Dzieci Mandeli

1 wrzesień 2010
Polityczne obietnice

Miasto

Worcester to miasteczko leżące półtorej godziny jazdy na północny wschód z Kapsztadu, z uroczą zabudową w stylu domków z piernika i strzelistymi wieżami kościołów. Zimą okoliczne góry są ośnieżone. Latem panują upały. Ulice są szerokie i gładkie. Trawniki elegancko skoszone. Są tu wielkie napakowane sterydami róże i oplecione winoroślą werandy. To ten rodzaj miasta, w którym żałowałabyś, że nie założyłaś dłuższej spódnicy i mniejszego dekoltu. W połowie lat 90. ub. wieku linie podziału wyryte w ziemi i psychice ludzi w okresie apartheidu nadal były widoczne. Czarnoskórzy wciąż zamieszkiwali przede wszystkim Zwelethemba – ubogie bliźniacze miasto Worcester leżące po drugiej stronie rzeki Hex, a biali mieli swoje śliczne domki przy zacienionych uliczkach. Ale w lokalnych wyborach to Worcester wybrało pierwszego kolorowego burmistrza i pierwszego czarnoskórego zastępcę burmistrza. Ponadto w czerwcu 1996 r. Komisja Prawdy i Pojednania – organ sądowy ustanowiony po obaleniu apartheidu – przeprowadziła w mieście rozprawę, na której spotkały się ofiary i sprawcy przemocy na tle rasowym.
Dlatego gdy w Wigilię Bożego Narodzenia 1996 r. w centrum handlowym doszło do wybuchu dwóch ładunków, miasteczko przeżyło szok. Zginęły cztery osoby, w tym trójka dzieci, a prawie 70 zostało rannych. Wszystkie ofiary ataku były czarne lub kolorowe. Pierwsza bomba wybuchła około 13:20, raniąc Olgę Macingwane tak, że jej nogi w mgnieniu oka spuchły do rozmiarów opon od traktora. Po chwili nastąpiła druga eksplozja i kobieta straciła przytomność. – Przez 13 lat nigdy nie poznałam osoby, która mi to zrobiła – mówi Macingwane, siedząc w swoim pokoju w Zwelethemba pewnej niedzieli w listopadzie 2009 r. Macingwane wygląda jak kobieta z zasadami w nieokreślonym wieku. Przed jej domem w miasteczku odprawianych jest równocześnie kilka mszy na świeżym powietrzu, więc podnosi głos, bym ją lepiej słyszała wśród dobiegającego nas hałasu. Wstaje z fotela z trudnością, widać, że chodzenie sprawia jej ból. – Wyobrażałam sobie tego człowieka jako potężnego 50-latka z długą brodą i groźnym wyrazem twarzy. To on nawiedza mnie w koszmarach – opowiada Olga.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Materiały powiązane

  • Artykuł

    RPA - wszystkie kolory Afryki

    RPA - wszystkie kolory Afryki

    Najbardziej nieoczywisty kraj Afryki. Biali szukają rady u czarnych wróżek, Zulusi kopiują swoje ludowe stroje z hollywoodzkich filmów, a mięso antylop popija się przednim lokalnym burgundem. Zostawcie stereotypy w domu. I ruszajcie do Republiki Południowej Afryki. Właśnie zakończyła się wielka rozgrzewka przed mundialem.

  • Artykuł

    RPA - informacje praktyczne

    RPA - informacje praktyczne

    Informacje dla pragnących obejrzeć taniec z trzcinami

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2010-11-07 12:34

    Nelson Mandela jego historia jest bardzo porywająca, ale czy jego dzieci również?

Autor

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się