Kolega robot

25 październik 2011
Kolega robotZdjęcie: Max Aguilera-Hellweg

Powstają już roboty, które są zdolne do myślenia, działania i znajdowania wspólnego języka z ludźmi. Czy potrafimy to przyjąć?

Ktoś wystukuje polecenie na laptopie, a Actroid-DER podrywa się z sykiem i dygotem. Pod silikonową skórę płynie sprężone powietrze i uruchamia mechanizmy, które unoszą ręce. Kąciki ust układają się w pełen skromności dziewczęcy uśmiech. Istota ta przez chwilę zdaje się namyślać. Rozgląda się po pomieszczeniu, w którym stoi przymocowana do podestu rozmaitymi przewodami i rurkami wychodzącymi z jej kostek. Mruga, a potem zwraca ku mnie twarz. Nie mogę się powstrzymać, by nie spojrzeć w jej (jego?) mechaniczne oczy. – Dziwi cię, że jestem robotem? – pyta. – Wyglądam zupełnie jak człowiek, prawda?

Jej zaprogramowana wypowiedź wywiera skutek odwrotny do zamierzonego: zwraca moją uwagę na to, jak bardzo się od człowieka różni. Człekokształtnego robota Actroid-DER skonstruowała japońska firma Kokoro. Można go wynająć w charakterze hostessy na różne okazje, np. konferencję firmową, która to rola nie wymaga intelektualnej głębi. Ale chociaż na prace badawczo-konstrukcyjne poszło 250 tys. dolarów, hostessa porusza się mechanicznie i bez wdzięku, a nieruchomość rysów nadaje jej ślicznej twarzy cechy umysłowej ociężałości. Między wypowiedziami zamiera, co wygląda tak, jakby zażyła coś więcej niż dawkę prądu.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Autor

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się