Cofamy sie w stronę ogrodów Tivoli, w pobliżu dworca wypożyczamy rower i przejeżdżamy przez most na wyspę Amager, na której rozpościera sie dzielnica Christianshavn. Wybudowana w XVI w. na polecenie króla Christiana IV była autonomicznym miastem zamieszkanym przez marynarzy i robotników ze stoczni. Dziś w stojących nad kanałem magazynach i kamienicach mieszczą się apartamenty i biura. Dzielnica zachowała niepowtarzalny klimat. Jadąc wzdłuż szerokiego kanału, można do woli przyglądać się stojącym nad brzegami budynkom, w których drewno łączy się z cegła, kamieniem i stalą. Na rogu Prinsessegade i Skt. Anna Gade wzbija sie w niebo wieża Vor Frelsers Kirke. Wspinając się po okalających ją z zewnątrz spiralnych schodach, podziwiamy wspaniały widok Kopenhagi i jej okolic.
Na wschód od wieży rozciąga się Christiania. W otoczonej wysokim murem dzielnicy szczycącej się statusem „wolnego miasta” mieszka ok. tysiąca poszukujących swobody ludzi, głównie hippisów. Ich schronieniem są domy na palach, barki, stare fabryki. W „mieście" działają sklepy, kawiarnie i przedszkole. Na straganach przy głównej ulicy można kupić narkotyki. Zycie koncentruje sie wokół sceny, na której co wieczór gra inna kapela.
Jedziemy mostem Knippelsbro, od którego odchodzą ulice Borsgade i Torvegade. Po lewej stronie mijamy giełdę papierów wartościowych Borsen. Skręcamy w prawo i dojeżdżamy do Nyhavn, jednego z bardziej urokliwych miejsc Kopenhagi. Nazwa tej ulicy podzielonej wzdłuż kanałem oznacza Nowy Port. Nyhavn zbudowano w XVII w. z rozkazu króla Christiana V. Dziś w kolorowych kamienicach mieszczą się modne restauracje i kawiarnie, w których można smacznie zjeść. W jednym z domów pod numerem 67 mieszkał bajkopisarz Hans Christian Andersen. Za fasadami głównego ciągu zabudowy kryją się XII-wieczne domy o drewnianej konstrukcji. Z Nyhavn warto wybrać sie na wycieczkę statkiem po porcie i kanałach Kopenhagi.
Droga pod arkadami Amaliegade doprowadzi nas do brukowanego placu Amalienborg. Z czterech stron otaczają go budynki pałacowe w stylu rokoko. W dwóch z nich rezyduje rodzina królewska. Codziennie w południe, jeśli tylko królowa Małgorzata jest u siebie, odbywa się zmiana warty trzymanej przez gwardie królewska. Jadąc w stronę ulicy Bredgade, możemy podziwiać kościół Frederikskirke wzorowany na rzymskiej bazylice św. Piotra.
Udajemy się w stronę Kastellet, fortecy wzniesionej przez Christiana IV i rozbudowanej w XVII w. przez jego następców. Przy wejściu do portu króluje Mała Syrenka, symbol Kopenhagi. Pomnik, odsłonięty w 1913 r., został odlany z brązu przez Edvarda Eriksena na zlecenie Carla Jacobsena (syna założyciela browaru Carlsberg). Kopenhaska Syrenka jest ponoć siostra warszawskiej pół kobiety, pół ryby. Jak głosi legenda, obie przypłynęły do wybrzeży Bałtyku w okolicach Gdańska – jedna udała sie w górę Wisły, a druga do Kopenhagi. Ostatni raz patrzymy na miasto, które skrywa jeszcze wiele tajemnic.
Miedzy erotyka a szarym życiem
|

Pierwsze przejście z południa na północ Australii to najbard...

Wakacyjna ziemia obiecana warta jest oczywiście każdych pien...

Po wizycie w sułtanacie Brunei, malutkim państewku na Borneo...

Plany urlopowych wojaży często są impulsem do zakupu aparatu...
Dobry artykulik o pięknym mieście :)
Myślę że w artykule powinna się również znaleźć informacji o tym iż zimą przy kanale Nowy Port na wolnym powietrzu znajduje się piękne lodowisko otoczone drzewami pięknie oświetlonymi i wygląda to bajecznie szczególnie wieczorem....
Redaktor National Geographic, dziennikarka, podróżnik, miłośniczka Bliskiego i Dalekiego Wschodu, a także Afryki. Każda wyprawa jest dla niej przygodą i sensem życia.
Blondynka znów w podróży - tym razem w Chinach!
Dzisiaj rozpoczyna się sprzedaż biletów i karnetów na wydarzenia odbywające się w ramach Brave Festival - festiwalu przeciw w...
Na przykładzie ponad 60 fotografii - pochodzących z zasobu warszawskich archiwów państwowych oraz zbiorów rodzinnych warszawi...
Mieszkańców Śląska i wszystkich odwiedzających ten region w przyszły weekend, serdecznie zapraszamy do odwiedzenia w tym terminie Muzeum w Gliwicach....
Przepraszam za wszystkie złe myśli. Szczególnie po akcji z kostkami lodu, Tajowie nie byli najbardziej uśmiechniętym narodem w moich oczach. Kraj ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.