Jeśli ktoś przywiązany jest do wylegiwania się na żółtym piasku, ale lubi też mieć w pobliżu miasto z jego atrakcjami, powinien wybrać przylądek Gkreko, którego uśpione do niedawna wioski przeżyły prawdziwy boom w ostatnich dekadach. Niegdyś mała wieś rybacka Agia Napa przypomina dziś typowy kurort śródziemnomorski. Kierujemy się w stronę portu, w którym cumują statki wycieczkowe, łodzie ze szklanym dnem do oglądania podwodnego życia i kilka przytulnych tawern, jakich nie znajdzie się w innych częściach miasta. Dalej długa plaża, okupowana przez turystów z ciągnących się w nieskończoność hoteli.
A w głębi lądu – dzielnica rozrywki, gdzie królują bary, nocne kluby i dyskoteki. Jest nawet polski lokal Ikaros Disco.
W sąsiedztwie dzielnicy, w której życie toczy się do późnej nocy, i centralnego placu z fontanną, gdzie odbywają się lokalne imprezy i festiwale, wyrasta klasztor Agia Napa. Zbudowany w stylu weneckim w miejscu, gdzie bije źródło z ponoć uzdrawiającą wodą i gdzie znaleziono ukrytą przed siedmioma wiekami ikonę z Madonną, zachwyca ukwieconym dziedzińcem otoczonym mister- nie zdobionymi krużgankami.
Objeżdżając przylądek Gkreko samochodem lub wybierając pieszą kilkugodzinną wędrówkę, można nasycić oczy widokiem skalnych urwisk z grotami zalewanymi wodą, uroczych zatoczek, łuków skalnych. Można je też obejrzeć z pokładu zawijających tu stateczków. Natura jest tu surowa, po wycięciu lasów na budowę statków walczy o przetrwanie w skwarze gorejącego słońca. Celem naszej wędrówki jest Protaras ze słynną Zatoką Figową, gdzie można plażować na piasku i także korzystać z wszelkich rozrywek wymyślonych ku uciesze i zadowoleniu urlopowiczów...
A kiedy zmęczy nas nadmiar słońca, możemy wyprawić się w głąb wyspy, by schronić się w cieniu drzew i pooddychać rześkim powietrzem gór Troodos. Znajdziemy tam monastyry, z których aż 10 trafiło na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Najsławniejszy jest Kykkos, z ikoną Madonny namalowaną przez samego Łukasza Ewangelistę.
Na odpoczynek wybieramy urocze Omodos, gdzie brukowane uliczki zastawiają stragany rzemieślników, a niemal w każdym domu można kupić miód, wino czy różany likier. Kierujemy swe kroki do monastyru, ale musimy chwilę poczekać, bo miejscowy pop w kafeni, czyli kawiarni, prowadzi swobodną rozmowę z sąsiadami. W takich miejscach spotykają się głównie mężczyźni, grają w karty lub tawali, popijają słodką kommandarię i nic nie robią sobie z upływającego czasu. W końcu, niespiesznie, zbiera się, by pokazać nam swoją świątynię. Przymyka oko na obiektywy wycelowane w ikonostas, bo chociaż kościół cypryjski jest ortodoksyjny z nazwy, jest też praktyczny i życzliwy ludziom. Podobnie jak mieszkańcy wyspy, których zapewne nauczyła tego Afrodyta.

Bystra! – kierowca szarpie mnie za rękaw. Transport czeka. Z...

Słyszeliście o ski bums? To narciarscy włóczędzy. Kręcą się ...

Do 27 marca 2012 r. możesz głosować za pomocą SMS na najwybi...

Reklamy ośrodków narciarskich przypominają czasem te proszkó...
Tam gdzie spotyka się południowo-wschodnia Wenezuela, Gujana i północna Brazylia rozciąga się kraina nazwana przez biogeograf...
Jeszcze tylko 7 dni, do wtorku 31 stycznia 2012 r. do godz. 24.00, poprzez stronę www.alpinus-miejodwage.pl można zgłaszać pr...
W związku z wejściem w życie 1 stycznia 2012 roku ustawy abolicyjnej Polska Akcja Humanitarna realizuje projekt, którego cele...
Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...
Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.