Kawior

26 marzec 2009


Szekspir kawioru używał jako metafory rzeczy ciemnych i niezrozumiałych. Bodaj największym entuzjastą żywego złota był Ludwik XVI, który próbował namówić jednego ze swoich ministrów, by zajął się hodowlą jesiotrów u wybrzeży Francji.

Jednak poza tymi wyjątkami zachodnia Europa kawioru właściwie nie znała. I być może nie cieszyłby on już nigdy jej wydelikaconego podniebienia, gdyby nie bolszewicka rewolucja. Pamiętny październik wygnał z Kraju Rad najznakomitsze arystokratyczne rodziny, artystów i intelektualistów, którzy znaleźli schronienie w Paryżu. Rosyjscy emigranci przy- wieźli na Montparnasse, bo tam balowała wówczas paryska creme de la creme, muzykę Igora Strawińskiego, duszaszczypatielnyje poezje i pieśni. Paryż chłonął nową, słowiańską kulturę, ale emigranci nijak nie mogli się przekonać do zakąszania wódki ślimakiem. I tu na scenę wchodzi dwóch ormiańskich studentów – przedsiębiorczych braci Petrosjan. Chwytają oni za telefon i dzwonią prosto na Kreml. Każą połączyć się z ministerstwem handlu zagranicznego, które z powodu straszliwej biedy i głodu niczym z zagranicą nie handluje. Jednak gdy urzędnicy słyszą, że za beczki z ikrą  jesiotrów dostaną najprawdziwszą walutę – i to z góry – natychmiast godzą się towar dostarczyć. Co więcej – gwarantują braciom wyłączność na import kawioru...

We Francji tymczasem kawior zyskiwał coraz większą sławę. Połowę pierwszych dostaw zamówił monsieur Ritz do restauracji w swoim hotelu. Wprawdzie na wystawie gastronomicznej bracia Petrosjan zmuszeni byli poza kawiorem wystawić też rząd spluwaczek, ale wierzyli, że moda wykreowana przez rosyjską arystokrację da się przekuć na snobistyczne zamiłowanie szerszego odbiorcy. I nie pomylili się. Firma Petrosjan, prowadzona przez potomka założyciela, do dziś jest największym importerem rosyjskiego kawioru, kontrolującym 63 proc. rynku.

W Rosji połów jesiotrów objęty był państwowym monopolem, wprowadzonym jeszcze przez... Piotra Wielkiego. W ZSRR produkcja kawioru była sprawą prawie tak prestiżową, jak program lotów kosmicznych. Radzieccy uczeni opracowali system sztucznego zarybiania, udało im się też stworzyć hodowlany gatunek jesiotra. To oni uczyli irańskich kolegów, którzy zapragnęli uszczknąć coś z kaspijskiego kawiorowego tortu. No, ale wtedy przestrzegano połowowych limitów.

Upadek ZSRR okazał się śmiertelnym ciosem dla jesiotrów. Nowe państwa, które powstały nad Morzem Kaspijskim: Turkmenistan, Azerbejdżan i Kazachstan, łowią tyle jesiotrów, ile zdołają, zanim ryby odpłyną na wody sąsiadów, ale i tak najwięcej kawioru pochodzi z Rosji. A że można na nim zarobić naprawdę wielkie pieniądze, rynek kawioru zaczęły otaczać macki przestępczej ośmiornicy. Handlem i przemytem zajęła się mafia, na zlecenie której kłusownicy urządzają prawdziwą rzeź. Z tego powodu jesiotrom grozi całkowita zagłada.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2010-09-23 01:13

    Czegoś tu brak...

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2010-02-26 23:37

    ciekawy artykuł,ale przydały by się zdjęcia (nie tylko kawioru na talerzu)

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2009-12-10 17:27

    bardo to jest gupie i zdania nie zmienie

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2009-12-02 17:19

    miałeś mi powiedzieć co to jest kawior a nie czego byłeś świadkiem

Ostatnio czytali

  • tami
  • BASIULA
  • maruda

Aktualności

  • Makulatura dla zwierząt

    Fundacja Viva! w porozumieniu z firmą Baj-Pros Eko informują, że rozpoczynają akcję „makulatura dla zwierząt”. Dzięki niej bę...

  • Ptolemais zaginione miasto w Libii

    Pod patronatem National Geographic Polska ukazał się album fotograficzny: "Ptolemais zaginione miasto w Libii". Publikacja je...

  • Polskie dni w Andorze 26.03-03.04.2012

    Andora to jedno z najmniejszych państw na świecie znajdujące się w Pirenejach zaledwie 200 km od Barcelony na pograniczu Fran...

Blogi NG

  • LosWiaheros

    Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...

  • LosWiaheros

    Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się