. Władzom carskim, które złożyły mu tę propozycję, odpowiedział telegraficznie: Nie zgadzam się. Jestem Polakiem i pozostanę katolikiem.

Czy podejmując taką decyzję, Barszczewski był świadomy jej konsekwencji? Tego, że zostanie odwołany z Samarkandy i zesłany na dowódcę krasnostawskiego pułku piechoty do Siedlec (1897 r.), a tym samym zakończą się prowadzone z taką pasją przez wiele lat badania?

Siedlce nie okazały się spokojną przystanią. – Rodzina Barszczewskiego postrzegana była jako obca głównie z powodu mocnego rosyjskiego akcentu, mimo że mówiła dobrze po polsku – wyjaśnia Igor Strojecki. – Dodatkowo sam podpułkownik naraził się siedlczanom, gdy wyjeżdżając na wojnę rosyjsko-japońską (lata 1904–1905), wygłosił na dworcu kolejowym płomienną mowę o tym, jak jego obowiązkiem jako wojskowego jest wypełnienie rozkazu dowódców. Co gorsza, zwracał się do zgromadzonych w języku zaborcy! – dodaje Strojecki. W rezultacie do założonej przez niego Szkoły Handlowej dla dziewcząt przyszło na początek roku szkolnego jedynie 16 ze zgłoszonych wcześniej 200 panienek. Potem jednak wysoki poziom edukacji przyciągnął większe grono zainteresowanych. Dziewczęta mogły korzystać z doskonale wyposażonej pracowni biologicznej i geograficznej oraz wiedzy samego Barszczewskiego, który wyprawiał się z nimi na rozmaite eskapady. Oczywiście, nie mogły one mu zastąpić azjatyckich ekspedycji. Wyjeżdżał też w Alpy. Patrząc na tamtejsze 
lodowce, pisał tęsknie: Myślą uciekam do moich kochanych lodowców azjatyckich. Piękniejszych nie ma nigdzie. Marzę o odwiedzeniu raz jeszcze tych wspaniałych olbrzymów. Niestety, marzeń tych już nie spełnił. Niesłusznie posądzony o przywłaszczenie wojskowego mienia pod-czas wojny rosyjsko-japońskiej odebrał sobie życie. Miał 61 lat.   

 

Z bazy wypadowej w Samarkandzie Barszczewski podjął 23 wyprawy na słabo zbadane rejony Azji Środkowej. Niestety, nie zachowały się żadne źródła, które pozwoliłyby odtworzyć ich trasy.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2010-09-10 20:38

    miło przeczytać ciekawy artykuł o założycielu szkoły, do której się uczęszcza :)

  • Do moderacji
    2010-09-10 20:37

    miło przeczytać ciekawy artykuł o założycielu szkoły, do której się uczęszcza :)

  • Do moderacji
    2010-04-23 06:22

    Bardzo ciekawa historia

  • Do moderacji
    2009-06-20 14:09

    Niesamowita historia, o której nie miałam bladego pojęcia...

  • Do moderacji
    2009-06-18 16:02

    Artykuł przeczytałem z wielkim entuzjazmem . Wielkie brawa dla autorów za przedstawienie historii tego człowieka

Autor

  • Agnieszka Franus

    Agnieszka Franus

    Zastępca redaktor naczelnej National Geographic oraz Traveler. Od lat zafascynowana krajami arabskimi.

  • Anna Kłossowska

    Anna Kłossowska

    Była redaktor Travelera i eks koordynator Traveler Adventure Team. Ubóstwia podróżować, jeździć na nartach i pływać.

Ostatnio czytali

  • Marylka
  • tami
  • wienio
  • domela116
  • nafisss
  • ARTI
  • biber
  • male_chinki
  • AnBis
  • maagdalena1
  • ireton
  • monika p
  • rostocky

Czytali także

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się