Kiedy otwieram oczy, dokładnie przede mną wielkie czerwone słońce zachodzi powoli za bliźniacze szczyty wzgórza Dwóch Braci, oświetlając plażę Ipanema migocącym złotym blaskiem. To zdecydowanie najpiękniejsza plaża Rio i nie tak natrętnie turystyczna jak jej sławna sąsiadka. Poza tym wysokie fale odstraszają amatorów kąpieli, więc tylko surfingowcy tłumnie zaludniają tu brzeg oceanu.
Postanawiam uczcić tę chwilę caipirinhą – najbardziej znanym drinkiem Brazylii. Chwytam szklankę i już za chwilę czuję na języku orzeźwiający smak limonki i rozpuszczające się drobinki brązowego cukru. Ach! Boska chwilo trwaj. Właśnie w taki wieczór jak ten dwaj przyjaciele – Tom Jobim i Vinicius de Moraes – napisali muzykę i słowa znanego dziś na całym świecie standardu Dziewczyna z Ipanemy. Ţegnam się z piękną plażą i ulicą imienia drugiego z nich wracam do miasta.

Następnego dnia w Rio decyduję się skorzystać z usług lokalnego biura podróży. To najlepszy sposób, by zobaczyć od wewnątrz budzące powszechną grozę favele na wzgórzach okalających centrum miasta. Na tych terenach pozwolono niegdyś za darmo osiedlać się najuboższym, którzy stworzyli tu swoje domy z gliny, skrzyń, blach i kartonów. Wyciągam więc z kieszeni równowartość 100 zł i już za chwilę oglądam Rio z okien klimatyzowanego jeepa, który unosi mnie w zakamarki najsłynniejszej faveli Rocinha.
Rocinha ma ponad 150 tys. mieszkańców, głównie emigrantów z najbiedniejszych, północno-wschodnich regionów Brazylii. Ma nawet swoje centrum handlowe, gdzie mieszczą się sklepy, banki, a nawet McDonald’s! Ponoć ponad 90 proc. mieszkańców ma telewizor, a 23 proc. korzysta z karty kredytowej. Jednocześnie favele wciąż są głównym punktem przemytu narkotyków, a życiem miejscowej społeczności rządzą tzw. narkotykowi lordowie. Z drżeniem serca obserwuję coraz większą plątaninę uliczek i domów – sceneria żywcem wyjęta z filmu Miasto Boga. Na szczęście grupy roześmianych dzieciaków nie witają nas strzałami z broni palnej. Zamiast tego widzę skromne, czyste domostwa. Odwiedzam targ rzemiosła z pamiątkami, na koniec zaglądam do lokalnej szkoły samby.
Mieszkańcy przez cały rok przygotowują się do występu na Sambodromie. Dla tych pięciu minut chwały wydają majątek na wyszukane kostiumy i w pocie czoła ćwiczą skomplikowane układy choreograficzne. Przede mną, jak na zawołanie, kilka pięknych Mulatek wprawia swoje zgrabne pupy w szybki ruch wirowy. Uff! Robi się coraz bardziej gorąco. Zastanawiam się, ile czasu zajęłaby mi nauka „kręcenia bączka” i podejmuję kilka nieporadnych prób. Niestety, nasz czas już się kończy. Zostaję jednak zaproszona na nocną zabawę do faveli i wieczorem klimatyzowany busik znowu zawozi mnie do slumsów. Samochód staje przed wielką budą z blachy falistej, która aż pulsuje od wibrującego rytmu. W dusznym wnętrzu kłębi się tłum wyzywająco ubranej młodzieży, prawie żaden z chłopaków nie nosi koszuli. Czy to wpływ upału, czy też może ogólnej swobody obyczajów? Na scenę wchodzi kilku czarnoskórych raperów, a ich obscenicznym piosenkom towarzyszy wyzywający taniec, naśladujący akt seksualny. Jako egzotyczna blondynka wkrótce znajduję lokalnego adoratora. Niestety, po serii tanecznych ruchów imitujących kopulację z zażenowaniem odkrywam zgrubienie w spodniach mojego partnera. Moje początkowe zawstydzenie szybko ustępuje miejsca panice, gdy okazuje się, że mój tancerz nosi wetkniętą w portki... maczetę. No tak, w końcu jesteśmy w faveli...

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2012-01-18 14:28

    Oj tak, Brazylia to podroz marzen! Milo bylo wrocic myslami do dzungli, faweli w Rio, kolorowej Bahii... Niezdecydowanym polecam krotka relacje ze zdjeciami z wyprawy do Brazylii na wlasna reke: http://brazylia.fototheka.pl.

Autor

  • Barbara Radwańska

    Barbara Radwańska

    Podróżnik, filmoznawca, tłumacz języka hiszpańskiego, znawca kultury latynoskiej. Od lat prowadzi wyprawy po Ameryce Południowej, od Wenezueli po Ziemię Ognistą.

Ostatnio czytali

  • tami
  • travelmati
  • DeTe

Aktualności

Blogi NG

  • LosWiaheros

    Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...

  • LosWiaheros

    Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się