Czy trzy niepozorne wzgórza w Dolnym Egipcie mogą zmienić nasze spojrzenie na historię? Tak. Polscy badacze odnaleźli w nich zabytki, które nie mają żadnych analogii i wskazują nowy etap w dziejach sztuki. Najważniejsze jest jednak to, że straciła rację bytu teoria o istnieniu dwóch odrębnych królestw Górnego i Dolnego Egiptu.
Co 11 sezonach prac wiadomo już, że trzy niepozorne wzniesienia w Tell el-Farcha są jednym z najważniejszych stanowisk archeologicznych w kraju faraonów. Pod warstwami ziemi polscy archeolodzy odnaleźli dzieła sztuki i grobowiec, który nie powinien jeszcze istnieć w tamtych czasach, gigantyczne budowle, jakie nie są znane w innych częściach Egiptu oraz najstarszy na świecie browar.
Tell el-Farcha, czyli Wzgórze Kurczaka, leży w delcie Nilu, ok. 120 km od Kairu. Składa się z trzech, nazywanych tu tellami albo komami, wzgórz, które zajmują powierzchnię zaledwie czterech hektarów. Nie robią imponującego wrażenia. Porośnięte ostrą trawą wzniesienia wystają zaledwie pięć metrów ponad poziom otaczających je pól. Nie ma tu piasków, ziemia jest wilgotna i żyzna. Obszar od północy zamyka kanał irygacyjny, zaś południową i wschodnią granicę stanowi współczesna wieś Ghazala. Jej najbiedniejsi mieszkańcy pomagają polskim archeologom. Na 100 pracowników najemnych aż 70 to kobiety. W przerwach słychać śmiechy, zaloty. Mieszkańcy Ghazali przy okazji uczą się historii swojej ziemi, jednego z najmniej znanych i przez to najbardziej tajemniczych rejonów Egiptu. Nad całością prac czuwają prof. Krzysztof M. Ciałowicz z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie i dr Marek Chłodnicki z Muzeum Archeologicznego w Poznaniu. Przez 10 lat w wykopaliskach wzięło udział 100 naukowców – archeologów, geologów, geofizyków, antropologów i paleobotaników – oraz wyszkoliło się tu ponad 100 studentów. Wybrali sobie do badań trudne miejsce, w którym bez większych efektów pracowali już inni naukowcy.
– Wydaje się, że dzieje kraju faraonów są już dobrze poznane. Penetrowanie monumentalnych świątyń, królewskich grobowców i piramid od lat przynosi spektakularne odkrycia, wyjaśniające wiele tajemnic. Lecz tak naprawdę nasza wiedza o Egipcie jest ciągle bardzo skromna. A jedną z największych zagadek współczesnej egiptologii są początki tego państwa – tłumaczy prof. Ciałowicz.
Od XIX w. badaczy nurtowało pytanie, dlaczego właśnie w tym miejscu już 3 000 lat p.n.e powstało pierwsze na świecie państwo przestrzenne. Najpopularniejsza z wyjaśniających tę zagadkę teorii mówiła, że w okolicach dzisiejszego Karnaku i Luksoru w czwartym tysiącleciu istniało niewielkie państewko plemienne. Jego agresywni władcy stopniowo przemieszczali się na północ i zdobywali kolejne terytoria, aż doszli do delty Nilu. Według źródeł starożytnych (Herodot, Maneton) przychodzący z południa faraon wojownik o imieniu Menes w 3000 r. p.n.e. podbił Deltę i stał się półbogiem – twórcą połączonego państwa.
– Te wydarzenia miały się głęboko wryć w późniejszą historię Egiptu – mówi prof. Ciałowicz. – Faraona przedstawiano zawsze jako króla Górnego i Dolnego Egiptu, a motyw połączenia tych dwóch krajów był często wykorzystywany w ówczesnej sztuce mającej służyć celom propagandowym. Tymczasem nowe badania wykazują, że w czasach Menesa Egipt był już zarówno kulturowo, jak i politycznie zjednoczony!
Najsłabszym punktem teorii o podboju północnego Egiptu przez południowy był brak dowodów na istnienie jakichkolwiek śladów dolnoegipskiego królestwa.
– W Delcie nie ma piasku, nie zachowały się wielkie świątynie. W tej części kraju, gdzie ziemia jest żyzna, kamień był niezwykle cenny. Wiele ośrodków kultu zostało rozebranych w celu pozyskania tego surowca – tłumaczy
dr Marek Chłodnicki. – Poza tym starożytne wioski i cmentarzyska schowane są pod warstwami późniejszych osadów. Najgorsze, że wody podskórne szybko atakowały najniższe warstwy, te szczególnie interesujące dla archeologów. Dopiero obecny rozwój nauki pozwolił na eksplorację terenów Delty.

Aby wykarmić rosnącą ludzką populację, musimy podwoić produk...

Tydzień z Wielkimi Kotami! Oglądaj codziennie od poniedziałk...

Zapraszamy do zapoznania się z wynikami konkursu fotograficz...

Do roku 2050 liczba ludności świata ma dojść do dziewięciu ...
...mnóstwo ciekawych informacji o pracy dotyczącej działalności naszych archeologów; dziękuję autorom za przybliżenie fascynującego tematu..
Okazuje się, że polscy archeolodzy mają wielki wkład w odkrywanie historii starożytnego Egiptu.Mam nadzieję, że nie jest to ostatnie tak znaczące znalezisko tego zespołu.
Artykuł bardzo ciekawy i rewelacyjny w treści.Trzeba podziękować autorom.Interesuje mnie ta tematyka.Oczywiście wkład Polski też cieszy.Pozdrawiam..
Niestrudzona tropicielka tajemnic Dolnego Śląska

Zawsze myślałem, że mrówki wiedzą, co robią. Gdy patrzyłem, ...

Na bramie nr 2 Stoczni Gdańskiej jak przed 28 laty wiszą świ...

W czasach budowy budziła podziw swym rozmachem. Potem była ...

Fundacja Viva! w porozumieniu z firmą Baj-Pros Eko informują, że rozpoczynają akcję „makulatura dla zwierząt”. Dzięki niej bę...
Pod patronatem National Geographic Polska ukazał się album fotograficzny: "Ptolemais zaginione miasto w Libii". Publikacja je...
Andora to jedno z najmniejszych państw na świecie znajdujące się w Pirenejach zaledwie 200 km od Barcelony na pograniczu Fran...
Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...
Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.