Birma. Dyktatura po liftingu

10 listopad 2011
Dyktatura po liftinguZdjęcie: Chien-Chi Chang

Wyzwoliwszy się z izolacji, Birma utknęła w martwym punkcie, miotając się między represjami a reformami.

W rangunie trwa właśnie magiczna godzina, w której niszczejące centrum miasta skąpane w  ostatnich promieniach słońca, chłodniejszych niż w ciągu dnia, zachęca mieszkańców do wyjścia z  domów. Grupka dzieci ze śmiechem biegnie do sklepu po świeży sok z trzciny cukrowej. Kobiety głośno targują się ze sprzedawcą ryb. Na ulicy mężczyźni ubrani w T-shirty i longyi, typowy birmański sarong, rozsiedli się na chodniku, z ukontentowaniem żując betel.

 

Zapraszamy do obejrzenia galerii użytkownika Marek_w. Znajdziecie tam między innymi piękne zdjęcia z Birmy.

Zabawowa atmosfera wkrótce się kończy. W regionach tropikalnych zmrok zapada szybko, a przerwy w dostawach prądu – zmora Birmy   – nadają miastu niepokojący charakter. Wszystkie okna w  rozpadającym się budynku rządowym z czasów kolonialnych gasną jak na zawołanie. Alejkę przed domem rozświetla jednak niebieskawa poświata telewizorów zasilanych przenośnymi generatorami prądu. Kupcy stojący pod drzewami są niemal niewidoczni, ale na ich oświetlonych świeczkami straganach znajduję bukiety z kwiatów bananowych i stosiki betelu do żucia. A obok równo ułożone w drewnianym pudełku pirackie DVD.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Materiały powiązane

  • Artykuł

    Trampingowe raje

    Trampingowe raje

    W całej Azji Południowo-Wschodniej powstają swoiste enklawy dla niewymagających podróżników. Można tam dobrze zjeść (knajpki są czynne od świtu do późnych godzin) i przenocować za niewielkie pieniądze oraz, co najważniejsze, zdobyć informacje, jak tanio i bezpiecznie podróżować po danym kraju.

  • Artykuł

    Możliwości pracy w Azji...

    Możliwości pracy w Azji...

    Możliwości pracy w Azji jest zaskakująco dużo. Znajdą ją zarówno fachowcy różnych branż, jak i nauczyciele angielskiego (nawet bez dyplomów), rezydenci biur podróży, przedstawiciele firm i wolontariusze.

  • Artykuł

    Zmagania o duszę Pakistanu

    Zmagania o duszę Pakistanu

    Pakistańskie szosy są czymś w rodzaju narodowego teatru. Tłumy ludzi, niemal wyłącznie mężczyzn, siedzą w kucki na poboczach, niczym widzowie przybyli na walkę kogutów, i obserwują wszystko, co przejeżdża.

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2011-12-19 00:04

    Mam nadzieję, że im się uda budować nowy świat.

Autor

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się