Kordoba to inne klimaty. To przede wszystkim Mezquita, najpiękniejszy meczet, jaki kiedykolwiek udało się Arabom postawić na Półwyspie Iberyjskim. Las ponad 850 kolumn z granitu, jaspisu i marmuru dzielących salę modłów na 19 naw robi piorunujące wrażenie.
W środku półmrok, dopiero po chwili oczy przyzwyczajają się do ciemności. Wobec tak imponującego dzieła trudno powstrzymać zachwyt.
Gdyby nie było Mezquity, Kordoba i tak potrafiłaby zauroczyć, uważa Pete. Podziwiamy wspaniałe place i piękne patia. – Muzułmanie założyli tu swój emirat, a potem niezawisły od Bagdadu kalifat – mówi nasz przewodnik. – Był to wówczas najlepiej zorganizowany ośrodek nauki i sztuki, promieniujący na cały Zachód. Kiedy Paryż i Londyn wyglądały jak wioski, Kordoba była już milionową metropolią.
Grenada to przede wszystkim najwspanialszy arabski pałac w Alhambrze, wciąż świadczący o potędze ostatniego królestwa Maurów w Hiszpanii. Choć droga ostro pnie się w górę, nie brak turystów pragnących dojść do Alhambry piechotą. Rześki poranek zagrzewa do marszu. Słychać śpiew ptaków i wszystkie języki świata. Tą samą drogą pędzili kiedyś sułtani na koniach: przezorny Ibn Ahmar z rodu Nasrydów, który uczynił z Grenady stolicę swego państwa. Przed nami XIV-wieczny, monumentalny zamek wzniesiony z rdzawej cegły – „al-Hamra”, po arabsku „czerwony”. Surowa budowla na wzgórzu, prawie pozbawiona dekoracji, niczym nie zdradza piękna skrywanego za wysokim murem.
„Życie, które w innych częściach Europy traktowano jak przygotowanie do śmierci, tutaj uważano za coś pięknego i niezwykłego. Uszlachetniano je rozwojem nauki i czczono, rozkoszując się przyjemnościami, jakie ze sobą niosło” – pisał Jan Moris w książce „Hiszpania”.
W zawiłym układzie komnat i sekretnych przejściach orientuje się tylko Francisco, lokalny przewodnik. Pewnie prowadzi do Seraju, gdzie przyjmowano poselstwa i wyjątkowych gości. – Ta część pałacu była dziełem Jusfusa I, romantycznego, mądrego władcy. Niestety, został on zasztyletowany przez szaleńca podczas modlitwy w meczecie – dodaje.
W głębi okazała sala tronowa, zwana Salonem Ambasadorów. Na ścianach mozaiki „azulejos”. Cedrowe sklepienie w kształcie kopuły wyobraża siedem sfer niebieskich muzułmańskiego kosmosu. – Każdy muzułmanin po śmierci, jak każe tradycja, przechodzi przez niebo szmaragdowe, niebieskie, srebrne, złote i perłowe. Dopiero na końcu czeka go raj, czyli siódme niebo – wyjaśnia Francisco.
W Koranie raj jest opisany jako bujny, ocieniony ogród, przez który przepływa orzeęwiająca rzeka. Delikatny wiatr porusza konarami drzew, pod którymi w cieniu baldachimów z liści odpoczywają „szczęśliwcy”. Taki obraz pasuje do Generalife, ogrodu i letniego pałacu sułtana sąsiadującego z Alhambrą, dokąd panujący uciekali od dworskich intryg.
Stąd wyruszamy też do arabskiej dzielnicy Albaicin. Wzdłuż brukowanych uliczek za wysokim murem stoją mauretańskie wille. Najlepiej przyjść tu wieczorem i wspiąć się na plac San Nicolas. W promieniach zachodzącego słońca, wśród pachnących jaśminów, podziwiamy niezapomniany widok Alhambry.
Błędem byłoby nie zobaczyć występów flamenco w restauracjach na Sacramonte. Tańczą tam najlepsze cygańskie zespoły. Sadowimy się na krzesłach jak najbliżej estrady. Kruczowłose tancerki wirują spódnicami, śpiewają o zdradzie, miłości i posyłają w stronę widowni płomienne spojrzenia. Pisał o nich kompozytor Emanuel Chabrier: „Ach te oczy, te kwiaty w ich cudnych włosach, te szale wokół talii, te stopy wystukujące zmieniające się ciągle rytmy, te drżące ramiona. Ole! Ole!”

Z prądem, ale pod prąd – można powiedzieć o zmaganiach uczes...

Nowe miejsca najlepiej zwiedzać z ich mieszkańcami. Z tym że...

Religijny wymóg, ochrona przed męskim spojrzeniem, a może po...

W połowie drogi między Chinami a Paryżem. Nie tylko na mapie...
Alex (Gael Garcia Bernal) i Nica (Hani Furstenberg), amerykańscy 30-latkowie, to zagorzali backpackersi, wierzący w moc przyg...
Razem z ekipą BBC podążaj śladem dzikich zwierząt mieszkających w różnych zakątkach świata!
20 maja OTOP zaprasza wszystkich do udziału w ustanawianiu historycznego rekordu liczby osób obserwujących ptaki. W Ptasiej M...
Mieszkańców Śląska i wszystkich odwiedzających ten region w przyszły weekend, serdecznie zapraszamy do odwiedzenia w tym terminie Muzeum w Gliwicach....
Przepraszam za wszystkie złe myśli. Szczególnie po akcji z kostkami lodu, Tajowie nie byli najbardziej uśmiechniętym narodem w moich oczach. Kraj ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.