Czym, Pańskim zdaniem, powinna być Unia – Stanami Zjednoczonymi Europy ze wszystkimi tego konsekwencjami kulturowymi i gospodarczymi, czy też kraje członkowskie powinny zachowywać odrębność i walczyć o własne interesy?
Stany Zjednoczone postrzegam raczej – o czym wspomniałem przy jednym z poprzednich pytań – jako pochodną europejskiej historii i europejskiego dziedzictwa, nie jako odrębny model, w którym można by doszukiwać się perspektyw dla przyszłego kształtu czy formy Unii Europejskiej. Europa ma inną specyfikę. Europa, mówiąc słowami Alberta Camusa, żyje dzięki swoim przeciwnościom, rozkwita dzięki swoim różnicom. Różnice te nie są przeciwstawne poczuciu ogólnoeuropejskiej przynależności, nie niwelują świadomości bycia Europejczykami przy jednoczesnym zachowaniu własnej tożsamości narodowej. Odrębną kwestią, wymagającą ostrożności i rozwagi, jest natomiast definiowanie tego, co nazywamy „interesami narodowymi” i ich obroną. Od roku 1989, a więc od początku kształtowania się polityki niepodległej Polski, uzyskanie członkostwa w Unii było zasadniczym punktem odniesienia dla przyszłej pozycji naszego kraju w Europie oraz dla solidnego ułożenia relacji z sąsiadami. Obecnie, jako kraj członkowski, jesteśmy konfrontowani ze wspólnymi wyzwaniami, w ramach których połączyć należy własny interes z unijnym. W ostatnich latach mnożą się głosy składające na ołtarzu wąsko pojętych interesów narodowych ideę „wspólnoty interesów”. Przeciwstawiam się takiej krótkowzroczności.
Czy funkcjonowanie Unii w ostatnich latach pozwala sądzić, że ona przetrwa? Czy nie zagraża jej na przykład kryzys gospodarczy?
Absolutnie natomiast nie widzę powodu, aby pod znakiem zapytania stawiać kwestię „przetrwania” Unii Europejskiej w warunkach obecnego kryzysu finansowego. Paradoksalnie, może on wręcz odegrać pewną rolę pozytywną, pozwala bowiem ostrzej zidentyfikować wspólne interesy krajów członkowskich, a jednocześnie obnaża słabości koncentrowania się na „własnych” sprawach. Jaka nauka płynie z obecnych turbulencji? Po pierwsze – Unia musi pilnie zyskać silną tożsamość polityczną i „działać jako jedność” w relacjach zewnętrznych. Po drugie – Unia musi konsekwentnie liberalizować działalność gospodarczą w ramach wspólnego rynku. I po trzecie – Unia musi umacniać swoją spójność polityczno-gospodarczą, czyli rozszerzać strefę euro. Wspólna Europa musi też silniej odwoływać się do jasnego katalogu wspólnych wartości. I wreszcie, Unia Europejska musi dysponować pełną legitymacją demokratyczną – musi spełniać wszelkie wymagania nowoczesnej, funkcjonującej demokracji.
Coraz częściej słyszymy głosy, że brak nam autorytetów. Co się z nami stało, że tak trudno odnaleźć je wśród nas?
Istnieje pewne powiedzenie, które chyba zawiera odpowiedź na to pytanie. Mówi ono mianowicie, że głos rozsądku jest cichy. W dzisiejszej kulturze masowej, nastawionej na możliwie szybką konsumpcję jak największej ilości możliwie prostych, możliwie głośnych i możliwie jak najbardziej rzucających się w oczy treści, taki cichy głos zostaje zakrzyczany, niedosłyszany. Dlatego nie załamywałbym rąk nad brakiem autorytetów, bo są ludzie, którzy mają coś pożytecznego i wartościowego do powiedzenia. Trzeba tylko znaleźć czas i wolę, aby wsłuchać lub wczytać się w ich słowa. Inna sprawa, że autorytet nie oznacza serwowania gotowych „lekkostrawnych” recept na życie, a jedynie wskazuje drogę. Dążenie tą drogą wymaga jednak samodzielności w myśleniu, w podejmowaniu własnych decyzji. I wcale nie musi być łatwe…
Profesor Władysław Bartoszewski jest historykiem, politykiem, pisarzem, dziennikarzem. Wykłada na wielu światowych uniwersytetach. Podczas wojny był więźniem Auschwitz, po uwolnieniu z obozu współtworzył Radę Pomocy Żydom „Żegota”. Żołnierz Armii Krajowej, uczestniczył w powstaniu warszawskim. Po wojnie dwukrotnie więziony, działał w opozycji. Znaczącą rolę odegrał i wciąż odgrywa jako były senator, ambasador Polski w Austrii, dwukrotnie minister spraw zagranicznych RP, członek Rady ds. Stosunków Polsko-Żydowskich przy Prezydencie RP, odznaczony medalem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata” i honorowy obywatel państwa Izrael, działając na rzecz pojednania między Polakami, Niemcami i Żydami.

