lądowanie śmigłowca w wiosce KwerbaZdjęcie: Tim Laman



O świcie wszystkich budził śpiew ptaków, zwłaszcza wszechobecnych piechotków. W codzienne zajęcia wdzierało się skrzeczenie stad lorys – papużek śmigających nad głowami jak czerwono-zielone kule, pohukiwania żółto- -zielonych owocożerów nadobnych i nieprzerwany szmer spadających kropel. Koniec dnia obwieszczały ogłuszające koncerty cykad. Te o 17:30 brzmiały jak alarmy samochodowe, zaś o 18:00 rozzuchwalały się te naśladujące policyjne syreny. Gdy zapadała noc, włączały się żaby, napełniając las piskami i buczeniem niczym armia robotów ze starego filmu science fiction. Po trzech tygodniach pracy lista odkryć mocno się wydłużyła. Trafił na nią szczur o oczach jak koraliki, długonosa żaba, wielka ważka, gekon zauważony dzięki ogniście pomarańczowym odblaskom źrenic oraz mnogość dziennych i nocnych motyli. Biolodzy biorący udział w wyprawie odkryli kilka nowych gatunków, choć przebadali tylko fragment gór Foja.
Gdy helikopter startował z mokradła, badacze dostrzegli za oknami stado spłoszonych białych kakadu przelatujących nad lasem, który ciągnął się aż po horyzont. Hałas ucichł i ptaki z powrotem siadły na wierzchołkach drzew, a życie w górach Foja wróciło do odwiecznego rytmu.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Materiały powiązane

  • Artykuł

    W pogoni za duchem Nansena

    W pogoni za duchem Nansena

    Thomas Ulrich zobaczył ją pierwszy. Była jak długa, biała smuga na horyzoncie z pojedynczym czarnym pasem. Jej obecność zdradzały cienie sunące nad smugą. Cienie się poruszały (były to chmury), a smuga nie.

  • Artykuł

    Na tropach Darwina

    Na tropach Darwina

    „Dzień spędziłem zachwycająco! Zachwyt to jednak słowo zbyt słabe, by wyrazić uczucia przyrodnika, który po raz pierwszy znalazł się sam w brazylijskim lesie”. PODRÓŻ NA OKRĘCIE „BEAGLE”, 29 LUTEGO 1832 R.

  • Artykuł

    Gra w kolory

    Gra w kolory

    Olśniewające upierzenia i teatralne toki rajskich ptaków są też ucieleśnieniem nierozwikłanej tajemnicy przyrody: dlaczego ewolucja, zazwyczaj bezlitosna w rachunku kosztów i zysków, toleruje taki przepych, a co więcej – sama go stworzyła? Taki ekshibicjonizm jest przecież z punktu widzenia biologicznego bardzo kosztowny; no i jaskrawe upierzenie rzuca się w oczy drapieżnikom.

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2010-11-01 07:55

    Interesujący artykulik (można by trochę więcej...); świetne fotki.

  • Do moderacji
    2010-08-17 13:36

    Bardzo ciekawie napisane, zdjęcia naprawdę bajeczne!

Autor

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się