Dusza Rosji

15 kwiecień 2009
Dusza Rosjizdjęcia Gerd Ludwig

Po 75 latach przymusowego trwania w ukryciu wiara rosyjskich carów odzyskuje uprzywilejowany status. Nowa Rosja zanika tuż za rogatkami Moskwy. Korki i smog, galerie handlowe i billboardy, oznaki rozkwitu gospodarczego ostatnich lat, ustępują miejsca szarym przedmieściom i popadającym w ruinę fabrykom z czasów radzieckich.

Za nimi rozciągają się lasy brzóz i sosen, wśród których rozłożyły się wioski pełne drewnianych chat. Na horyzoncie można wypatrzyć wieże o pozłacanych kopułach, błyszczących w blasku wiosennego słońca.
Docieramy do „głubinki” – prowincjonalnej Rosji ukochanej przez słowianofilów, uchodźców oraz malarzy. Naszym celem jest Murom – jedno z najstarszych miast Rosji, rozłożone na wzgórzach nad brzegami Oki. W średniowieczu Murom było ważnym posterunkiem na wschodnich peryferiach Rusi, ale rozwój imperium zmienił je w biedną prowincjonalną osadę pełną monastyrów, wspomnień i mitów.
Przed czterema wiekami pojawiła się tutaj pobożna młoda kobieta, żona „dobrze urodzonego, bogatego męża”. Pomimo wielu nieszczęść, które ją spotkały – ciągłej nieobecności męża walczącego na wojnach, urodzenia 13 dzieci i śmierci 8 z nich, klęski głodu, zarazy, najazdów i rozbojów czasów Wielkiej Smuty – Juliana Osorin wytrwała w wierze i czynieniu dobra. Kiedy zmarła w 1604 r., Rosyjska Cerkiew Prawosławna postanowiła ją kanonizować, nadając imię świętej Juliany Łazarewskiej, upamiętniające wioskę Łazarewo w pobliżu Murom, gdzie spędziła większość swego życia. Wyniesienie na ołtarze miało pokazać żyjącym w strachu i zrozpaczonym ludziom, że świętość nie musi wiązać się z wstąpieniem do klasztoru i można ją osiągnąć w domu, pośród rodziny. Jej bezpośrednią potomkinią i dziedziczką imienia była Juliana Ossorguine, moja matka.
Odwiedziłem Murom już wcześniej – w czasach gdy Rosja odradzała się z kolejnej smuty. Był marzec 1992 r. Kra na Oce zaczynała się roztapiać, a wokół czuć było nadchodzące przemiany. Ostatnie lata istnienia państwa radzieckiego spędziłem w Moskwie na stanowisku kierownika biura New York Timesa, a teraz powróciłem, aby opisać upadek komunizmu.
Był to czas oszałamiających, chaotycznych przemian, rozczarowań i wielkich nadziei – na demokrację, wolność gospodarczą oraz odrodzenie duchowe. Na zgliszczach państwa radzieckiego odradzała się rosyjska Cerkiew prawosławna, a miliony Rosjan ruszyły do chrzcielnic. Wielu z nich miało zaledwie mgliste pojęcie o znaczeniu tego sakramentu, chcieli jednak odzyskać historię i tożsamość, którą przez 75 lat próbowali wymazać komuniści.
Tysiące zrujnowanych cerkwi – również te, które zamieniono na magazyny, fabryki czy stodoły – wracało do pierwotnej funkcji. Nad brzegiem rzeki Moskwy powstała na nowo monumentalna katedra Chrystusa Zbawiciela, zniszczona w 1931 r. na rozkaz Stalina. Wyznawcy, których państwo radzieckie zmuszało do działania w ukryciu, wyszli z podziemi i z zapałem zaczęli tworzyć nowe parafie, sierocińce, domy pomocy i szkoły. Tysiące mężczyzn odkryło w sobie powołanie do kapłaństwa, a jeszcze większa liczba Rosjan przyjęła śluby zakonne. Przez tysiąc lat wspaniała liturgia i ikonografia Cerkwi prawosławnej stanowiły integralną część rosyjskiej historii i tożsamości. Czuję się Rosjaninem na tyle, by odradzanie się wiary moich przodków głęboko mnie poruszyło, ale jako zachodni dziennikarz nie mogłem przestać się zastanawiać, dokąd doprowadzi to zanurzenie się w przeszłości, zazwyczaj idealizowanej i rozumianej dość powierzchownie. Czy Cerkiew stanie się motorem reform i będzie głosiła prawdę w obliczu władców Kremla? Czy też przyjmie rolę, którą odgrywała pod rządami carów i ponownie stanie się narzędziem i ozdobą autorytarnej władzy?

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2009-11-04 23:08

    Jak to jest... Jedyna ostoja Prawosławia na świecie (nie licząc Grecji) i tak musi bruździć zachodnim ludziom (katolikom w większości) Po tylu latach komunizmu, który doprowadził stan Cerkwi Rosyjskiej do upadku. Wszelkich prześladowaniach i represjach? Dajcie sobie na wstrzymanie. Nie macie własnych problemów? Dlaczego nikt nie pisze o tym że K.Katolicki wysyła misjonarzy do Rosji, aby nawracali prawosławnych ? Takie działanie też nie jest fair. Ale jak wiadomo łatwiej u kogoś znaleźć wadę niż u siebie. P.S - Ciekawostka Na miejscu cerkwi Chrystusa Zbawiciela w Moskwie, która została zniszczona z polecenia Stalina, został wybudowany basen. O dziwo po napełnieniu go woda w nieznanych okolicznościach znikała. Konkretnie nigdy nie był eksplatowany.

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2009-08-27 18:11

    Dobry artykul powinno byc wiecej takich o Rosji i propagandzie Rosyjskiej.

Autor

Ostatnio czytali

  • Redakcja
  • radosny
  • maciek29
  • artur
  • agnieszka
  • andrzej
  • tami
  • Flaneur
  • Fotograf
  • Emmar
  • Mireq
  • guciopl01
  • thasha
  • Ewelinta
  • martin2727
  • EWELINA
  • sKahllan
  • Jadwiga
  • m_zdanski
  • Lorysu
  • andbaj
  • pkruczek
  • jarek_witek
  • Eathan
  • siwydym
  • anilia
  • JendrekPI

Czytali także

Aktualności

Blogi NG

  • LosWiaheros

    Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...

  • LosWiaheros

    Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się