Republika Południowej Afryki to dynamiczna, wieloetniczna demokracja starająca się, nie zawsze skutecznie, spełnić złożone niegdyś obietnice.
Republika Południowej Afryki to dynamiczna, wieloetniczna demokracja starająca się, nie zawsze skutecznie, spełnić złożone niegdyś obietnice.
Przemiana człowieka ze zwykłego wiernego w pastora w Holenderskim Kościele Reformowanym Południowej Afryki wymaga siedmiu lat nauki. Deon Snyman pod koniec studiów na Uniwersytecie w Tshwane (dawniej Pretoria) w 1990 r. zorientował się, że posiadł już wystarczającą wiedzę teologiczną, ale brakuje mu umiejętności do życia w kraju, który dopiero co wypuścił z więzienia Nelsona Mandelę. Snyman, wychowany w tradycyjnej rodzinie afrykanerskiej, opowiada, że w tamtych czasach nie miał czarnoskórych kolegów i nigdy z czarnoskórym nie rozmawiał na poważne tematy. – Kościół podzielony był na kongregacje dla białych, mieszańców, ludzi z Indii i czarnoskórych – mówi. Snyman postanowił zostać pastorem w wiejskiej kongregacji dla czarnych, by pewnego dnia nie obudzić się obcym we własnym kraju. W lutym 1992 r. w czarnym oddziale Kościoła w Nongomie, w sercu prowincji KwaZulu-Natal, jego 54-letni ojciec stanął przed zebraną kongregacją, składającą się wyłącznie z Zulusów, i powiedział: – To jasne, że Afrykę czekają zmiany. Ale ja jestem Afrykanerem i nie wiem, czy potrafię się zmienić. W dodatku mam swoje lata. Dlatego oddaję wam syna – powiedział, wskazując na 26-latka. W ciągu 12 lat, jakie Snyman przeżył wśród Zulusów jako pastor, przekonał się, że wiadomość, z jaką ma powrócić do swoich, powinna brzmieć: „Ci, którzy wspierali system apartheidu, muszą przeprosić, wykazując niebudzącą wątpliwości skruchę. Następnie muszą zadośćuczynić za wyrządzone szkody.” I zaczął rozważać ideę rekompensaty zbiorowej w postaci budowy szkoły, kliniki czy centrum kształcenia pracowników. – Powinniśmy stworzyć coś, co każdy może wskazać palcem i powiedzieć: „Oto symbol naszego szczerego żalu. Dowód na to, że chcemy porozumienia i wspólnej pracy.”

Tydzień z Wielkimi Kotami! Oglądaj codziennie od poniedziałk...

Zapraszamy do zapoznania się z wynikami konkursu fotograficz...

Do roku 2050 liczba ludności świata ma dojść do dziewięciu ...

Czy Mieszko I był duńskim wodzem o imieniu Dago? Big Cats I...

Najbardziej nieoczywisty kraj Afryki. Biali szukają rady u czarnych wróżek, Zulusi kopiują swoje ludowe stroje z hollywoodzkich filmów, a mięso antylop popija się przednim lokalnym burgundem. Zostawcie stereotypy w domu. I ruszajcie do Republiki Południowej Afryki. Właśnie zakończyła się wielka rozgrzewka przed mundialem.

Informacje dla pragnących obejrzeć taniec z trzcinami
Tam gdzie spotyka się południowo-wschodnia Wenezuela, Gujana i północna Brazylia rozciąga się kraina nazwana przez biogeograf...
Jeszcze tylko 7 dni, do wtorku 31 stycznia 2012 r. do godz. 24.00, poprzez stronę www.alpinus-miejodwage.pl można zgłaszać pr...
W związku z wejściem w życie 1 stycznia 2012 roku ustawy abolicyjnej Polska Akcja Humanitarna realizuje projekt, którego cele...
Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...
Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.