Groty Tysiąca Buddów

10 wrzesień 2010
Grota 96

Niezwykła skarbnica sztuki stworzonej w oazie na Jedwabnym Szlaku fascynuje badaczy i turystów.

Stosy ludzkich szkieletów na piasku były jak drogowskazy. Xuanzangowi – podróżującemu Jedwabnym Szlakiem w roku 629 n.e. buddyjskiemu mnichowi – bielejące kości przypominały o niebezpieczeństwach czyhających na drodze. Burze piaskowe na pustyni u zachodnich granic chińskiego cesarstwa sprawiły, że mnich błądził i znalazł się na skraju wyczerpania. Upał wywoływał halucynacje, dręcząc go obrazami wojsk na wydmach w oddali. Jeszcze bardziej bał się jednak band rozbójników, którzy napadali na karawany. Na zachód, na dwory Persji i krajów śródziemnomorskich, wieziono jedwab, herbatę i ceramikę; na wschód, do Czangan – jednego z największych miast świata – jechały złoto, klejnoty i konie.


Xuanzanga, jak pisał w swoim dzienniku podróży, na duchu podtrzymywało coś, co także wędrowało Jedwabnym Szlakiem – buddyzm. Tą samą drogą napływały inne religie – manicheizm, chrześcijaństwo, zaratusztrianizm, a później islam. Ale żadna nie wywarła tak głębokiego wpływu na Chiny jak buddyzm, który w ciągu trzech stuleci po Chrystusie rozprzestrzeniał się poza granice Indii. A fundamentem tego sukcesu były teksty, które Xuanzang przywiózł z Indii, by przez 20 lat studiować je i tłumaczyć. Pod koniec swej trwającej 16 lat podróży mnich zatrzymał się w Dunhuang, kwitnącej oazie na Jedwabnym Szlaku.

fot. Tony Law

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Materiały powiązane

  • Artykuł

    Ujgurzy- Drugi Tybet

    Ujgurzy- Drugi Tybet

    Położenie Ujgurów, muzułmańskiego ludu z obfitującego w surowce naturalne zachodniego krańca Chin, przypomina los Tybetańczyków. Z powodu napływu Chińczyków Han stają się obcymi na własnej ziemi. Jedni widzą w tych procesach szansę na lepsze życie, inni jednak protestują, nawet za cenę śmierci, przeciwko niszczeniu ich kultury.

  • Artykuł

    Leon Barszczewski. Samarkanda 1876 – 1897

    Leon Barszczewski. Samarkanda 1876 – 1897

    Gdy u ludów wschodnich odbywa się jaka uczta (...) przeraźliwy śpiew, raczej krzyk niesfornych muzykantów, stuk bębnów i bębenków, piskliwy głos „dumb”, „dutarów” (...) do tego stopnia napełniają powietrze dzikiemi wrzaskliwemi tonami, że mogą rozstroić nerwy najsilniejszego.

  • Artykuł

    W poszukiwaniu Shangri-La

    W poszukiwaniu Shangri-La

    Gdzie Tybetańczycy znajdą swoją krainę szczęśliwości?

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2011-01-15 19:28

    bardzo ciekawe!!!!

  • Do moderacji
    2010-10-02 13:21

    ..........chwała Fan Jinshi i wszystkim ludziom, którzy chronią te enigmatyczne miejsca....

  • Do moderacji
    2010-09-13 00:24

    Bardzo ciekawy artykuł. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z intensywności kontaktów pomiędzy kulturami buddyjskimi a starożytną Europą. Dla wielu buddyzm to nadal egzotyczna religia niekompatybilna z zachodnim umysłem religia. Zaskoczeniem może być fakt, że u źródeł wizerunków Buddy znajdziemy grecki antyk. Przed jego wpływem, Siakjamuniego, umysł buddy przedstawiano symbolicznie. Poruszony został również problem muzealników: zostawić zabytek w terenie czy też go "ukraść" i tym samym ocalić dla potomnych. Obecnie na oczach świata rozkradane, ale już do prywatnych kolekcji, są resztki tego co zostało po świątyniach w Kambodży.

Autor

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się