Błękitne wody Bahamów: Raj dla rekinówZdjęcia: Brian Skerry

Nie ulega wątpliwości, że rekiny nie cieszą się dobrą opinią. Spojrzenie notorycznego mordercy, wyszczerzone powykrzywiane zęby, obyczaj gorączkowego, krwawego ucztowania...

Nic dziwnego, że niezbyt są kochane. A i klasycy literatury niezbyt im się przysłużyli. Bladolicy pożeracz wstrętnego mięsa o otchłani pyska okolonej piłą zębów, trupich bokach i głowie Gorgony - pisał o rekinie Herman Melville. Słynny XIX-wieczny pisarz marynista przez lata spędzone na statkach wielorybniczych nie raz obserwował rekiny pożerające w gorączce wyrzucane do morza wnętrzności ćwiartowanych na pokładzie wielorybów ("wstrętne mięso").

Na Bahamach zmieniłby być może zdanie. Ernesta Hemingwaya, który w połowie lat 30. XX wieku schronił się tu z maszyną do pisania i wędkami, wyspy te natchnęły do pisania o rybach, łowieniu i urokach żeglowania. Prawda, pomstował na rekiny, które porywały mu zdobycz z haka, zanim zdążył ją wyciągnąć z wody (z zemsty zabijał je dziesiątkami - strzelał do nich i palił potem na plaży). Ale choć często je oczerniał, to potrafił o nich pisać z szacunkiem. Santiago w "Starym człowieku i morzu" mówi o ostronosie wyskakującym nad wodę: "Wszystko w nim było piękne prócz paszczy... Nie jest jakimś padlinożercą, czy po prostu ruchomym apetytem... Jest piękny, szlachetny i nie zna strachu przed niczym." [przekład Bronisława Zielińskiego].

Bahamy są wciąż mniej więcej takie, jakie były w czasach Hemingwaya, a wody wokół nich czyste, rybne, błękitne. Większa część archipelagu - na który składa się około 700 wysp i koralowych wysepek, leżących w odległości mniej więcej 800 km na południowy wschód od brzegów Florydy - nadal nie została zniszczona przez rozwój gospodarczy i przemysł. Mieszkańcy wciąż żyją z połowów homarów, langust, lucjanów i zbierania muszli skrzydelników; przybywający turyści łowią na płyciznach albule (Albula vulpes), a po żaglice i marliny wypływają na zimne i głębokie na 1800 m wody basenu zwanego Językiem Oceanu (Tongue of the Ocean).

Rekinów też tu nie brakuje. W jednym z ulubionych przez płetwonurków miejsc, zwanym Plażą Tygrysów, zobaczy się zawsze kilkanaście żarłaczy tygrysich krążących - może nie tyle jak sępy, ile jak zabawki zawieszone nad łóżeczkiem niemowlęcia. Ich ciemne, czujne oczy są wielkie jak pięści, a delikatny deseń na skórze przypomina batik. Podobno są na drugim miejscu listy najniebezpieczniejszych rekinów świata, zaraz po rekinie ludojadzie. Jedzą wszystko: inne rekiny, tablice rejestracyjne, opony. Wielka samica odrywa się od kolumny i zmierza w moją stronę; przepływa tak blisko, że widzę otworki receptorów służących do wyczuwania energii elektromagnetycznej żywych organizmów, którymi usiany jest jej pysk. Gdy jej wielkie cielsko prześlizguje się obok mnie bezgłośnie, wyciągam rękę i głaszczę jej bok. Skórę ma jak drobny papier ścierny. Nie zmienia tempa i z niezmąconym spokojem odpływa, by dołączyć do krą

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2010-06-22 14:00

    jak już się wymienia gatunki rekinów to wypadało by napisać tez nazwe łacińską, poza tym kto w aktykułach naukowych pisze "rekin ludojad" ???!!! lekka żenada

  • Do moderacji
    2010-03-27 08:37

    Super artykuł

Autor

Ostatnio czytali

  • radosny
  • artur
  • tami
  • Formor
  • kajmanesku
  • Andrej23
  • turner
  • patt1989
  • Waldasso
  • s3quin
  • AdamKrzoska
  • monika p
  • trafalgar
  • lukwie4284
  • Dikember
  • dzbano

Czytali także

Aktualności

  • Makulatura dla zwierząt

    Fundacja Viva! w porozumieniu z firmą Baj-Pros Eko informują, że rozpoczynają akcję „makulatura dla zwierząt”. Dzięki niej bę...

  • Ptolemais zaginione miasto w Libii

    Pod patronatem National Geographic Polska ukazał się album fotograficzny: "Ptolemais zaginione miasto w Libii". Publikacja je...

  • Polskie dni w Andorze 26.03-03.04.2012

    Andora to jedno z najmniejszych państw na świecie znajdujące się w Pirenejach zaledwie 200 km od Barcelony na pograniczu Fran...

Blogi NG

  • LosWiaheros

    Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...

  • LosWiaheros

    Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się