Popełzłem dalej, ale niebawem trafiłem na następną zaporę. Sądziłem, że znalazłem się w ślepym zaułku. W świetle latarki nad głową dostrzegłem jednak otwór. Przyłożyłem doń twarz, poczułem podmuch. Według innej mądrości Smitha: „Tam gdzie wieje, da się przejść”. Wtedy zacząłem kopać jak opętany. Rychło natrafiłem na większe skały, ale kilka głazów wielkości piłki udało mi się usunąć. Z rękoma wyciągniętymi przed siebie, wyginając się, obracając, zdzierając skórę na piersiach, z boską pomocą wpełzłem w końcu do olbrzymiej komory.
Byłem w euforii. Po części dlatego, że za mną było to, co później nazwaliśmy Kolonoskopią, a po części dlatego, że jako pierwszy dotarłem do miejsca nietkniętego jeszcze przez człowieka. Godzinę później cały zespół przebył Kolonoskopię. Zaczęliśmy badać komorę. Stos kości nietoperza. Szkielet prehistorycznego gryzonia. Niezwykłe rurowe stalaktyty. Skamieniały liliowiec – morskie stworzenie, które kosmatymi ramionami chwytało pożywienie.
W głębi nowo odkrytej komory kusił mały otwór. Bobo, najdrobniejszą, wysłano na rekonesans. Usłyszeliśmy, jak piszczy z zachwytu. Zobaczyła helicyty: białe, podobne do pająka formacje naciekowe. – Są absolutnie doskonałe! – wykrzyczała po wydostaniu się z otworu na naszą stronę. – Maleńkie, delikatne. I… Drżała poruszona, najwyraźniej widziała coś jeszcze, czego nie potrafiła ukryć. Spojrzałem na Koziorożca – wiedział, co Bobo chce powiedzieć: – Jaskinia ma ciąg dalszy!

Tydzień z Wielkimi Kotami! Oglądaj codziennie od poniedziałk...

Zapraszamy do zapoznania się z wynikami konkursu fotograficz...

Do roku 2050 liczba ludności świata ma dojść do dziewięciu ...

Czy Mieszko I był duńskim wodzem o imieniu Dago? Big Cats I...
Tam gdzie spotyka się południowo-wschodnia Wenezuela, Gujana i północna Brazylia rozciąga się kraina nazwana przez biogeograf...
Jeszcze tylko 7 dni, do wtorku 31 stycznia 2012 r. do godz. 24.00, poprzez stronę www.alpinus-miejodwage.pl można zgłaszać pr...
W związku z wejściem w życie 1 stycznia 2012 roku ustawy abolicyjnej Polska Akcja Humanitarna realizuje projekt, którego cele...
Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...
Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.