Obecnie badacze ze stacji Arctowskiego włączyli się w projekty IV Międzynarodowego Roku Polarnego, który potrwa od 1 marca 2007 do 1 marca 2009. W jego ramach zaplanowano 220 projektów badawczych, z czego w 55 udział wezmą Polacy. Jednym z nich jest program Obcy w Antarktyce. Na stacji Arctowskiego „obcy” pojawiają się podstępnie – np. pod wycieraczką przed wejściem. Ktoś go przywlókł na butach z Chile, a może uciekł ze szklarni założonej jeszcze na ziemi przywiezionej z Polski? Intruzem jest wiechlina roczna – trawa agresywnie rozprzestrzeniająca się w delikatnym ekosystemie. Naukowcy będą odkurzać wszystkich przybywających na stację, żeby sprawdzać, co na sobie wnoszą: zarodniki, nasiona, fragmenty roślin, zwierząt, glony. Dziś już nie można przywozić na stację zwierząt ani ziemi. Wszelkie transporty i bagaże są odkażane. Pietruszka, marchew i pomidory rosną w szklarni na guanie pingwinów i lokalnym żwirze – to polski eksperyment, którym zaciekawili się badacze z innych stacji.
W Antarktyce królują porosty. Profesor Maria Agata Olech z Uniwersytetu Jagiellońskiego stworzyła na tej uczelni zielnik antarktyczny, jeden z największych na świecie, liczący ok. 30 ty-sięcy okazów. Sama odkryła i opisała ok. 100 nowych dla nauki gatunków: porostów, mchów, glonów, grzybów. – Porosty są milczącymi świadkami tego, co człowiek robi z Ziemią i przestrzenią kosmiczną – tłumaczy polarniczka. – Są lepszymi czujnikami niż aparatura, bo nieustannie, niczym gąbki, chłoną skażenie powietrza. Pomiar zawartości pierwiastków radioaktywnych w porostach ujawniał np. testy broni jądrowej przeprowadzane w tajemnicy w różnych miejscach na świecie. Cząsteczki promieniotwórcze docierały nad Antarktykę dzięki cyrkulacji ziemskiego powietrza.
Ten rejon pozwala też zajrzeć w przestrzeń kosmiczną. W głębokich dziurach wywierconych w lodzie instaluje się detektory, które wyłapują neutrina, trudno uchwytne cząstki elementarne nieustannie przelatujące przez Ziemię. Amerykańska Agencja Kosmiczna NASA m.in. na stacji Arctowskiego przez trzy lata szukała odpowiedzi na pytanie o najwłaściwszy skład załogi planowanego lotu na Marsa. Badanie grup ludzi przebywających tu długo w izolacji, zdanych na siebie, pokazało, że o dobrych relacjach członów załogi decyduje kultura, z której pochodzą, wykształcenie, siła motywacji i płeć. Niefortunne byłoby wysłanie jednej kobiety z mężczyznami. Dwie niewiasty, jak dowodzą wyniki badań, tworzą lepszą atmosferę – wzajemnie się kontrolują.
Traktat Antarktyczny, który od 1959 r. określa wzajemne relacje państw posiadających stacje polarne, liczy zaledwie 14 punktów. Podstawowym jest wykorzystanie kontynentu Antarktydy i otaczających ją wód do celów pokojowych i naukowych, dla wspólnego dobra. Polacy doradzali Peruwiańczykom, prowadzili program naukowy w stacji hinduskiej, przyjaźnie współpracują z Rosjanami, Hiszpanom pomogli założyć stację. Ci ostatni na Wyspie Livingstona podziękowali nazwami: Lodowcem Polaków i Polskiej Akademii Nauk. Antarktyka to niezwykła kraina. Ze względu na bogactwo oceanów jest spiżarnią przyszłości; największym na planecie rezerwuarem słodkiej wody – zamrożonej oraz ukrytej pod kopułą lodu w gigantycznych jeziorach; woda morska wokół niej ma temperaturę ujemną; krew ryb w niej pływających nie zamarza i może być bezbarwna; słońce miesiącami tam nie wschodzi lub nie zachodzi, a temperatura potrafi spaść do minus 80OC. Jest krainą nieprzyjazną człowiekowi. Może dlatego poczucie obcości surowego środowiska rekompensuje ciepło stosunków międzyludzkich. W Antarktyce bowiem narody są dobre dla siebie nawzajem. Arctowski byłby dumny z tradycji, której dał początek.  

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Autor

Ostatnio czytali

  • tami
  • kameleo
  • adamuss
  • Murphy
  • Bananna
  • biegly
  • busiek
  • nafisss
  • yonkers
  • pavelk
  • mikotik
  • PETER
  • AnBis
  • Dagus
  • Bog_danek
  • monika p
  • alejka

Czytali także

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się