Całe miasto Pafos, z wielkim bogactwem zabytków z różnych epok, trafiło na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Nadmorska równina za portem kryje wspaniałe rzymskie mozaiki. Spacerując nad nimi po drewnianych pomostach, podziwiamy, jak luksusowo mieszkali w swoich willach rzymscy bogacze.
Zmęczeni upałem przechodzimy do portu, nad którym dominuje osmańska forteca, a wzdłuż nabrzeża zapraszają tawerny. Jednak nie czas na odpoczynek. – Musicie zobaczyć miejsce pielgrzymek katolików – zachęca Christos, nasz przewodnik. Agia Kyriaki, ascetyczny w formie średniowieczny kościół, zbudowany został obok ruin siedmionawowej bazyliki. W tym miejscu apostoł Paweł, który przybył na wyspę z Cypryjczykiem Barnabą, by głosić Słowo Boże, poddany został karze chłosty. Otrzymał 39 batów, ale oślepnięcie kata przekonało rzymskiego gubernatora Sergiusa Paulusa do przyjęcia chrześcijaństwa.
Turyści, mijając rozłożyste drzewo chlebowe, gromadzą się przy ułamanej kolumnie, która mogła być pręgierzem.
Swoje miejsce pielgrzymkowe mają też na wyspie muzułmanie. To meczet Hala Sultan niedaleko lotniska w Larnace. Legenda głosi, że znajduje się tu grób ciotki Mahometa, która zabiła się, spadając z wierzchowca. Miało się to zdarzyć w VII w., podczas arabskiego najazdu na wyspę, którą udało się opanować Turkom dopiero dziewięć wieków później. W XIX w. wybudowali meczet, który jest jednym z najświętszych miejsc islamu. Otoczony gajem palm i cyprysów, stanowi oazę na brzegu słonego jeziora, które zimą i wczesną wiosną różowieje od stad flamingów, a latem całkowicie wysycha.
Aby już na dobre opuścić Pafos, ruszamy na północ, gdzie na półwyspie Akamas znajdują się łaźnie Afrodyty. To tu piękna, choć wiodąca raczej rozwiązły tryb życia bogini brała kąpiele przed i po swoich szaleństwach z kochankami. Ocieniona rozłożystymi gałęziami figowców wnęka skalna, gdzie z wapiennych skał skapuje woda, stanowi początek szlaku pieszego, który pozwala dotrzeć do najdzikszych zakątków półwyspu.
Pokonujemy tylko część trasy, dość jednak, by rozkoszować się pięknymi widokami klifowego wybrzeża, upstrzonego wysepkami morza, które mieni się zielenią, turkusem, lazurem i granatem, i z podziwem patrzeć, jak miejscowi pokonują trudną trasę samochodami terenowymi.
Spocząć nad morzem tu trudno, wybieramy więc nieodległą Coral Bay z piaszczystą plażą, gdzie po sąsiedzku, koło przylądka Lara składają jaja żółwie zielone i karetta. Zatoka ma swoje plusy – jest tu spokój i niewiele jeszcze hoteli, choć buduje się je tak szybko, że za rok, dwa cisza będzie wspomnieniem.

Bystra! – kierowca szarpie mnie za rękaw. Transport czeka. Z...

Słyszeliście o ski bums? To narciarscy włóczędzy. Kręcą się ...

Do 27 marca 2012 r. możesz głosować za pomocą SMS na najwybi...

Reklamy ośrodków narciarskich przypominają czasem te proszkó...
Tam gdzie spotyka się południowo-wschodnia Wenezuela, Gujana i północna Brazylia rozciąga się kraina nazwana przez biogeograf...
Jeszcze tylko 7 dni, do wtorku 31 stycznia 2012 r. do godz. 24.00, poprzez stronę www.alpinus-miejodwage.pl można zgłaszać pr...
W związku z wejściem w życie 1 stycznia 2012 roku ustawy abolicyjnej Polska Akcja Humanitarna realizuje projekt, którego cele...
Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...
Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.