Kawa dobra na wszystko

25 marzec 2009


Zapach palonych nasion podobnie zadziałał kilka wieków później. W XVI w. ktoś zasugerował, że w czarnych ziarnach prawdopodobnie kryje się piekielna moc. Świat chrześcijański zadrżał, wielki strach padł też na producentów i kupców, którzy zainwestowali w handel kawą wielkie pieniądze. Drażliwa kwestia trafiła do Watykanu. Papież Klemens VIII postanowił osobiście zbadać sprawę i poprosił o przygotowanie filiżanki podejrzanego naparu. Zapach gorącej kawy wydał mu się bardzo przyjemny, a smak zdecydowanie zbyt atrakcyjny, by zabronić kosztowania napoju. Wydano więc oficjalną zgodę na handlowanie, przywożenie i spożywanie kawy. W świecie muzułmańskim picie kawy także wzbudzało kontrowersje. Stwierdzono, że ma ona właściwości pobudzające, co kojarzono z zabronionym przez islam alkoholem. Jednak nawet najwięksi znawcy Koranu nie odnaleźli w Świętej Księdze ani jednej wskazówki dotyczącej kawy. Ostatecznie zalecono powstrzymywanie się od jej picia, nie wprowadzając jednak zakazu.

Najdroższe na świecie


Za pół kilograma najdroższej na świecie kawy, indonezyjskiej kopi luwak, trzeba zapłacić nawet 600 dolarów. Rocznie na rynek trafia ledwie 500 kg tego specyfiku, mającego ponoć aksamitnie głęboki smak, z nutami czekolady i karmelu. Wysoką cenę i niewielką światową produkcję tłumaczy specyficzna „obróbka” nasion kawy – są one pozyskiwane z odchodów cywety. Ten wszystkożerny ssak z rodziny łaszowatych chętnie zjada owoce kawowca. Miąższ owoców wędrujących przez układ pokarmowy zostaje strawiony, a nasiona nie – poddawane są za to fermentacji. Mieszkańcy indonezyjskich wysp zbierają odchody cywet i sprzedają do punktów skupu. Inna ceniona kawa to Blue Mountains

z Jamajki. Jest uprawiana w Górach Błękitnych (stąd nazwa) na wysokości 2 200 m n.p.m. Po zbiorach i przygotowaniu do transportu ziarna pakuje się do dębowych beczek, w których wcześniej leżakował rum. To właśnie on nadaje kawie wyjątkowy aromat, z nutami egzotycznych owoców.

Największym na świecie producentem kawy jest Brazylia (w 2007 r. dostarczyła ponad 33 mln worków – każdy po 60 kg), ale rekordowe jej ilości wypijają mieszkańcy Skandynawii. Pierwsze miejsce zajmują Finowie – na głowę przypada tam ponad 11 kg kawy (w Polsce tylko 3,3 kg).

W Etiopii kawa jest dobra na wszystko, zgodnie z miejscowym powiedzeniem: Jeżeli masz zmartwienie – napij się kawy, jeżeli się cieszysz – napij się kawy, jeżeli jesteś zmęczony – napij się kawy.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2009-07-06 09:15

    Bez małej czarnej nie wyobrażam sobie dnia

Autor

  • Beata Pawlikowska

    Beata Pawlikowska

    Pisarka, podróżniczka, przewodniczka wypraw do Amazonii i innych egzotycznych miejsc. Autorka audycji Świat według Blondynki w Radiu Zet oraz 11 książek, w tym pierwszej polskiej książki opublikowanej przez National Geographic.

Ostatnio czytali

  • dgorny
  • tami
  • Andrej23
  • johnas
  • Egii
  • DariuszK

Czytali także

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się