Krzykliwe żurawie

29 listopad 2011
Krzykliwe żurawieZdjęcie: Klaus Nigge

Nieomal szorując kadłubem po wierzchołkach drzew, mały czerwony samolot zatacza koła nad mokradłami i starodrzewem kanadyjskiego Parku Narodowego Bizona leśnego.

Gdy pilot Jim Bredy ostro przechyla maszynę, jego dwoje pasażerów przyciska twarze do szyby i mruży oczy, by dostrzec na ziemi białe plamy – dorosłe żurawie krzykliwe – którym towarzyszą rdzawo opierzone młode. Te dzikie ostępy są letnim siedliskiem ostatniego wędrownego stada najbardziej zagrożonych żurawi na Ziemi.

Lotniczy spis prowadzą Bredy, Tom Stehn z amerykańskiej Fish and Wildlife Service oraz Lea Craig-Moore z Canadian Wildlife Service. Są zmartwieni. Wiosną 2008 r. liczebność stada osiągnęła 266 osobników. Jednak do następnej wiosny 57 z nich padło. 23 sztuki zginęły na terenach zimowania w południowym Teksasie, gdzie susza przetrzebiła ich główne pożywienie – kraby niebieskie oraz roślinę zwaną kolcowojem. Pozostałe ptaki zginęły prawdopodobnie podczas migracji, często na skutek uderzenia w linie energetyczne, największego ze znanych zabójców ptaków w okresie przelotów.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Materiały powiązane

  • Artykuł

    Wielkie wędrówki

    Wielkie wędrówki

    Hugh Dingle, biolog, który badał naturę zwierzęcych migracji, wyróżnił cechy charakterystyczne dla wszystkich wędrówek, choć występujące u różnych gatunków w różny sposób i z różnym nasileniem. Mamy więc do czynienia z długotrwałym przemieszczaniem się zwierząt poza ich zwykłe siedlisko, odbywającym się w linii prostej. Wiążą się z nim rozmaite zachowania przygotowawcze (na przykład objadanie się na zapas), a także związane z zakończeniem wędrówki. I jeszcze jedno: migrujące zwierzęta są całkowicie pochłonięte swoim zadaniem. Nie zwracają uwagi na pokusy, które mogłyby je ściągnąć na złą drogę. Nie zniechęcają ich przeszkody, które inne zwierzęta skłoniłyby do dania za wygraną.

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2011-12-04 13:43

    Tak pozostaje trzymać kciuki za żurawie - ale samo trzymanie ich nie wystarcza, tutaj potrzebna jest EDUKACJA i to szeroka rozumiana "od przedszkolaka do starszaka"( tu żart).Wiele już razy na kartach historii ochrony przyrody okazało się, ze przyczyna wymierania gatunków jest sam człowiek ( tak jest w przypadku żurawia krzykliwego - masowe zabijanie na mięso - jakby nie było innego pożywienia!!!!. Swoje zrobiła tez natura ale człowiek ponownie nie liczy się z tym co się stworzeniem należy ( i to nie tylko ptakom) niszczy ich naturalne rewiry, dokonuje osuszania terenu, buduje linie elektryczne na trasach przelotu oraz turbiny wiatrowe nie mówiąc już o wykorzystywaniu ich siedlisk na nadwodne dacze. Kiedy Ty człowieku z XXI wieku wreszcie się opamiętasz? Przecież ochrona gatunku dotyczy przede wszystkim ochrony siedlisk tego ptaka i to zarówno w Polsce jak i w Ameryce. Mnie jeszcze cieszy widok i klangor żurawi spotykanych na starorzeczach Odry ( tak się składa, ze mieszkam nad ta piękną rzeka) czy mokradłach wokół miejsca zamieszkania. To piękne ptaki zasługujące w pełni na szacunek i przetrwanie dla następnych pokoleń.

Autor

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się