Cypr - Wyspa Afrodyty

28 czerwiec 2009


Jeśli ktoś przywiązany jest do wylegiwania się na żółtym piasku, ale lubi też mieć w pobliżu miasto z jego atrakcjami, powinien wybrać przylądek Gkreko, którego uśpione do niedawna wioski przeżyły prawdziwy boom w ostatnich dekadach. Niegdyś mała wieś rybacka Agia Napa przypomina dziś typowy kurort śródziemnomorski. Kierujemy się w stronę portu, w którym cumują statki wycieczkowe, łodzie ze szklanym dnem do oglądania podwodnego życia i kilka przytulnych tawern, jakich nie znajdzie się w innych częściach miasta. Dalej długa plaża, okupowana przez turystów z ciągnących się w nieskończoność hoteli.
A w głębi lądu – dzielnica rozrywki, gdzie królują bary, nocne kluby i dyskoteki. Jest nawet polski lokal Ikaros Disco.
W sąsiedztwie dzielnicy, w której życie toczy się do późnej nocy, i centralnego placu z fontanną, gdzie odbywają się lokalne imprezy i festiwale, wyrasta klasztor Agia Napa. Zbudowany w stylu weneckim w miejscu, gdzie bije źródło z ponoć uzdrawiającą wodą i gdzie znaleziono ukrytą przed siedmioma wiekami ikonę z Madonną, zachwyca ukwieconym dziedzińcem otoczonym mister- nie zdobionymi krużgankami.
Objeżdżając przylądek Gkreko samochodem lub wybierając pieszą kilkugodzinną wędrówkę, można nasycić oczy widokiem skalnych urwisk z grotami zalewanymi wodą, uroczych zatoczek, łuków skalnych. Można je też obejrzeć z pokładu zawijających tu stateczków. Natura jest tu surowa, po wycięciu lasów na budowę statków walczy o przetrwanie w skwarze gorejącego słońca. Celem naszej wędrówki jest Protaras ze słynną Zatoką Figową, gdzie można plażować na piasku i także korzystać z wszelkich rozrywek wymyślonych ku uciesze i zadowoleniu urlopowiczów...
A kiedy zmęczy nas nadmiar słońca, możemy wyprawić się w głąb wyspy, by schronić się w cieniu drzew i pooddychać rześkim powietrzem gór Troodos. Znajdziemy tam monastyry, z których aż 10 trafiło na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Najsławniejszy jest Kykkos, z ikoną Madonny namalowaną przez samego Łukasza Ewangelistę.
Na odpoczynek wybieramy urocze Omodos, gdzie brukowane uliczki zastawiają stragany rzemieślników, a niemal w każdym domu można kupić miód, wino czy różany likier. Kierujemy swe kroki do monastyru, ale musimy chwilę poczekać, bo miejscowy pop w kafeni, czyli kawiarni, prowadzi swobodną rozmowę z sąsiadami. W takich miejscach spotykają się głównie mężczyźni, grają w karty lub tawali, popijają słodką kommandarię i nic nie robią sobie z upływającego czasu. W końcu, niespiesznie, zbiera się, by pokazać nam swoją świątynię. Przymyka oko na obiektywy wycelowane w ikonostas, bo chociaż kościół cypryjski jest ortodoksyjny z nazwy, jest też praktyczny i życzliwy ludziom. Podobnie jak mieszkańcy wyspy, których zapewne nauczyła tego Afrodyta.  

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2010-11-11 19:16

    ciekawie..zachęca aby tam się wybrać

  • Do moderacji
    2010-07-21 11:36

    Byłem na Cyprze. Fantastyczne miejsce!

  • Do moderacji
    2010-03-06 19:31

    interesujące i piękne fotki

Autor

Ostatnio czytali

  • tami

Aktualności

Blogi NG

  • LosWiaheros

    Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...

  • LosWiaheros

    Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się