Czekolada

29 marzec 2009
CzekoladaZdjęcie: istockphoto.com

Wyszukane, kuszące opakowanie, wewnątrz szeleszczące sreberko, wreszcie - jedwabista, czekoladowa doskonałość, która powinna się dzielić z delikatnym trzaskiem zapowiadającym niezwykłe przeżycia. Oto tabliczka czekolady: smakołyk, afrodyzjak, lekarstwo, nawet kosmetyk.

Czekolada dla przyjemności, zdrowia, odrobiny luksusu

Wyszukane, kuszące opakowanie, wewnątrz szeleszczące sreberko, wreszcie - jedwabista, czekoladowa doskonałość, która powinna się dzielić z delikatnym trzaskiem zapowiadającym niezwykłe przeżycia. Oto tabliczka czekolady: smakołyk, afrodyzjak, lekarstwo, nawet kosmetyk. Zdaniem koneserów uczucie rozkoszy, jakiej dostarcza kawałek brązowej słodyczy - pamiętajmy przy tym, że najwyższej jakości wyroby mogą być gorzkawe - rozpływający się na języku, bywa bardziej intensywne niż orgazm.
Jakże zdziwiłby się współczesny łasuch, gdyby zakosztował czekolady w postaci, w jakiej spożywali ją Majowie i Aztekowie. Odkrycia archeologiczne w Belize pokazały, że prawie 3 tys. lat temu czekoladowy napój znali już Olmekowie, twórcy rozwiniętej cywilizacji w Ameryce Środkowej.
Trudno przesądzić, jak wpadli na to, by spośród dwudziestu paru gatunków drzew i krzewów kakaowych wybrać ten jeden nadający się do sporządzania ożywczego napoju. Wiele wieków później, w XVIII stuleciu, Karol Linneusz, szwedzki botanik zajmujący się systematyką roślin, docenił to odkrycie, ale i rolę, jaką kakaowiec pełnił w kulturze ludów prekolumbijskich, nadając temu gatunkowi wielce stosowną nazwę: Theobroma cacao; po grecku theos oznacza bóg, broma – napój, pokarm.
A może było tak, jak głosi legenda, że sam bóg Quetzalcoatl, Pierzasty Wąż, współtwórca świata i opiekun ludzi, nauczył ich uprawy rośliny dającej siłę i szczęście, którą sam hodował w raju? To wielce prawdopodobne, bo Quetzalcoatl kochał ludzi. Przekazał im wiedzę o świecie i sprzeciwiał się poświęcaniu ich w ofierze, co zresztą przypłacił konfliktem z innymi bogami. Musiał opuścić swoich protegowanych, zapowiadając wszakże powrót po latach.
Jak by nie było, warunki klimatyczne Ameryki Środkowej sprzyjały drzewom kakaowym. Duża wilgotność, wysokie temperatury i półcień, jaki tworzyły drzewa wyższego piętra lasów, przyczyniły się do rozprzestrzenienia Theobroma cacao w całym pasie międzyzwrotnikowym. Wiecznie zielone drzewko może osiągać ok. 15 m wysokości, a owocuje na okrągło. Na jednym drzewie można dostrzec i różowe kwiatki, i dojrzewające czerwonobrązowe owoce wyrastające wprost z pnia lub z cienkich gałązek. Przypominają „wysychającą” piłkę do rugby i zawierają 20–50 gorzkich ziaren zatopionych w białym miąższu. Te właśnie ziarna, 2-, 3-centymetrowe, są surowcem do produkcji czekolady. W czasach prekolumbijskich były tak cenne, że używano ich także jako środka płatniczego. Niewolnik kosztował 100 ziaren, za 10 można było kupić indyka lub skorzystać z usług prostytutki. Podczas zaślubin małżonkowie obdarowywali się pięcioma ziarnami kakaowca, a czekoladowy napój towarzyszył ceremonii, podobnie zresztą jak uroczystościom o charakterze religijnym. Trzeba było być naprawdę bogatym, by przeznaczyć „migdałki” na sporządzenie cudownego napoju zaspokajającego wszakże doczesne potrzeby.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Autor

Ostatnio czytali

  • tami
  • rafalw13
  • wieszwal

Aktualności

  • Makulatura dla zwierząt

    Fundacja Viva! w porozumieniu z firmą Baj-Pros Eko informują, że rozpoczynają akcję „makulatura dla zwierząt”. Dzięki niej bę...

  • Ptolemais zaginione miasto w Libii

    Pod patronatem National Geographic Polska ukazał się album fotograficzny: "Ptolemais zaginione miasto w Libii". Publikacja je...

  • Polskie dni w Andorze 26.03-03.04.2012

    Andora to jedno z najmniejszych państw na świecie znajdujące się w Pirenejach zaledwie 200 km od Barcelony na pograniczu Fran...

Blogi NG

  • LosWiaheros

    Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...

  • LosWiaheros

    Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się