Majestatyczne lasy Borneo znikają wśród dymu i trocin. Sławn...

Po katastrofie z 11 marca 2011 r. w japońskiej elektrowni a...

Miesięcznik „National Geographic Polska” i empik Junior zapr...

Wędrując po zatopionym statku od komnaty do komnaty, odkrywc...
Człowiek, historyk i polityk z klasą, o ogromnej kulturze - słuchajmy, uczmy się, byśmy wciąż nie popełniali tych samych błędów. ŻYJ nam DŁUGO.
..to prawda: WIELKI I WSPANIAŁY CZŁOWIEK na miarę XX i XXI wieku!!!
zgadzam się z poprzednikami.wspaniały człowiek i wielki autorytet.baardzo mnie ucieszył ten artykuł w NG. wg mnie jeden z najlepszych wywiadów
zgadzam się z poprzednikami.wspaniały człowiek i wielki autorytet.baardzo mnie ucieszył ten artykuł w NG. wg mnie jeden z najlepszych wywiadów
Jedna z niewielu osób takiej rangi , która ma tak niesamowitą wiedzę, doświadczenie, potrafi to wszystko przekazywać innym, zachowując jednocześnie skromność i pokorę. Należy się zatrzymać i posłuchać. Koniecznie.
Ostatni z Wielkich. Profesorze żyj nam jak najdłużej. Ucz nas jak najdłużej. Dziękuję!!!
to są dla mnie ważne słowa .dziękuję. smq
Mógłbym go słuchać godzinami. Powinien prowadzić jakieś wykłady szczególnie dla młodzieży. Brakuje jej takiego człowieka, autorytetu.
" Z doświadczenia wiem, że w ostatecznym rozrachunku warto postępować w zgodzie z własnym sumieniem, choć słowo „warto” nie oznacza tego samego co „opłaca się" ". Na polityka z takimi przekonaniami bym zagłosował... kto da gwarancje, że tacy są na dzisiejszej scenie? skoro wszyscy jako cięższe na szali uważają słowo "opłaca się" zaprzestałem chodzenia na wybory... z całym szacunkiem dla słów prof. Bartoszewskiego o prawie oceny polityków i wprowadzenia zmian w niej samej Tylko przez głosujących, bo to prawda... On sam jest dla mnie autorytetem, Sprawiedliwym i godnym naśladowania jak nikt inny
WIELKI CZŁOWIEK, „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”; godny tytuł dla prof. Władysława Bartoszewskiego.
Redaktor magazynu National Geographic interesuje się sztuką i historią. Uważa, że ludzie powinni podróżować, bo dzięki temu uczą się tolerancji dla innych zwyczajów, religii i kultur.

Martwy słoń, samiec, leży na boku, z prawą nogą podkurczoną ...

Choć serce cierpi na wiele dolegliwości – zastawki bywają ni...

Przy łapaniu okazji najważniejsza jest wiara – że jednak coś...

Al-Maghrib po arabsku oznacza Maroko, ale również ziemie leż...
Alex (Gael Garcia Bernal) i Nica (Hani Furstenberg), amerykańscy 30-latkowie, to zagorzali backpackersi, wierzący w moc przyg...
Razem z ekipą BBC podążaj śladem dzikich zwierząt mieszkających w różnych zakątkach świata!
20 maja OTOP zaprasza wszystkich do udziału w ustanawianiu historycznego rekordu liczby osób obserwujących ptaki. W Ptasiej M...
Mieszkańców Śląska i wszystkich odwiedzających ten region w przyszły weekend, serdecznie zapraszamy do odwiedzenia w tym terminie Muzeum w Gliwicach....
Przepraszam za wszystkie złe myśli. Szczególnie po akcji z kostkami lodu, Tajowie nie byli najbardziej uśmiechniętym narodem w moich oczach. Kraj ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.