Społeczeństwo amerykańskie bardzo potrzebowało kawioru. Wyrosło właśnie pokolenie yuppies – zarobkowa arystokracja – które programowo manifestowało swój stan majątkowy, a przyjęcia z kawiorem idealnie wpisały się w treść jego życiowych aspiracji. Dopiero pewien naukowiec, rosyjski emigrant żyjący w USA, otworzył światu oczy na rzeź, jaka ma miejsce w wodach Morza Kaspijskiego.
Każdego dnia w mętne wody tego morza wyruszają setki łodzi. Kłusownicy zastawiają tak dużo sieci, że ryby pływają tu jak w labiryncie i dlatego rzadko dożywają okresu dojrzałości płciowej, czyli kilku do kilkunastu lat. Wypełnione kawiorem samice zdarzają się coraz rzadziej. Nielegalne połowy jesiotrów w Morzu Kaspijskim i Wołdze mogą być dziesięciokrotnie większe od legalnych. Kłusownicy przypuszczalnie wyławiają każdego roku połowę dorosłych bieług.
Iran jest w tej chwili jedynym państwem nad Morzem Kaspijskim, które prowadzi zarybianie i przestrzega limitów połowu. Ostatnio dobre recenzje zbiera też nowy rodzaj kawioru – hodowlany – do którego smakosze będą musieli się przyzwyczaić. Francuski producent kawioru ma zamiar otworzyć sklep w Moskwie, bo wie, że rosyjskiego produktu szybko ubywa, a Rosjanie wciąż tradycyjnie jedzą go sporo.
I tak, zataczając koło historii, drogocenne kuleczki powrócą z Francji do Rosji. A świat będzie musiał zapomnieć o słynnym kawiorze astrachańskim. Podniebienia koneserów będą delektować się kawiorem haitańskim lub kalifornijskim, a na tradycyjnym niebieskim pudełku zamiast statku przeszywającego morskie fale pojawią się rozkołysane na wietrze palmy.
Najdroższy kawior, tzw. astrachański, z bieługi, osiąga cenę ok. 2 000 euro za 250 g. Porcja czarnego kawioru astrachańskiego na lodzie w restauracji Puszkin na warszawskiej starówce kosztuje 86 zł. Za bliny z czarnym kawiorem w restauracji Na Melnitse w Moskwie trzeba zapłacić 1 550 rubli, czyli ok. 160 zł (najdroższe danie w menu). Czarny kawior bywa u nas sprzedawany w delikatesach, np. Bomi (słoiczek 100 g kawioru z siewrugi kosztuje 850 zł, taki sam słoiczek kawioru z jesiotra 860 zł). Podrabiany czarny kawior „Ikra Carskaja” można kupić na bazarach (ok. 35 zł za słoiczek 113 g) i na aukcjach internetowych.
Na francuskiej stronie internetowej firmy Petrosjan ceny sięgają 418 euro za pudełko 50 g kawioru Spécial Réserve z bieługi i 260 euro za takież opakowanie kawioru z siewrugi. Co o kawiorze mówi prawo? 1 kwietnia 1998 r. wszystkie gatunki jesiotrów zostały wpisane na listę Konwencji Waszyngtońskiej (CITES) regulującej handel gatunkami zagrożonymi wyginięciem. Prawo UE dodatkowo zaostrza przepisy konwencji. Od 1 maja 2004 r. próba nielegalnego wwiezienia do kraju UE zwierząt lub roślin zagrożonych wyginięciem (i wyrobów z nich) jest przestępstwem, za które grozi do 5 lat więzienia. Bez zezwolenia można przewozić do 250 gramów kawioru. Na import większych ilości potrzebne jest zezwolenie Ministerstwa Środowiska.

Z prądem, ale pod prąd – można powiedzieć o zmaganiach uczes...

Nowe miejsca najlepiej zwiedzać z ich mieszkańcami. Z tym że...

Religijny wymóg, ochrona przed męskim spojrzeniem, a może po...

W połowie drogi między Chinami a Paryżem. Nie tylko na mapie...
Współpracuje z nami od kilku lat, pisze reportaże również dla innych tytułów, a na stałe związana jest z Agencją Reutersa.
Alex (Gael Garcia Bernal) i Nica (Hani Furstenberg), amerykańscy 30-latkowie, to zagorzali backpackersi, wierzący w moc przyg...
Razem z ekipą BBC podążaj śladem dzikich zwierząt mieszkających w różnych zakątkach świata!
20 maja OTOP zaprasza wszystkich do udziału w ustanawianiu historycznego rekordu liczby osób obserwujących ptaki. W Ptasiej M...
Przepraszam za wszystkie złe myśli. Szczególnie po akcji z kostkami lodu, Tajowie nie byli najbardziej uśmiechniętym narodem w moich oczach. Kraj ...
Dosłownie jak w tym starym polskim przysłowiu, pierwszego kwietnia padał na południu kraju śnieg i na przemian świeciło słońce. Plan jest jednak...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.