Pejzaże ekologicznej katastrofy powinny przerażać. Tymczasem widziane z lotu ptaka, odrealnione, zaskakują plastycznością. Paweł Młodkowski w obrazie zniszczeń zdołał uchwycić piękno.
Gleba rozryta koparkami, przygnieciona hałdami odpadów – to niszczycielskie dzieło człowieka. Bywa jednak, że natura pozwala sobie na autodestrukcję, jak wtedy, gdy pod naporem śniegu kładzie się cały las. Paweł Młodkowski, fotograf i paralotniarz, założył, że uwieczni z lotu ptaka miejsca, które uległy radykalnym przeobrażeniom. Rozpoczął od kopalni odkrywkowych, składowisk popiołów z elektrociepłowni, wysypisk śmieci, inwestycji drogowych. Z czasem dostrzegł zniszczenia dokonane przez siły przyrody. Zdjęcia robił z wysokości od 100 do 500 m, w różnych częściach Polski i we wszystkich porach roku. Śniegołomy w Nadleśnictwie Olesno fotografował przy mroźnej pogodzie, latając nad nimi na niewielkiej wysokości. W słoneczne dni wzbijał się w powietrze rano i późnym popołudniem, gdy prądy termiczne są słabe lub nie występują. To ważne nie tylko dla bezpieczeństwa paralotniarza, ale także korzystne dla fotografa – słońce znajduje się wtedy nisko, kierując cienie poza obszar kadru.
Autor nie ma ulubionej fotografii w tym cyklu. – Weźmy zimę. Wprawdzie kolorystyka jest wtedy ograniczona, ale nie znaczy to, że powstają zdjęcia mniej ciekawe. One są po prostu inne – mówi. Paweł Młodkowski zadawał sobie pytanie, czy destrukcja może być procesem twórczym. Zdjęcia, które wykonał, sugerują odpowiedź twierdzącą, jeśli weźmie się pod uwagę jedynie ich estetyczny walor. Jednak urodzie tych obrazów nie wolno dać się zwieść. Ich realność bowiem piękna nie jest.

Majestatyczne lasy Borneo znikają wśród dymu i trocin. Sławn...

Po katastrofie z 11 marca 2011 r. w japońskiej elektrowni a...

Miesięcznik „National Geographic Polska” i empik Junior zapr...

Wędrując po zatopionym statku od komnaty do komnaty, odkrywc...

Tuż przed świtem w pobliżu portu w Honolulu zbiera się miniszczyt handlarzy owocami morza. Jakiś tuzin kupców wchodzi do magazynu United Fishing Agency. Dla ochrony przed zimnem bijącym z chłodni na hawajskie koszule narzucili puchowe kurtki. Wyciągają swoje telefony komórkowe, wystukują numery klientów z Tokio, Los Angeles, Honolulu – każdego miejsca, w którym jada się drogie ryby – i czekają.

Stoimy w obliczu masowego wymierania płazów. Egzotyczny grzyb staje się zagrożeniem dla stworzeń i tak już nękanych przez zanieczyszczenie środowiska, utratę siedlisk i zmiany klimatu. Prowadzone na wielką skalę badania i działania ochronne mogą jednak dać zagrożonym gatunkom szansę na przetrwanie.
Redaktor magazynu National Geographic interesuje się sztuką i historią. Uważa, że ludzie powinni podróżować, bo dzięki temu uczą się tolerancji dla innych zwyczajów, religii i kultur.
Alex (Gael Garcia Bernal) i Nica (Hani Furstenberg), amerykańscy 30-latkowie, to zagorzali backpackersi, wierzący w moc przyg...
Razem z ekipą BBC podążaj śladem dzikich zwierząt mieszkających w różnych zakątkach świata!
20 maja OTOP zaprasza wszystkich do udziału w ustanawianiu historycznego rekordu liczby osób obserwujących ptaki. W Ptasiej M...
Mieszkańców Śląska i wszystkich odwiedzających ten region w przyszły weekend, serdecznie zapraszamy do odwiedzenia w tym terminie Muzeum w Gliwicach....
Przepraszam za wszystkie złe myśli. Szczególnie po akcji z kostkami lodu, Tajowie nie byli najbardziej uśmiechniętym narodem w moich oczach. Kraj ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.