Bazarowe eldorado

19 listopad 2009


W latach 70. po towar jeździło się na Węgry i do NRD. Elektryczne grzejniki, marlboro. Ludzie kupowali elektroniczne zegarki i lalki ze złotymi lokami. W latach 80. przebojem był dżins, tureckie spodnie i kurtki. Handel odbywał się już w ilościach hurtowych. Fortuny rosły.

Gdy przyszedł stan wojenny, na bazarze pojawiły się wojskowe patrole. Zgarniały „spekulantów”, a wyroki zapadały w trybie uproszczonym. Przed oblicze sądu nigdy jednak nie trafiali wielcy hurtownicy, tylko jakieś babcie, które nie zdążyły uciec przed patrolem.

Nazwa „bazar Różyckiego” przetrwała obie wojny, PRL, pierwsze kroki polskiego kapitalizmu i obowiązuje do dziś. To był bazar, gdzie można było wejść nago, a wyjść ubrany jak dżentelmen, wspominał Tadeusz Szurek. Przez lata Polski Ludowej i jeszcze w latach 90. Różyc był kolorową enklawą, gdzie pielęgnowało się folklor. Czerpali z niego pisarze, artyści, zwykli warszawiacy. Potem bywało różnie, pojawiła się pustka, strach, że to już koniec. Ostateczny cios zadała mu gospodarka wolnorynkowa. Sklepy zapełniły się dobrami i takie miejsce jak bazar Różyckiego nie miało szans na przetrwanie. Handlowe alejki opustoszały i ledwie część drewnianych bud jest wciąż otwarta. Przed rokiem okazało się jednak, że legendarny bazar wróci do potomków Juliana Różyckiego i zostanie wpisany do rejestru zabytków. Praga bez bazaru Różyckiego? Warszawa bez Pragi? Niemożliwe.

Przy pisaniu artykułu korzystaliśmy z książki Piotra Kuleszy „Niebieski syfon. Z dziejów bazaru Różyckiego”.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2010-02-21 19:25

    świetny artykuł, a te zdjęcia są rewelacyjne, pozdrawiam

  • Do moderacji
    2010-01-17 16:04

    ...och, ja też pamiętam ten bazar!!.. i tam właśnie kupiłam upragnione dżinsy...; jakież to było wtedy cudo ! :)

  • Do moderacji
    2009-11-29 22:03

    Artykuł jest rewelacyjny, a całego dzieła dopełniają zdjęcia. Czytanie takiego tekstu to rozkosz.

  • Do moderacji
    2009-11-21 18:35

    Dzień dobry. Jeśli dżinsy to z Rożyckiego lub z Pewexu. Takie to były czasy.Takiego ciucholandu.

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2009-11-20 17:00

    Świetny:)

  • Do moderacji
    2009-11-19 23:29

    Pamiętam bazar z lat 70-tych. Zaglądałem tak jeszcze jako student. Niesamowita atmosfera. Dałem nabrać się cygance. :)

Autor

  • Danuta Śmierzchalska

    Danuta Śmierzchalska

    Redaktor magazynu National Geographic interesuje się sztuką i historią. Uważa, że ludzie powinni podróżować, bo dzięki temu uczą się tolerancji dla innych zwyczajów, religii i kultur.

  • Przemysław Szubartowicz

Ostatnio czytali

  • artur
  • Aneta
  • Mireq
  • elBarto
  • kazcio
  • EWELINA
  • owink
  • LowcaPrzygod
  • gilmo
  • Knnopers
  • SzymonS100
  • kateplum
  • Pankazek
  • nikonka
  • welminka
  • Majerotto
  • ewand
  • traveler60
  • eldo
  • kropka77
  • ilonka1106
  • monika p
  • macias
  • borsukmarek

Czytali także

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się