Wyspa zmartwychwstaniaZdjęcie: Paul Nicklen

Na mroźnej Georgii Południowej – niegdyś scenie mordów – znów kipi życie.

Szerokość geograficzna, z której startuje podróżnik wybierający się na wyspę, ma znaczenie. Przybywającym z północy ten skrawek lądu wydaje się złowrogi, odległy i zimny. Ciągnący z południa, z Półwyspu Antarktycznego, widzą Georgię Południową niemal jak ogród (na Antarktydzie są dwa gatunki roślin naczyniowych, tymczasem tutaj – 26). Przed prawie stu laty Ernest Shackleton – którego statek „Endurance” został zmiażdżony przez pak lodowy – przez 16 miesięcy trwał z załogą uwięziony w krze. Wydostawszy się z pułapki, wraz z pięcioma ludźmi pokonał na łodzi ratunkowej 1300 km wściekle wzburzonego morza, żeby w końcu dotrzeć do wielorybniczych stacji na Georgii Południowej. Jemu ta śnieżna wyspa wydawała się rajem.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2011-08-17 17:30

    podoba mi się;D uuuuu.....

  • Do moderacji
    2011-05-15 19:09

    Przepiękne miejsce...:)

  • Do moderacji
    2011-05-06 12:25

    Piękna sprawa :)

  • Do moderacji
    2011-04-17 20:05

    Zapraszam na stronę zrzeszającą najbardziej ekskluzywne miejsca w Europie. W pełni organizują wyjazdy służbowe i prywatne. http://www.exclusive-places.com/en http://www.exclusive-places.com/en

  • Do moderacji
    2011-04-17 18:03

    Świetne, aż dech zapiera. mam nadzieje, że moje marzenia o podróżach w przyszłości zrealizuje :)

  • Do moderacji
    2011-04-15 14:31

    zdjécia sá nie wiarygodne

  • Do moderacji
    2011-04-14 18:00

    Opisy obok fotografi są chyba z innego artykułu, albo przestawione w kolejności. Wypadało by je zsynchronizować.

Autor

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się